Nowy numer 33/2020 Archiwum

Puste miejsca przy stole będą mniej boleć

Zabici 80 lat temu mieszkańcy Powiśla nie doczekali Wigilii i Bożego Narodzenia. Dzięki nowym ustaleniom jest szansa na odnalezienie ich grobów.

Niemcy w grudniu 1939 roku, 80 lat temu, rozstrzelali pod Tarnowem 40 mieszkańców Powiśla Dąbrowskiego. Dotychczasowo uważano, że ich szczątki spoczywają w lesie Buczyna koło Tarnowa, miejscu masowych egzekucji. – Staramy się raz w roku być w Zbylitowskiej Górze, zapalić tam znicz, pomodlić się. Pamiętamy – mówiła parę miesięcy temu w rozmowie z „Gościem” Wioletta Kurpaska, żona Józefa, który jest bratankiem jednego z rozstrzelanych, Karola. Karol poszedł na śmierć za swojego ojca. Zgłosił się, ponieważ uważał, że tato będzie bardziej potrzebny w domu, bez niego wielodzietna rodzina sobie nie poradzi. Nie wiadomo, czy wiedział, że nie wróci. Po trzech dniach Karol już nie żył. On i ponad 30 innych aresztowanych ludzi z Powiśla. Karol Kurpaska bez wątpienia był bohaterem, ale jego heroiczna postawa może sugerować więcej.

Trzy miejsca

Irena Celmer (z domu Głuszak) z Koszyc Małych zna historię rozstrzelania więźniów na ziemi jej rodziców, w tzw. lesie Skała. – Tu było rozstrzelanych 10. Na tzw. żabiankach, lesie należącym do urszulanek, było zabitych 7. Zaraz dalej, za rzeczką, w Rzuchowej Niemcy zastrzelili 9 osób – mówi Irena Celmer. Jej brat Józef Głuszak, więzień Auschwitz, miał na temat rozstrzelanych sporo wiedzy. – Zacząłem tę sprawę analizować i rzeczywiście wyglądało, jak mówiła pani Irena, że zabici zostali tam mieszkańcy Powiśla. Mało tego, z relacji pani Ireny wynika, że to jest ta grupa z grudnia 1939 roku, o której powszechnie uważa się, że rozstrzelana została w Buczynie. Poszedłem tym tropem i zgromadziłem sporo materiałów na ten temat, które wójt gminy Grzegorz Kozioł wysłał do IPN – opowiada Adam Ryba, historyk.

Identyfikacja

Co stało się z ciałami? – Do ekshumacji w Koszycach Małych i sąsiedniej Rzuchowej doszło w 1962 roku, a szczątki zostały złożone na cmentarzach z I wojny światowej w Koszycach Małych i w Szczepanowicach – mówi Adam Ryba. IPN jest w zasadzie pewien tej nowej wersji losów grupy z Powiśla. Dlatego zostało wszczęte śledztwo, a w jego ramach w starostwie w Dąbrowie Tarnowskiej odbyło się spotkanie rodzin ofiar z pracownikami IPN w celu pobrania materiału genetycznego, co pozwoli na identyfikację ciał. – Mama bardzo chciała wiedzieć, gdzie leży jej brat Tadeusz Machaj. Nie doczekała. Dobrze, że jest szansa na to teraz – mówi Andrzej Zych z Dąbrówek Breńskich. Identyfikacja pozwoli pierwszy raz od 80 lat stanąć nad grobem ojca, brata, dziadka. Może pochować w rodzinnym grobie. – Chcemy, byście państwo wiedzieli, gdzie spoczywają wasi najbliżsi. Dla mnie identyfikacja jest również ważna, bo będziemy chcieli upamiętnić tych bohaterów, te wyjątkowe, nieprzeciętne osoby, które oddały życie, i przywrócić ich zbiorowej pamięci – mówił Grzegorz Kozioł, wójt gminy Tarnów.

Szukajmy śladów

ks. Łukasz Niepsuj przewodniczący Diecezjalnej Komisji ds. Pamięci i Kultu Świętych: Karol Kurpaska i inni... Możemy o nich powiedzieć, za papieżem Franciszkiem, że to cisi, ukryci święci dnia powszedniego. Bogiem wypełniali to, co zwyczajne i codzienne. Takich jest wielu! Czy będą kanonizowani? Nie wiemy. Wiemy jednak na pewno, że już dziś są dla nas przykładami do naśladowania. Porusza nas ich bohaterstwo, męstwo, odwaga, niezłomność. Oni rozbudzają w nas nadzieję, że to dobro ostatecznie zwycięża. I w ten sposób porywają nasze serca ku Bogu i dla Boga. Szukajmy ich śladów!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama