Nowy numer 31/2020 Archiwum

Dech zapiera

I pomyśleć, że prawie 40 lat temu było tam puste pole. Dziś stoi piękny kościół, którym zachwycają się biskup i konserwator zabytków.

W kościele parafialnym w Cieniawie, któremu patronuje św. Franciszek z Asyżu, bp Stanisław Salaterski dokonał aktu błogosławieństwa polichromii. W głównej mierze poświęcona jest ona Biedaczynie z Asyżu, który otrzymał od Boga wiele darów, ale też wiele pozostawił Kościołowi. Ujrzymy także dekorację ścienną kościoła przedstawiającą powołanie św. Franciszka, jego wizję, stygmaty, pracę, osiągnięcie chwały nieba, ale też żłóbek, którego powstanie tradycja wiąże z osobą franciszkanina.

Uwagę przykuwa scena z sułtanem, do którego 800 lat temu udał się patron cieniawskiego kościoła, by przekonać go do wiary w Chrystusa. W prezbiterium Chrystusa Najwyższego Kapłana adorują święci, błogosławieni i kandydaci na ołtarze: m.in. św. Franciszek, św. Stanisław Papczyński z Podegrodzia, bł. Karolina z Wał-Rudy czy rodzina Ulmów i Stefania Łącka. Stoją oni na schodach, do których drogę wytycza złoty pas na posadzce kościoła. Pokazuje, którędy pójść, by być jak oni. Uwagę zwracają także cztery postacie ewangelistów – filarów Kościoła. Przy każdym z nich umieszczono ornament w formie wstęgi z wypisanym fragmentem Ewangelii korespondującym z tym, jak żył św. Franciszek z Asyżu. Autorem koncepcji polichromii jest proboszcz Cieniawy ks. dr Wacław Barnaś, który od czasu, kiedy trafił do tej parafii, zgromadził już niemal całą bibliotekę poświęconą patronowi. Czytał, studiował, robił notatki. Przeanalizował kilka tysięcy obrazków religijnych przedstawiających św. Franciszka, z których wybrał wiodące tematy i uszeregował je w kluczu teologicznym. Wykonanie polichromii zlecił grupie artystów „Przemienienie” z Tarnopola na Ukrainie. Zależało mu, by dekoracja nawiązywała do pierwszych ikonowych przedstawień św. Franciszka namalowanych przez Giotta czy Cimabuego. Artyści w dekoracji zastosowali także motywy lwowskiej secesji z elementami roślinnymi, kwiatowymi, pięknie wkomponowującymi się w wiejską parafię. Tarnopolscy malarze oprócz wzbudzającej podziw polichromii pozostawili w pamięci parafian piękne świadectwo wiary: każdy dzień pracy zaczynali i kończyli modlitwą w kościele, pracowali w ciszy, bez pośpiechu, z dokładnością i precyzją, z szacunku dla Jezusa w tabernakulum, za każdym razem, gdy przechodzili z jednej strony kościoła na drugą, skłaniali przed Nim głowę. Połączeniem różnych kompetencji twórców polichromii zachwycony jest ks. Piotr Drewniak, diecezjalny konserwator zabytków. – Taka współpraca teologa i artystów, jaka miała miejsce w Cieniawie przy powstawaniu dekoracji ściennej, jest modelowa. Proboszcz dał program ikonograficzny, przemyślał go, wymodlił i przekazał do rozpracowania artystom. W ten sposób polichromia stała się wysokiej klasy dziełem sztuki – uważa konserwator. – Nasz patron szczególnie umiłował ubóstwo, chciał być ubogi jak Jezus i Matka Najświętsza, ale jeśli chodzi o kult Eucharystii oraz troskę o świątynię, nie szczędził na ten cel środków, które pozyskiwał, prosząc o jałmużnę – mówi proboszcz ks. Wacław Barnaś, po raz kolejny wyrażając wdzięczność parafianom za ofiarność i dbałość o kościół. Oni z kolei dziękują mu za determinację oraz serce włożone w prace przy wystroju świątyni i modlitwę. W trudnych latach 80. ubiegłego wieku społeczność Cieniawy wraz z pierwszym proboszczem ks. prał. Franciszkiem Olczakiem wybudowała kościół, plebanię i cmentarz. W ostatnich latach zrealizowane zostały liczne prace związane z termomodernizacją obiektów parafialnych, zwłaszcza świątyni, i jej upiększeniem. Parafia wymieniła przeciekające pokrycie dachu, ociepliła kościół, zamontowano nowe piece gazowe, a także położono nową posadzkę granitową. W ostatnich dwóch latach została wykonana polichromia. – Aż trudno sobie wyobrazić, że w ciągu niespełna 40 lat tyle udało się zrobić na pustym polu. Nie tylko wznieśliście mury kościoła, który jest widoczny z daleka, ale i zadbaliście o przepiękne wnętrze, którego widok dech zapiera, gdy wchodzi się do świątyni – mówił bp Stanisław Salaterski, dziękując miejscowym za świadectwo ich wiary i wyrażając podziw, uznanie i szacunek dla tego, co prezentuje kościół z jego wystrojem. – Niech ta świątynia odbija się w naszym życiu, w naszym wnętrzu, czyni nas lepszymi ludźmi, wierniejszymi Bogu, autentycznie i konsekwentnie żyjącymi Ewangelią, życzliwszymi dla siebie wzajemnie. Wtedy dopiero jej piękno osiągnie swą pełnię – dodał.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama