Nowy numer 2/2021 Archiwum

Wzór pod ręką

– Święta Kinga nie żyje już ponad 700 lat, ale jest to święta bardzo aktualna – mówi ks. Stanisław Śliwa.

Kaplicę w Janczowej miejscowi zaczęli budować w 1987 roku. – Miała być pw. bł. Karoliny, ale proboszczujący wtedy w Siedlcach ks. Plichta był spod Starego Sącza i jego głos przeważył, że patronką została św. Kinga. Nie żałujemy, to piękna patronka – mówi Stanisław Hodorowski, sołtys wsi i opiekun kaplicy. Do tej kaplicy ks. Stanisław Śliwa, kapelan starosądeckich klarysek, wprowadził 28 lipca relikwie św. Kingi.

– Staraliśmy się o relikwie, by św. Kinga była z nami nie tylko duchowo, byśmy mogli jeszcze bardziej zbliżyć się do niej, wpatrywać we wzór świętości, który nam pozostawiła – tłumaczy ks. Sebastian Wiktorek, duszpasterzujący w Janczowej wikariusz parafii Siedlce. Ten wzór przypomniał w czasie triduum, które poprzedziło uroczystość, ks. Mateusz Florek. O jego aktualności przekonuje też ks. Śliwa. – Jeszcze jako księżna umiała to, co czyniła na ziemi, z wiarą poddawać woli Bożej. Z wrażliwością i poświęceniem pomagała potrzebującym, czyli czyniła caritas. Patronuje samorządowcom, bo troszczyła się i mądrze zarządzała tym, co zostało jej powierzone – mówi ks Śliwa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama