Nowy numer 08/2020 Archiwum

Jan z Latoszyna

Był prowincjuszem, ale zarazem jednym z wybitniejszych przedstawicieli swojej epoki. Każdy człowiek trzyma klucz do własnej przyszłości.

Latoszyn to dziś sołectwo sąsiadujące z Dębicą (część dawnej wsi stanowi aktualnie dzielnicę miasta). Jest jedną z najstarszych wsi w okolicy. Wzmianki o niej pochodzą z 1234 roku. Karol Ozga, prowadzący witrynę internetową pod nazwą „Biblioteka Latoszyn”, dodaje w jednym z opracowań, że to również najstarsza miejscowość lokowana w okolicy na prawie niemieckim. Stało się to w 1275 roku, kiedy Leszek Czarny potwierdził posiadanie Latoszyna przez Czadera herbu Gryf.

– Najstarsza znana historia ziemi dębickiej bezpośrednio wiąże się właśnie z dziejami rodu Gryfitów – mówi Tomasz Czapla z Muzeum Regionalnego w Dębicy. Historia miasta zaczyna się od Czadera z Latoszyna, który był ich protoplastą. Ów Czader posiadał Latoszyn z racji ożenku. Zarządzał też wsią Dębica, która także weszła w skład posagu. Czader z Latoszyna był znaczącą postacią, bo w XIV wieku żył w otoczeniu króla Łokietka. Spadkobierca Czadera Świętosław założył miasto Dębica. Prawnukiem Świętosława był Jan z Latoszyna. W domu parafialnym w Latoszynie odbyła się mała sesja naukowa poświęcona właśnie Janowi z Latoszyna. – Istnienie takiego naszego rodaka jest w świadomości społecznej mieszkańców dość powszechną wiedzą, ale zasadniczo ograniczającą się tylko do nazwiska. My chcemy przywrócić świadomości pełnowymiarową postać Jana z Latoszyna – mówi Stanisław Rokosz, wójt gminy Dębica, współorganizator sesji. Powodów jest kilka. – Pierwszy to prawo do poznania swojej historii. Drugi – budowanie lokalnej tożsamości. Wreszcie trzeci to na razie pomysł (jeśli społeczność go poprze), by Jan z Latoszyna został patronem naszej szkoły – mówi ks. Piotr Grzanka, proboszcz par. Dębica-Latoszyn. Czy był na tyle znaczącą, wybitną postacią swoich czasów, że może być wzorem do naśladowania dziś? O tym m.in. mówili prelegenci sesji: prof. dr hab. Zdzisław Pietrzyk, dyrektor Biblioteki Jagiellońskiej, i dr Stanisław Dziedzic, dyrektor Muzeum Miasta Krakowa. – Pragniemy pokazać Jana z Latoszyna jako człowieka, który stąd wyszedł, i w Krakowie, ówczesnym sercu Polski, zaznaczył się nie tylko jako wybitny prawnik, ale człowiek, który odgrywał niezwykle ważną rolę polityczną. Doszedł swoją pracą do najwyższych godności – mówi dr Dziedzic. O Janie z Latoszyna wiemy z dokumentów jego działalności krakowskiej. O wcześniejszych latach nie wiemy nic. Nie znamy nawet daty urodzin. – W swoich dojrzałych latach była to niezwykła postać. Sześć razy był wybierany na rektora Uniwersytetu Krakowskiego, co było dość niezwykłe. Był doradcą św. Kazimierza Jagiellończyka, a także oficjałem sądu biskupiego w Krakowie. Aktywny w Kościele, aktywny na dworze królewskim – dodaje prof. Pietrzyk. Był obok Jana Długosza delegatem króla na rozmowy pokojowe z Węgrami. Postać wybitna, która może być wzorem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama