Nowy Numer 38/2019 Archiwum

Ma trzy powody

– Kiedy zobaczyłem, że ci młodzi za mnie i dla mnie umierają ze zmęczenia, to był początek końca alkoholu w moim życiu – mówi Zbyszek z Jasła.

Przez Ociekę, parafię na wschodnim krańcu naszej diecezji, przeszła 11 lipca XXXV Piesza Pielgrzymka Młodzieży o Trzeźwość Narodu Polskiego. Prowadzą ją księża michalici od grobu kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie do grobu bł. Bronisława Markiewicza w Miejscu Piastowym.

– Trzynasty raz gościmy pielgrzymów w szkole. Gotujemy obiad dla ponad 100 uczestników. W naszej miejscowości zatrzymują się już 20. raz – mówi Marta Szybała, dyrektor szkoły w Ociece. Miejscowi podejmują też w sezonie pieszą pielgrzymkę przemyską i rzeszowską. Michalicka jest wyjątkowa. – Wołamy do miłosiernego Boga o trzeźwość w naszej ojczyźnie, naszych rodzinach i parafiach. Swoją pokutą i wysiłkiem chcemy wynagradzać za grzech pijaństwa – mówi ks. Maksymilian Michcik, michalita, kierownik pielgrzymki. Przez 12 dni, kiedy są w trasie, ludzie ciągle powierzają im swoje intencje. – Wielu pątników zabiera swoje własne, prosi o trzeźwość ojca, wujka, siostry. Wielu uczestników ma takie doświadczenia – informuje Roman Bek, kierowca towarzyszący pielgrzymce od 20 lat. – Moja trzeźwość jest owocem pielgrzymki. To było w 2008 roku. Szef wysłał mnie do obsługi pielgrzymki. Kiedy trzeciego dnia w Górze Kalwarii, a było wtedy potwornie gorąco, na końcu dnia zobaczyłem młodych, którzy zalegli na posadzce w przedsionku kościoła i prawie umierali ze zmęczenia, dotarło do mnie, że oni przeze mnie i dla mnie tak wyglądają. To był początek mojej trzeźwości – opowiada Zbigniew Pec z Jasła. Od tego czasu towarzyszy pielgrzymom. Młodzi przemierzają 420 km. – Nie da się kalkulować i robić z Bogiem zakładów, że ja przejdę i dojdę, a Ty zrób, o co Cię proszę, ale mamy świadomość, że robimy coś dobrego. Pielgrzymka zmienia przede wszystkim samych uczestników – tłumaczy ks. Michcik. Patrycja Lubera z Kobyłki i Klaudia Górska ze Słupna mają po 20 lat. Nie należały nigdy do „kościelnych” dziewczyn, ale od czterech lat chodzą na michalicką pielgrzymkę. Mówią, że alkohol czy inne używki wśród młodych są w zasadzie normą. Spotkania towarzyskie niestety nie mogą się odbyć bez alkoholu. – Udział w pielgrzymce zaczął zmieniać moje spojrzenie na alkohol. Dziś wiem, bo sprawdzałam niejeden raz, że możliwa jest świetna zabawa bez procentów – mówi Patrycja. W życiu Klaudii od dłuższego czasu alkoholu już nie ma. – Po pierwsze dlatego, że jednak mamy w Polsce problem z nadmiernym piciem. Nie chcę swoim spożyciem powiększać tego problemu. Daję więc przykład, że można nie pić. Po drugie, często bywam kierowcą. Na dodatek okazało się niedawno, że jestem po prostu uczulona na alkohol, więc mam mnóstwo powodów, by nie pić – uśmiecha się. Klaudia ma trzy powody. Każdy z nas jest w stanie znaleźć przynajmniej jeden, by zachować trzeźwość.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL