Nowy numer 08/2020 Archiwum

Młodzi z ogniem

Już w drugi dzień świąt Wrocław stanie się miastem młodzieży. Będą tam również tarnowscy diecezjanie, m.in. z Mielca.

Kinga, Dawid i Filip pojadą na ESM po raz pierwszy. Wspólnotę Taizé znają jednak z samego źródła. – Dwa lata temu pojechaliśmy dużą grupą do Taizé we Francji. Zostanie mi stamtąd w pamięci do końca życia cisza, śpiew kanonów podczas modlitwy, która jest tam najważniejsza, ale także spotkania z rówieśnikami z całego świata, którzy chcą porozmawiać, być z tobą – mówi Kinga.

Dawid przebywał na rekolekcjach w Taizé już dwa razy. – Interesujące jest tam to, że życie można podporządkować Bogu, nie tracąc jego radości, piękna. Dlatego nikt nie denerwował się, że modlitwa przerywa trzy razy dziennie tok dnia. Przez cały tydzień można było znaleźć czas na modlitwę i ciszę, i na rozmowę z ludźmi. Ta harmonia najbardziej mnie przekonała do idei, którą niesie w sobie wspólnota w Taizé – mówi chłopak. Filip podkreśla, że dla niego najważniejsza była tam możliwość spotkania – z Bogiem i człowiekiem. Modlitwa w duchu Taizé okazała się inna niż ta, w której się wychowaliśmy. Uderzała mnie przede wszystkim cisza, która pozwalała na wejście w głębię modlitwy. Ponadto jako katolicy mogliśmy modlić się razem na przykład z protestantami, którzy stawali się naszymi braćmi przed Bogiem – podkreśla chłopak. Głównymi miejscami modlitwy we Wrocławiu będą Hala Stulecia i Pola Marsowe. Podczas wspólnych nabożeństw będą rozbrzmiewać psalmy i kanony śpiewane w wielu językach. – Wspólnota z Taizé oferuje tak piękną formę modlitwy, że nie da się jej podrobić. Śpiewy są piękne, wyjątkowe, a w dodatku wykonywane w niespotykanym klimacie. Poza tym nie siedzisz sztywno w ławce, możesz stać, klęczeć, siedzieć na podłodze, to wszystko wciąga i porywa – mówi Kinga. Filip podkreśla, że modlitwa w duchu Taizé jest celebrowana na bardzo wysokim poziomie estetycznym. – Te pieśni są nie tylko bardzo ładne, ale i bardzo proste. Kanony, choć w różnych językach, przez swoją prostotę mogą być wykonywane przez wszystkich. Pomaga w tym technika powtarzania tych samych wersów. I tak wszyscy modlimy się językami – mówi chłopak. Katolicy podczas ESM będą się oczywiście modlić także we wrocławskich kościołach. – Bardzo często miejscem modlitwy w duchu Taizé jest namiot lub hala. To pokazuje, że możesz modlić się wszędzie – dodaje Dawid. Młodzi z Mielca doświadczyli już, czym jest duch wspólnoty Taizé. – Każdy podchodzi do ciebie z olbrzymią miłością. Ludzie chcą się czegoś o tobie dowiedzieć, ale z ciekawością, uśmiechem – mówi Kinga. Dawid spotkał w Taizé wielu ludzi niezdecydowanych w sprawach wiary, niemających utrwalonej tożsamości duchowej, religijnej. – Nie było jednak między nami agresji, uprzedzeń, niechęci, nawracania na siłę – mówi chłopak. Filip spodziewa się, że we Wrocławiu spotka różnych ludzi. – Żyjemy w jednorodnym, katolickim świecie. Wspólnota Taizé przyciąga tych, którzy należą do innych wspólnot kościelnych albo są niewierzący. Są to jednak ludzie, którzy szukają odpowiedzi na najważniejsze pytania: o sens, o cierpienie, o istnienie Boga. Spotkanie z człowiekiem spoza Kościoła jest bardzo wartościowe, bo poznaje się spojrzenie na ważne dla mnie sprawy z innej perspektywy. Ponadto uwalniamy się od negatywnych stereotypów, uprzedzeń. Dzięki temu możemy kogoś, kto inaczej wierzy lub w ogóle nie wierzy, traktować jak brata lub siostrę – mówi chłopak.

Dobroć nie powinna być na kartki

ks. Dawid Włodarczyk, wikariusz w par. MBNP w Mielcu – Dwa razy byłem na ESM, w Poznaniu przed maturą i w Pradze jako kleryk. Potrzebujemy spotkania, bliskości. Dużo łatwiej jest o to na ESM, kiedy zostajemy wyrwani z naszej codzienności, zmieniamy otoczenie, klimat. Łatwiej wtedy otworzyć się na drugiego człowieka. Dlatego ESM są spotkaniami pełnymi zaufania ludzi do ludzi, które płynie z modlitwy, poszukiwania Boga. Wszyscy są dla siebie życzliwi, chętni do rozmowy, zabawy. To pokazuje, że możemy inaczej żyć jako ludzie, jako wierzący. Dobroć, życzliwość, otwartość nie powinny być reglamentowane. Nie jest to rozmywające wszystko „kochajmy się!”, ale budowanie wspólnoty na miłości do Boga i do bliźniego. Z tego doświadczenia próbuję przenieść w moje kapłaństwo atmosferę dobroci, życzliwości, uśmiechu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama