Nowy numer 07/2020 Archiwum

Dom, w którym rodzi się Bóg

W ciągu 36 lat urszulanki uratowały setki dzieci i mam. Tu z wylanych łez, bólu, złości i smutku rodzą się przebaczenie i nadzieja.

Diecezjalny Dom Samotnej Matki przy ul. Mościckiego w Tarnowie, który od 36 lat prowadzą siostry urszulanki od Serca Jezusa Konającego, nie ma żadnej tabliczki identyfikującej, wygląda jak każdy inny, w sąsiedztwie mieszkają zwyczajne rodziny.

– Wielu osobom jest nieznany, a kryje w sobie wiele tajemnic, wylanych łez, smutku, buntu, cierpienia, gdzie później rodzą się przebaczenie i nadzieja. W normalnej rodzinie wieść o narodzinach dziecka jest radością, a w przypadku dziewcząt, które do nas trafiają, często jest to niewiadoma, ból, rozczarowanie, bo z powodu spodziewanego dziecka zostały odrzucone przez najbliższych i tych, w których pokładały nadzieję. Piękne jest to, że chcą ratować życie, które w nich jest. Zawsze im mówię, że ratują dzięki temu nie tylko dziecko, ale i siebie, nawet jeśli zdarza się, że zostawiają dzieci do adopcji, nie mając wsparcia w swojej rodzinie – opowiada s. Monika Ostaszewska, która opiekuje się domem od 11 lat. W tym domu urodziło się ok. 600 dzieci. Życie wielu z nich było zagrożone aborcją. Historia każdej z dziewcząt, które tu trafiły, jest inna. Każda przepełniona bólem, rozczarowaniem, smutkiem, cierpieniem z powodu odrzucenia. Czasem przekonane o tym, że rodzina je „zabije”, tu się zaszyły, czekając na narodziny maleństwa. Dom jest nieduży. Jest w nim kaplica, która sąsiaduje z pokojami dziewcząt. Nikt tak nie mieszka po sąsiedzku z Panem Jezusem, tylko one. Kiedy siostry się modlą, słyszą kwilenie dzieci i mamy, jak do nich mówią. Tu wiele dzieci także zostało ochrzczonych. Nierzadko zdarza się, że ich chrzestną jest s. Monika. W tym roku do Pierwszej Komunii św. przystąpi jej trzech chrześniaków. Dzieci lgną do sióstr, jakby wyczuwały, kto je przyjął, nie odrzucił, ale dał szansę na życie. Dom nie jest wspierany przez państwowe dotacje. Utrzymuje się ze składki zbieranej w czasie Pasterki w kościołach diecezji tarnowskiej i z dobroci ludzi, którzy wspierają to miejsce przy wielu jeszcze innych okazjach. – Przez 11 lat nie kupiłyśmy ani jednej zabawki, przynoszą je ludzie. Często są to również kosmetyki, środki higieniczne, pieluchy, ubrania. Wszystkim tym dzielimy się także z mamami, które już opuściły nasz dom, ale potrzebują nadal wsparcia – mówi s. Monika.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama