Nowy numer 42/2019 Archiwum

W butach Michała, Gabriela i Rafała

Tracimy więź ze światem duchowym, spychając go w sferę fikcji. Fascynuje nas Tolkienowska saga, ale już wiarę w jasną i ciemną stronę mocy wielu nazwałoby naiwnością. Pochopnie. I ze szkodą dla siebie. Poznajcie ich moc, usłyszcie ich głos i nieście uzdrowienie innym.

Trzech archaniołów – Michał, Gabriel i Rafał. Bóg powierzył im specjalne misje wobec ludzi. Istotę każdej z nich określają ich imiona. Michał stoi na czele hufców anielskich, zwycięsko walczy z szatanem, przeciw któremu wystąpił jako pierwszy z okrzykiem: „Któż jak Bóg!”. Archanioł Gabriel jest aniołem zwiastowania. Rafał znaczy „Bóg uleczył”.

– Są dyskretni, przeźroczyści,, życzliwi, pełni pokory, nie narzucają się i mają nadludzką moc pochodzącą od Boga. Stworzeni zostali przez Niego, by służyli ludziom. W służbie wyraża się ich wielkość – tłumaczy egzorcysta ks. Artur Ważny, ojciec duchowy kapłanów diecezji tarnowskiej. O świecie dobrych i złych duchów wie wiele. – Niewzywani nie przychodzą, nie narzucają się, szanują naszą wolność. Jeśli jednak nawiążemy z nimi relację, ochronią, ostrzegą, ubiegną, olśnią, uzdrowią. Robią swoje i odchodzą, żeby nie zatrzymywać nas na sobie. Anioł służy nam, bo Bóg tak chce, i na Niego wskazuje. Jest pokorny. Demon, kiedy go zawołam, także przyjdzie, ale nie będzie chciał odejść ze względu na swoją pychę – tłumaczy ks. Artur.

Bądź naszą obroną

Michał odkrył i doświadczył mocy swojego patrona 14 lat temu. – To był dzień, kiedy jechaliśmy po dzieci przyznane nam w adopcji. W ciągu dnia trwała rozprawa sądowa, po niej mogliśmy odebrać dziewczynki. Wracaliśmy już do domu, mieliśmy do pokonania kilkaset kilometrów. Była zima, zrobiła się już noc i rozpętała się burza śnieżna. Do obaw związanych z niepogodą dochodził strach, jak sobie poradzimy jako rodzice – opowiada Michał. – Wtedy przyszło olśnienie, że przecież mam patrona od tych spraw i zacząłem się modlić do św. Michała. Nie minęły trzy minuty, jak burza poszła w inną stronę, a z nią i cały strach. Spłynął na mnie spokój i zdałem sobie sprawę z jego mocy. Od tego momentu świadomie zacząłem się modlić do św. Michała i zawsze w sytuacjach szczególnie trudnych, osobistych, on jest mi pomocą. – Muszę się wtrącić, bo nie wytrzymam. Święty Michał to też mój patron – deklaruje Joanna, żona Michała. – Archanioła „zaanektowała” cała rodzina i wszyscy korzystają na tym, że Michał im służy – dodaje. Podczas codziennej porannej i wieczornej modlitwy rodzinnej zwracają się do swojego patrona. Znaków jego działania doświadczyli w swoim życiu wiele razy. Michał powierzył mu swoje dzieci i żonę, żeby ich pilnował i strzegł. Sam należy do grupy czcicieli św. Michała, istniejącej przy jego parafii. Chciał zostać też jego rycerzem. – Święty Michał jest wojownikiem, żołnierzem. On uczy mnie tego, żeby walczyć ze swoimi słabościami, jak walczyć z własnym grzechem, przyzwyczajeniami. Oddaję mu swoje słabości – mówi Michał. W wakacje całą rodziną pojechali do Gargano. – To było niesamowite przeżycie. W Grocie św. Michała uczestniczyliśmy we Mszy św., służyłem tam przy ołtarzu, czytałem czytania, łzy napływały mi do oczu. Spędziliśmy przy św. Michale praktycznie cały dzień, dużo się modliliśmy, polecaliśmy mu całą naszą rodzinę – opowiada.

Słyszysz Jego głos?

Czy Gabriel, który zwiastował Maryi, że urodzi Syna Bożego, ma szansę dziś przebić się z Dobrą Nowiną, dotrzeć do ludzi? Życie duchowe potrzebuje ciszy. Gdzie ją znaleźć? Jak usłyszeć Boży głos? – Świat determinuje dziś odbiór każdego słowa. Wszechobecny nadmiar słów sprawia, że brakuje nam ciszy. Na ulicach wszystko krzyczy – znaki, witryny sklepów, reklamy. Trudniej jest nam skupić się na Bożym słowie i jego znakach. Zdając sobie z tego sprawę, grupa Semeron, działająca w tarnowskim seminarium, podejmuje wiele inicjatyw po to, by stworzyć przestrzeń, w której człowiek będzie się mógł wyciszyć i wsłuchać w Boży głos – mówi ks. Dawid Madej, tegoroczny neoprezbiter jako kleryk był mocno zaangażowany w działalność grupy. To dzięki niemu udało się Semeronowi nawiązać współpracę z firmą Bless Code. Tworzy ją małżeństwo grafików, którzy przeżyli nawrócenie i postanowili, że swoim talentem będą służyć Bogu, głosić Jego słowo. Miłosz i Ola Wszołkowie, właściciele firmy, nie chcą tworzyć „katolipy”, zależy im na najwyższej jakości materiałów, do których tworzą grafikę. Semeron we współpracy z nimi wydał już kilka książek. Pierwszą było „EKG serca” – przewodnik, który pozwala krok po kroku zbadać swoje serce, stworzyć w nim przestrzeń do działania słowa Bożego. W miejsce to prowadzą czytelnika spotkania z bohaterami Nowego Testamentu: Szawłem, Piotrem, Samarytanką oraz kobietą cierpiącą na krwotok. – Teksty zawarte w książce mają niewiele słów, zawierają jedynie istotę historii. Słowo Boże jest to samo i niezmienne, włożyliśmy je jedynie w inne opakowanie. Wzrok jest zmysłem, którym odbieramy świat. Postanowiliśmy to wykorzystać, wydając materiał na dobrym papierze i z przyjemną dla oka grafiką. Wszystko z szacunku wobec Słowa, na które wskazujemy, i wobec czytelnika, któremu chcemy je głosić – tłumaczy ks. Dawid. Z rozmysłem książka nie jest klejona ani szyta, kartki połączono sprężyną. Nie ma w niej perykop biblijnych, do których autorzy się odwołują, jedynie sigla. – Chcieliśmy, aby czytelnik sięgnął po Pismo Święte, które – jestem przekonany – jest w każdym domu, aby je wziął do ręki, odkurzył i by z nim zostało. To pragnienie wynikało z chęci uczenia szacunku do Biblii i doprowadzenia do spotkania ze Słowem, które jest źródłem. Nie książka była celem, ale słowo Boże i zagłębienie się w nim. Ono leczy i doprowadza do spotkania z żywym Chrystusem, który jest w sakramentach – tłumaczy ks. Dawid, dodając, że to, co wydarzyło się w życiu Maryi – przyjęcie Słowa, które stało się ciałem – może dokonać się też w nas. – Pan Bóg, stwarzając świat, człowieka, uczynił to słowem. Już pierwsza strona Biblii nam o tym mówi. Tak też dziś. Słowem chce stwarzać i nas leczyć – dodaje kapłan.

Archanioł w całym zastępie aniołów

Barbara Duran z Olszyn jest jak św. Rafał. Archanioł w całym zastępie aniołów, którzy służą innym. Prezesuje stowarzyszeniu „Wszystkie dzieci nasze są”, które działa przy Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Olszynach. Oficjalnie grupa została zarejestrowana w styczniu 2015 roku, lecz różnego rodzaju działania podejmowane były już wcześniej: współpraca z dziećmi z niepełnosprawnością, z ubogich rodzin, domu dziecka i placówek opiekuńczo-wychowawczych. Cel wciąż ten sam – pomagać bezinteresownie potrzebującym, chorym, kalekim i opuszczonym. Obecnie stowarzyszenie pod swoimi skrzydłami ma ok. 60 podopiecznych. – Jesteśmy jedną wielką rodziną. Czuwają nad nami anioły, opatrzność Boża. To, co robimy, to Boża zasługa i wielki dar – uważa Basia i jak na prawdziwego archanioła przystało, najmniej w działalności stowarzyszenia widzi siebie, a wskazuje na źródło pociechy, siły i dobroci, jaką w całym codziennym krzyżu rodzicom dzieci niepełnosprawnych może dać Bóg. – W stowarzyszeniu jest dużo fantastycznych rodziców, którzy mimo wielu zajęć, znoszonych trudów i krzyży, które dźwigają, mają siłę, by jeszcze innym coś od siebie dać. To oni są najlepszymi psychologami, pedagogami i terapeutami. Doświadczenie, którym się mogą dzielić nawzajem, jest bezcenne. Poza tym, jak – jeśli nie aniołem – nazwać ojca, który nosi i tuli w ramionach swoją bezbronną i niechodzącą 12-letnią Kasię – podkreśla Basia. Dla członków stowarzyszenia organizowane są comiesięczne spotkania w szkole w Olszynach, które rozpoczynają się Eucharystią. Później anioł w butach św. Rafała rozdaje anioły innym – tym, którzy wspierają działalność stowarzyszenia, nie tylko finansowo, ale też gestem, życzliwością, dobrym uczynkiem. Minione wakacje wspólnie spędzili nad morzem i na szlaku pieszej pielgrzymki krakowskiej. Planują w październiku urządzić igrzyska sportowe, a w czerwcu wyjazd do Medjugorje na międzynarodowe spotkanie osób niepełnosprawnych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL