Nowy numer 22/2020 Archiwum

Wyleczony z COVID-19 proboszcz z Niskowej: To cud Bożego Miłosierdzia

I dlatego ks. Krzysztof Prokop wypisany wczoraj ze szpitala nie wrócił prosto do domu.

Ksiądz proboszcz Krzysztof Prokop z Niskowej został wyleczony z koronawirusa. Kapłan przez trzy ostatnie tygodnie przebywał w krakowskim szpitalu.

Dwa ostatnie testy na obecność wirusa dały wynik negatywny. W wigilię święta Bożego Miłosierdzia został wypisany ze szpitala. Nie wrócił jednak prosto do domu.

- Nie mógłbym wrócić do Niskowej, gdybym wcześniej po drodze nie wstąpił do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, gdzie dziękowałem Panu Bogu za Jego łaski i wielkie miłosierdzie, które nam okazał - podkreśla ks. Krzysztof Prokop.

Za cud Bożego Miłosierdzia uważa to, że nikt w parafii nie zaraził się od niego. Nie ma wątpliwości, że Jezus Miłosierny, adorowany w wieczystej adoracji Najświętszego Sakramentu w kościele w Niskowej, ma zarówno jego, jak i parafian w szczególnej opiece. - To Jezus Miłosierny nas uchronił. Dla wielu, którzy nie patrzą przez pryzmat wiary może będzie to zwykły zbieg okoliczności, ale dla nas to jest cud, że tak to się wszystko skończyło - podkreśla.

Ks. Krzysztof Prokop sam nie wie, jak to się stało, że zachorował na COVID-19, jak mógł się zarazić. Kiedy zdiagnozowano u niego koronawirusa, księża zaapelowali do wszystkich osób, które miały z nim kontakt od 20 marca, by zgłosili się do sanepidu. Kwarantanną objęto wiele osób. Nikt z nich jednak nie zachorował na COVID-19. Nawet osoby, z którymi przez kilka dni przebywał już chory.

- Wiele osób jest zdziwionych, że ksiądz wikariusz, który mieszka ze mną pod jednym dachem i pomagał mi od początku choroby, nie jest zarażony. Podobnie siostry zakonne, kleryk Marcin i pani Halinka nasza kucharka. Wszystkim tym osobom zrobiono testy, a wyniki okazały się negatywne - podkreśla.

Od początku parafianie z Niskowej wraz z wikariuszem ks. Bogusławem Tokarzem wspierali swojego proboszcza codzienną modlitwą, wieczorem łączyli się duchowo na Różańcu. Zapewnienie o modlitwie ks. Krzysztof Prokop otrzymywał od wielu osób także spoza parafii.

- Nie mam wątpliwości, że to właśnie dzięki modlitwie wstawienniczej tylu osób i dzięki niezgłębionemu Bożemu Miłosierdziu udało mi się wyzdrowieć i nikt nie został zarażony w mojej parafii. I za to wsparcie, życzliwość, a przede wszystkim za modlitwę pragnę wszystkim gorąco podziękować - mówi kapłan.

O swojej chorobie, pobycie w szpitalu, gdzie posługiwał innym chorym na COVID-19, spowiadał, udzielał namaszczenia, ks. Krzysztof Prokop opowiada w rozmowie z Rafałem Gajewskim z "Sądeczanina". Cały wywiad przeczytasz TUTAJ.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • protegowany
    19.04.2020 17:32
    protegowany
    To dowód na to, że dla Boga ten wirus to pikuś, niestety biskupi zamiast głosić to z mocą, przestraszyli się i uwierzyli, że rozwiązanie tylko w lekarzach i zamkniętych kościołach. Polska ma Jezusa za Króla, a Maryję za Królową, a biskupi kazali wiernym siedzieć w w strachu przed wirusem w domach.
    doceń 13
  • Anonim (konto usunięte)
    19.04.2020 22:11
    I ta wieczysta adoracja Najśw. Sakramentu w parafii... To Jezus jest Królem a nie żaden korona...
    doceń 9
  • AGAP2
    29.04.2020 07:22
    Tak ale dzięki posłuszeństwu naszych biskupów mamy mszę świętą i otwarte kościoły a nie tak jak we Włoszech
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama