Nowy numer 33/2020 Archiwum

Weźcie je sobie!

Tarnowski samorząd poszukuje rodziny zastępczej dla czterech chłopców. Bracia są na razie w Pogotowiu Opiekuńczym, ale to miejsce nie jest dla nich.

Do tarnowskiego Pogotowia Opiekuńczego 25 -letnia matka przyprowadziła czwórkę chłopców, informując personel, iż nie może się nimi opiekować, że chce je tu zostawić. - Weźcie je sobie - powiedziała. - Nie chcę ich wychowywać, nie chcę się nimi zajmować, nie mogę ich utrzymywać…

Chłopcy mają różnych ojców, którzy opieką nad nimi nie są zainteresowani, podobnie jak najbliżsi krewni. Najmłodszy ma niewiele ponad rok, najstarszy niespełna sześć. Gdy chłopcy trafili do pogotowia byli przestraszeni, zaniedbani, wymagający pomocy lekarskiej… Kilka dni musieli spędzić w szpitalu z powodu rozległego świerzbu. Teraz już doszli do siebie, są bardzo żywi, lgną do ludzi, mają doskonały kontakt z opiekunami. Wśród miejskich urzędników zorganizowana została zbiórka, chłopcy otrzymali mnóstwo zabawek, odzieży, środków czystości, kolejne dary ciągle spływają.

Jednak Pogotowie Opiekuńcze to ośrodek, w którym przebywają dzieci i młodzież od dziesiątego do osiemnastego roku życia, często sprawiający problemy wychowawcze, niektórzy mają też za sobą konflikty z prawem. To nie jest miejsce dla pozostawionych przez matkę chłopców. Miasto chciałoby znaleźć im dom, ideałem byłaby rodzina zastępcza, ale w tych już działających w Tarnowie nie ma więcej miejsc, a nowe nie powstają.

- Apeluję o stworzenie zastępczej rodziny dla tych dzieci, o stworzenie im domu, normalnego dzieciństwa, o danie im choćby namiastki rodzicielskiej miłości. Takie dzieci, porzucone przez swoich naturalnych rodziców, często trafiają po opiekę miasta. Chcemy im znaleźć domy, ale rodzin zastępczych nie przybywa. Może ktoś z was taką rodzinę stworzy? - mówi prezydent Roman Ciepiela.

W mieście żyje wiele rodzin zastępczych różnego typu, w których wychowywanych jest w sumie dziewięćdziesiąt troje dzieci - to cztery zawodowe rodziny zastępcze, w których jest 14 dzieci, 38 rodzin spokrewnionych, w których wychowuje się 43 dzieci, 28 rodzin zastępczych niezawodowych, sprawujących opieką nad 36 dziećmi.

Chętnych do tworzenia nowych nie ma. Jak spowodować zainteresowanie tworzeniem rodzin zastępczych? Wydział Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Tarnowa zrealizował krótki klip informujący o losie chłopców oddanych przez matkę pod opiekę miasta, który jest równocześnie apelem o tworzenie w mieście rodzin zastępczych. Autorzy mają nadzieję, że dom dla czterech chłopców szybko się znajdzie.

Może ty możesz pomóc?
Miasto Tarnów
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama