Nowy numer 47/2019 Archiwum

60 pierwszych sobót

Już 11. rok w każdą pierwszą sobotę odbywają się nabożeństwa fatimskie. Od maja do listopada – łącznie z procesjami.

W zimie modlitwa ma miejsce w kościele. – Gdy przeprowadziliśmy się ze starego kościoła do nowej świątyni, kupiłem figurę MB Fatimskiej do kościoła w mojej rodzinnej Krosnej. Widziała ją pewna pani, która kiedy usłyszała, dla kogo ta figura, powiedziała: „Nie, nie! Ona u nas będzie!”. Tak się zaczęło – wspomina ks. Franciszek Pacholik, proboszcz w Łękach Górnych. W czasie renowacji misji świętych, rok po konsekracji, w parafii wprowadzono nabożeństwa fatimskie, odbywające się w każdą pierwszą sobotę miesiąca. – Jak na tak małą społeczność, przychodzi mnóstwo ludzi. Jeśli nie ma w okolicy ślubów czy nie trwają prace polowe, z parafii i okolic pojawia się ponad 1000 osób – dodaje ks. Pacholik.

Lekarstwo

W pierwszą sobotę października do kościoła wprowadzone zostały relikwie dzieci fatimskich, św. Hiacynty i św. Franciszka Marto. Relikwiarz ufundował Władysław Zima z żoną. – Kiedyś pojechaliśmy do Fatimy na pielgrzymkę. Niosłem tam w procesji figurę, było to dla mnie ważne. Po powrocie zainteresowałem się kultem Fatimskiej Pani. – Fatima „wydarzyła się” ponad 100 lat temu, ale jest szalenie aktualna. To wszystko dotyczy nas samych. Sytuacja się powtarza… Trudne czasy i to wezwanie, jak lekarstwo, żeby modlić się na różańcu – mówi Władysław Zima. Nawiązał do tego w homilii przewodniczący uroczystości bp Stanisław Salaterski. – Nasza zaduma nad Fatimą to już nie tylko kwestie, czy cierpiącym papieżem był Jan Paweł II czy może Franciszek, czy koniec świata już będzie, czy trochę później, ale także świadomość, że bez nawrócenia, Różańca, modlitwy najczarniejsze wizje, które dane było zobaczyć dzieciom, mogą stać się naszym udziałem – mówił.

Zawierzam życie Maryi

Może dlatego na nabożeństwach fatimskich, które są drogą uświęcania, uproszenia łask, dla siebie i świata, łatwo znaleźć ludzi w Maryi dostrzegających niezawodną przewodniczkę. Ludwik Paprocki uczestniczy w nabożeństwach w Łękach od początku. – Wcześniej jeździłem do Zawady na odbywające się tam dróżki. Teraz staram się nie opuszczać naszych nabożeństw fatimskich. Modlę się za ojczyznę, o nawrócenie grzeszników. Za każdym razem głęboko uświadamiam sobie, że dobre intencje są ważne, ale dzieło naprawiania muszę zaczynać zawsze od siebie – mówi L. Paprocki. Kiedy tylko może, na nabożeństwo przychodzi Grzegorz Pyrchla, niespełna 40-latek. – Zawierzam życie Maryi. Kiedyś z mamą często chodziłem na nowenny do starego kościoła, teraz staram się bywać na nabożeństwach fatimskich – opowiada. Maryi zawierzył siebie i swoją rodzinę. Dwa dni przed pierwszą sobotą października urodziła mu się córeczka. – Chwyciłem się Matki Bożej, często polecałem Jej naszą rodzinę. Doświadczyłem w życiu obecności Boga. Wiem, że On nigdy nie opuszcza człowieka – przekonuje. Parę lat temu w wyniku nieszczęśliwego wypadku stracili 3,5-letniego synka. Po takiej traumie trudno się pozbierać. – Przez bliskość Boga i Jego Matki mogliśmy się podźwignąć, zobaczyć w życiu nadzieję. Bez Boga w takiej sytuacji życie staje się piekłem. A tak wierzymy, że spotkamy się z dzieckiem w niebie. Żeby jednak tak było, musimy tu, na ziemi, walczyć o świętość, o życie wieczne. Tego też uczy nas Pani Fatimska– opowiada.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama