Nowy numer 31/2020 Archiwum

Drogowskaz Franciszka

Pisze się o nich jako o siejących zło i śmierć. W istocie są jednymi z bliższych współpracowników Boga w Jego trosce o świat stworzony.

W Brniu koło Dąbrowy Tarnowskiej odbył się VII Wojewódzki Hubertus, tradycyjne spotkanie myśliwych skupionych w Polskim Związku Łowieckim. W okręgu tarnowskim (teren dawnego województwa) jest aktywnych około 2 tys. myśliwych.

– Łowiectwo jest dziś elementem ochrony przyrody. Polowania to tylko wycinek naszej działalności – mówi Krzysztof Łazowski, łowczy okręgowy tarnowskiego okręgu PZŁ. Ksiądz Sylwester Dziedzic z Łęgu Tarnowskiego, nowy krajowy kapelan myśliwych, przyznaje, że mają oni tzw. złą prasę. – Patrzy się na myśliwych jak na ludzi, którzy chodzą z bronią i z przyjemnością strzelają do wszystkiego, co się rusza. To fałszywy obraz wynikający z niewiedzy i propagandy – zaznacza. Hubertusa rozpoczęła Msza św. z kazaniem ks. Jana Ćwika, kapelana tarnowskiego okręgu. – Jedni dziś chcą eksploatować przyrodę, tyranizować ją, siejąc zniszczenie. Drugie podejście to całkowite oddanie przyrodzie panowania nad człowiekiem, czyli prymat zwierząt, roślin nad potrzebami ludzkimi. Oba te podejścia są różne od mądrości Bożej, która poukładała relacje człowieka z przyrodą. Można panować nad światem, kierując się roztropną miłością. Dla nas takim przykładem jest św. Franciszek z Asyżu – mówił. Polowania są elementem koniecznym w trosce człowieka o przyrodę. Odstrzał zwierzyny jest konieczny, bo niektóre gatunki, jak bobry czy wilki, są już gatunkami inwazyjnymi z wyraźną nadpopulacją. – Gospodarka łowiecka jest planowa i obwarowana regulacjami. Tu nic nie dzieje się dowolnie i przypadkowo, a łowiectwo jest działaniem na rzecz przyrodniczej równowagi – informuje K. Łazowski. Myśliwi są zatem, jak mówił ks. Ćwik, współczesnymi współpracownikami Boga w Jego trosce o dzieło stworzenia. Tym bardziej że dziś, wbrew opinii ekologów, widać, że przyroda bez ludzkiej ingerencji sobie nie poradzi. – Pozostawienie jej samoregulacji już po 3 latach może doprowadzić do sytuacji, że nie będzie można w cywilizowany sposób przywrócić równowagi. Naturalne mechanizmy dziś nie działają – przekonuje łowczy Łazowski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama