Nowy numer 42/2019 Archiwum

Marzyciel z Odporyszowa

Adam Tomczyk, pisarz, regionalista z Żabna, opowiada o legendarnym prekursorze lotnictwa.

Grzegorz Brożek: Z okazji rocznicy śmierci Jana Wnęka organizowane są imprezy, kręci się filmy, czcząc jego pamięć. Kim był ten mieszkaniec Odporyszowa?

Adam Tomczyk: Na pewno człowiekiem utalentowanym, który realizował się w rzeźbiarstwie. Rzeźbił już ponoć od dzieciństwa. Do strugania świątków namówił go ks. Stanisław Morgenstern, proboszcz parafii w Odporyszowie. Tworzył postacie Boga, aniołów i świętych, sceny ewangeliczne, płaskorzeźby do różańcowych kapliczek i drogi krzyżowej. Jego prace są bardzo sugestywne. Nie są precyzyjne w każdym grymasie, zmarszczce, nie tak wyrafinowane jak u Wita Stwosza, a jednak przemawiają. Pozy, proste chłopskie odruchy, które uchwycił, dopasował znakomicie do treści, sytuacji ewangelicznych scen. Wyrażają emocje.

Z załamania rąk, ze spojrzenia, z pochylenia głowy można czytać myśli drewnianych postaci. Takich rzeźb Wnęk pozostawił ponad 300, w Odporyszowie i Muzeum Regionalnym w Krakowie jest ich około 100. Jan Wnęk nie podpisywał swoich prac, nie znaczył ich inicjałami, nawet nie wyrzynał swojej cechy, można jednak rozpoznać je pośród innych. Był artystą autentycznym. Kto słyszał jednak o Janie Wnęku? Kto zna jego twórczość? Myślę, że spoza lokalnej społeczności tylko pasjonaci etnografii i ludowej rzeźby.

Kiedy zaczął latać?

Tadeusz Seweryn, dyrektor Muzeum Regionalnego w Krakowie w latach 30. XX wieku, który odkrył Wnęka jako rzeźbiarza, w jednej z książek pisze, że Wnęk cztery razy na skonstruowanych przez siebie skrzydłach zlatywał z wieży kościelnej, aż przypłacił eksperymenty życiem. Zginął po jednym z lotów w 1869 roku. Seweryn na podstawie opisów zięcia Jana Wnęka zrekonstruował te skrzydła. Jednakże autor nie podaje żadnych nazwisk swoich rozmówców, świadków tamtych wydarzeń. Wielu autorów w publikacjach powołuje się na Seweryna oraz na rzekome informacje w Kalendarzu Krakowskim z 1867 roku, który miał donosić, że „chłop w Odporyszowie na skrzydłach z dachu leciał”. Przejrzałem ten rocznik kalendarza, jednak żadnej wzmianki nie znalazłem. Podobnie autorzy całej masy współczesnych artykułów prasowych nie podpierają się żadnymi dowodami, relacjami źródłowymi. Piszą o domniemanych lotach bądź jako wydarzeniach historycznych bądź legendarnych. Sam interesuję się postacią i dokonaniami Jana Wnęka, i wiem, że do dziś bezskutecznie poszukuje się jakiegokolwiek wiarygodnego zapisu o jego lotach w jakiejkolwiek publikacji z tamtego czasu.

Jest Pan malkontentem…

Loty Wnęka nie są kwestią wiary, tylko rzetelnej wiedzy. Jednak na razie pisanie o Wnęku jako prekursorze lotnictwa jest powtarzaniem niesprawdzonych przekazów. Czy tak próbuje się uwiarygodnić legendę? Czy jest aż tak wszechmocna potrzeba mitu? Być może. Tym, co przynosi nam dziś wieści o Ikarze z Odporyszowa, jest wieść gminna i tradycja mówiona. Ludzie mówili dawniej, że „podobno latał”, „podobno frukał z wieży”. Czy w tym konkretnym przypadku przekazy są wystarczającymi dowodami, które odbiorą palmę pierwszeństwa przyznaną przez lotniczy świat Otto Lilienthalowi? Lilienthal powiedział: „Wynaleźć samolot – nic takiego. Wybudować go – to już coś. Lecz latać – znaczy wszystko”. Czy Jan Wnęk latał? Nam, współczesnym, trudno to udowodnić. Chciałbym, by okazało się, że był to pionier lotnictwa. Gdyby się to potwierdziło, historię zdobywania przestworzy należałoby napisać na nowo. Jednak potrzebne są dowody. Dopóki ich nie znajdziemy, loty Jana Wnęka pozostaną piękną legendą o tym, że nawet prosty człowiek ma marzenia, pragnie przekraczać granice, spojrzeć na świat z innej perspektywy. Takie marzenia są fundamentem postępu.

Na naszej stronie: tarnow.gosc.pl obszerny tekst Adama Tomczyka o Janie Wnęku zatytułowany „Marzyciel z Odporyszowa”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL