Nowy numer 42/2019 Archiwum

Lubię rozmawiać o wierze

O swoich doświadczeniach katechezy parafialnej mówią członkowie wspólnoty pw. MB Nieustającej Pomocy w Mielcu.

Olga Apollo

– Dla mnie świetna rzecz to spotkania seniorów. Czuję się młodo, ale swoje lata mam. Raz w miesiącu spotykamy się na Mszy św., potem mamy spotkanie w budynku Kany: film religijny, prelekcja czy konferencja, rozmowa, trochę śpiewania. Takie spotkania bardzo łączą. Są też katechezą, bo film czy prelekcja prowokują do zadawania pytań, szukania odpowiedzi, do dyskusji o wierze. To poszerza moje rozumienie wiary. Nawet jeśli są tematy, które się powtarzają, to nic nie szkodzi, bo wiele się zapomina, trzeba odnawiać w sobie rozumienie wiary. Podobnie cenię sobie krótkie konferencje przy okazji zmiany tajemnic różańcowych. Modlimy się na różańcu, ale może winniśmy lepiej go rozumieć.

Krystyna i Stanisław Kabałowie

– Jesteśmy w Domowym Kościele Ruchu Światło–Życie. Co miesiąc organizowane są spotkania w parafii w danym kręgu, a parę razy w roku spotkania rejonowe. Czujemy się z formacyjnego punktu widzenia zaopatrzeni. Odczuwamy jednak pewne potrzeby katechezy związanej z apologią, z obroną wiary. Dziś dość łatwo zetknąć się z osobami niewierzącymi, które mają niezłą znajomość Pisma Świętego, realiów Kościoła, które gotowe są punktować katolików za wszystko. Zdarza się, że brakuje nam argumentów w rozmowach, dyskusji, a nieraz musimy dobrze zastanowić się, co odpowiedzieć. Taka katecheza apologetyczna byłaby pomocą w podobnych sytuacjach.

Kinga Tchórzewska

– Młodzi ludzie potrzebują formacji poza szkolną katechezą. Potrzebują poczucia przynależności do grupy, wspólnoty. Ja odnalazłam się w grupie apostolskiej, a w parafii jestem animatorką. Są to okazje, by się formować. Spotkania mamy co tydzień. Jest modlitwa, ale jest też na przykład film, rozmawiamy na tematy związane bezpośrednio z wiarą, konkretnie i rzeczowo. Wszyscy wiedzą, że to jest miejsce, gdzie poszukuje się odpowiedzi, rozwiewa wątpliwości. Wiemy, że możemy liczyć na księży w parafii, którzy chętnie z nami o tym rozmawiają. Ważne, że w rozmowach o wierze uczestniczy wielu rówieśników. Jesteśmy zarówno katechizowanymi, jak i katechizującymi.

Albert Szałda

– Studiuję dość daleko od domu, ale często tutaj przyjeżdżam i staję przy ołtarzu jako lektor. W ramach tej wspólnoty doświadczyłem wielu form ewangelizacji, katechezy. Nie tylko liturgicznej, objaśniania symboli, znaków, gestów, ale formacji chrześcijańskiej, dotyczącej moralności, Pisma Świętego, życia sakramentalnego. Nie trzeba zwiększać liczby spotkań czy tworzyć nowych grup, bo wspólnot w parafii jest naprawdę wiele. Można by ewentualnie przy okazji konferencji czy rozważania dawać ludziom więcej czasu na przyjęcie słowa w ciszy, rozważanie i refleksję.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL