Nowy numer 42/2019 Archiwum

Centrum życia

Grybów jest obok. Potem po dwadzieścia kilka kilometrów do Gorlic, Nowego Sącza i Krynicy-Zdroju. Wygląda na to, że miejscowość jest w środku.

Nauczycielka Irena Sekuła, kąclowianka, dziś mieszkająca we Florynce, przypomina, że Kąclowa była kiedyś pograniczem.

– Nie tyle państwowym, co religijnym, etnicznym. Była kiedyś ostatnią polską parafią, bo dalej zaczynała się Łemkowszyzna. Dlatego do erygowanej 1 sierpnia 1929 roku parafii w Kąclowej należały też wszystkie katolickie dusze zamieszkałe na południe od niej – mówi. Podobno dlatego stary drewniany kościół postawiono na końcu parafii, żeby wszyscy chcący przyjść na liturgię z terenów łemkowskich mieli do niego blisko. Dziś także są różnice. – Florynkę zamieszkuje ludność, która tu przyszłaz zewnątrz. Kąclowa jest bardziej zasiedziana, z dziada pradziada – dodaje Irena Sekuła. Nowy kościół powstał w centrum wsi w latach 80. XX wieku z inspiracji rodaka ks. bp. Józefa Gucwy, który był wówczas biskupem pomocniczym w Tarnowie. Kościół był potrzeby, bo w Kąclowej było coraz więcej ludzi. Biskup Józef był i jest swego rodzaju ikoną wsi. – Kiedy przyjeżdżał z Tarnowa, to w sobotę wieczór na Kasprówce było widać światło. Był to znak, że w niedzielę w kaplicy jego domu będzie Msza św. o godz. 8. Szliśmy tam z Podchełmia, aby razem z nim się modlić – wspomina Ewa Matuła, mieszkanka Kąclowej. W latach 60. XX wieku Kąclowa miała 250 numerów, teraz ma ich około 700. – Przyrost wynika z tego, że kąclowiaki raczej trzymają się rodzinnej ziemi. Nawet jak wyjeżdżają, to często i tak wracają na ojcowiznę – mówi Adam Gruca, sołtys wsi Kąclowej. Sam jest na to dowodem, bo po 30 latach na Śląsku wrócił do rodzinnej wsi. – Tu jest centrum naszego życia – dodaje. Obchody 90. rocznicy powstania parafii przebiegały 15 sierpnia, przy okazji odpustu parafialnego. Po południu po Eucharystii odbył się festyn na rzecz misji ks. Pawła Skraby, miejscowego rodaka pracującego w Czadzie. Świadectwem przywiązania do rodzinnej parafii i wsi jest choćby to, że miejscowi kultywują tradycję, lokalny folklor. Ewa Matuła prowadzi dziecięcy zespół regionalny Pogórzańskie Dzieci, w którym zaangażowanych jest ponad 50 najmłodszych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL