Nowy numer 15/2020 Archiwum

Loty z wieży kościoła

Prapremierowy pokaz filmu o Janie Wnęku z Odporyszowa zakończył jubileusz ćwierćwiecza działalności diecezjalnego radia.

Film „Człowiek z powietrza” to godzinny dokument zrealizowany przez Studio.pl z Brzeska i radio RDN Małopolska. Jego reżyser Marek Kołdras pokazuje w nim drogę, jaką przebyła dziennikarka Dorota Kunc w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, czy Jan Wnęk z Odporyszowa bywa słusznie uważany za prekursora lotnictwa. Materiał przedstawia relację z przebiegu kwerendy dokumentów i gromadzenia opinii ekspertów na temat możliwości odbywania lotów przez rzeźbiarza mieszkającego w Odporyszowie w połowie XIX wieku, a więc ćwierć wieku przed Niemcem Otto Lilienthalem – oficjalnie uznawanym za pierwszego człowieka, który wzbił się w powietrze przy pomocy szybowca.

Autorzy filmu, którego prapremierowy pokaz odbył się 13 grudnia 2019 roku w Centrum Sztuki Mościce, ujawniają kilka nieznanych dotąd faktów dotyczących Wnęka. Dzięki kwerendzie przeprowadzonej przez dyrektora Archiwum Diecezjalnego w Tarnowie, ks. Krzysztofa Kamieńskiego, udało się ustalić m.in. prawdziwą datę urodzin Ikara znad Dunajca. Jest to 30 marca 1828 roku. Wiadomo również, że Wnęk ożenił się w Odporyszowie, gdzie zamieszkał, i miał pięcioro dzieci. Najstarszy i jedyny jego syn – Stanisław Wnęk – był jezuitą. Film pokazuje, jaką rolę odegrał w życiu Wnęka ówczesny proboszcz Odporyszowa ks. Stanisław Morgenstern i jaką funkcję spełniało sanktuarium, przy którym cieśla pracował. To jemu kustosz zlecił remont wieży, a następnie wykonanie rzeźb do 52 kapliczek wokół świątyni. Z dokumentów Archiwum Diecezjalnego wynika, że było ich ok. 200. Aż nieprawdopodobne wydaje się, że mógł je wykonać jeden człowiek, który zmarł w wieku 41 lat. Wskazuje na to różna wartość artystyczna dzieł. Być może ktoś mu w tym zadaniu pomagał? Autorów filmu najbardziej jednak interesują loty Jana Wnęka z wieży odporyszowskiego kościoła. Wtedy tamtejsze odpusty przyciągały niezliczoną rzeszę wiernych. Niektórzy zaczęli się nawet zastanawiać, czy magnesem, który ściągał pielgrzymów do tego sanktuarium, była Matka Boża, czy chłop, który skakał z tamtejszej wieży. W to, że z niej skakał – trudno wątpić, ale czy były to loty na miarę prekursorstwa światowego, czy europejskiego lotnictwa – trudno dowieść. Według Tomasza Koseckiego, pasjonata lotnictwa z Tęgoborzy, urealnieniu postaci Wnęka jako prekursora lotnictwa przeszkadzają mity, jakie wokół jego lotów narosły. Miały one osiągać długość kilometra, trzech, a nawet czterech, co wykracza poza możliwości techniczne i materiałowe tamtych czasów. Niepiśmienny Wnęk nie pozostawił żadnych rysunków ani dokumentacji, która zdradzałaby jego pasję do latania. Trudno go posądzać o wiedzę z zakresu fizyki czy aerodynamiki. To, co robił, dowodzi raczej jego nieprzeciętnej inteligencji, wnikliwej obserwacji świata przyrody, wyobraźni, która przekracza granice. Był niezwykle odkrywczy, innowacyjny, kreatywny. W filmie pokazany jest również wątek eksploracji domniemanego grobu Jana Wnęka. Z analiz przeprowadzonych przez dr. hab. Tomasza Konopkę, kierownika Zakładu Medycyny Sądowej i Pracowni Tanatologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, wynika, że leżą w nim doczesne szczątki mężczyzny, który zmarł w wieku ok. 40 lat. Kości zdradzają także złamania. Wnęk miał się ich nabawić podczas feralnego lotu w odpust na Zesłanie Ducha Świętego. Ponadto film zadaje kłam krążącym plotkom, że Wnęka pochowano w nieoznaczonym grobie i w atmosferze skandalu religijnego z powodu niełaski, w jaką miał popaść u miejscowego proboszcza z racji tragicznego wypadku. Z analiz księgi zgonów wynika, że pochował go sam ks. Morgenstern, który uważał Wnęka za wielkiego rzemieślnika, artystę i czciciela Matki Bożej. Zarówno dla twórców filmu, jak i ks. Andrzeja Augustyńskiego, którego rodowe korzenie sięgają Odporyszewa i który jest przekonany o wyjątkowości Jana Wnęka, najważniejsze dziś jest to, że udało się tę postać po raz kolejny wydobyć z niepamięci. – Na pewno Jan Wnęk jest pochowany na odporyszowskim cmentarzu, na pewno był pionierem lotnictwa, innowatorem technicznym – i pewnie też w innych dziedzinach. Postać ta zasługuje nie tylko na pamięć, ale na coś więcej – na budowanie w oparciu o jej historię świadomości lokalnej, poczucia dumy i przynależności do tej społeczności. Postać Wnęka można wykorzystać także w procesie wychowania młodzieży i promocji regionu – wylicza ks. Andrzej Augustyński. Kapłan jest przekonany, że przez wiele lat dochodziło do zakłamywania historii związanej z Wnękiem. Dziś przyszedł czas, by tę postać na nowo odkryć i przekonać ludzi do tego, że pamięć o niej jest ważna. – Nie możemy Wnęka odpuścić, bo jeśli go odpuścimy, to będzie znaczyć, że przegraliśmy jego historię w naszym pokoleniu na zawsze – dodał.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama