Nowy numer 28/2020 Archiwum

Święty proboszcz z Ujanowic?

Biskup Andrzej Jeż w księdzu Dziedziaku widzi kandydata do procesu beatyfikacyjnego, a nade wszystko wzór dla kapłanów diecezji tarnowskiej.

W 120. rocznicę urodzin śp. ks. Bernardyna Dziedziaka, 28 kwietnia, biskup tarnowski Andrzej Jeż przewodniczył Mszy św. w ujanowickim kościele, dziękując za dar posługi świątobliwego proboszcza z Ujanowic. O jego beatyfikację modlą się w każdą pierwszą sobotę miesiąca ujanowiccy parafianie. Nade wszystko, jak wskazywał biskup, powinien być on inspiracją dla środowiska kapłańskiego diecezji tarnowskiej, a także dla wiernych świeckich w umiłowaniu Eucharystii, adoracji Najświętszego Sakramentu, w ewangelicznej miłości.

Jak mówił w Ujanowicach biskup Andrzej Jeż, posługa ks. Bernardyna Dziedziaka do dziś wydaje owoce. W jego przekonaniu to eucharystyczna duchowość tego kapłana odcisnęła się na życiu religijnym, na wierze i pobożności tamtejszych mieszkańców tak silnie, że do dziś ma wpływ na to, iż dekanat ujanowicki przoduje w Polsce w statystykach, jeśli chodzi o uczestniczących w Eucharystii i przyjmujących Komunię Świętą.

– Piękna postać ks. Bernardyna Dziedziaka prowadzonego drogą kapłaństwa przez Ducha Świętego była i jest inspirującym wzorcem dla kapłanów naszej diecezji. Widzimy w nim świątobliwego kapłana, a także kandydata do procesu beatyfikacyjnego – mówił pasterz Kościoła tarnowskiego, dodając, że ujanowicki proboszcz kochał kapłaństwo i czuł się w nim zawsze bardzo szczęśliwy.

– Można powiedzieć, że żył w blasku wiecznej lampki – dodał biskup, zauważając, iż mimo całej dyskrecji ks. Dziedziaka wiedziano, że wiele nocy spędzał na modlitwie w kościele. Biskup Jeż mówił o żywej pamięci o świątobliwym proboszczu ks. Bernardynie w ujanowickiej wspólnocie, ale także w tych, którzy kiedyś do tej parafii należeli. O podejmowanej modlitwie o jego beatyfikację, o jego grobie, przy którym zawsze palą się znicze i stoją kwiaty. Na tę pamięć wpłynęła jego żarliwa wiara, urzekająca pobożność, ogromna serdeczność, uprzejmość, dyskrecja, kultura osobista, gościnność.

– Szczerze kochał swoich parafian – i to takich, jakimi byli. Jako dobry pasterz znał swoje owce, ich imiona, przydomki, pamiętał o żywych i zmarłych. Ludzie zwracali się do niego z różnymi prośbami, prosili o pośrednictwo, radę, interwencję. Tylko Bóg wie, ilu ludziom prawdziwie pomógł swoją uczynnością, mądrością, modlitwą, a także postem i umartwieniem w ich intencji – mówił biskup. Podkreślał, że każda z rodzin w Ujanowicach i wielu jeszcze ludzi, którzy osobiście poznali ks. Dziedziaka, nosi w sobie jego duchowe dziedzictwo.

– Jego kapłańska posługa nadal wydaje owoce, a on sam jest dla nas pociągającym przykładem człowieka na wskroś Bożego. Dla nas, kapłanów, śp. ks. Bernardyn Dziedziak pozostanie na zawsze w pamięci jako autentyczny wzór piękna kapłańskiego życia, jako prawdziwy ojciec, doradca, przewodnik, przyjaciel, który z kulturą i głęboką mądrością gotów jest w każdej chwili usłużyć – dodał bp Jeż.

– Jeżeli będziemy mieli takich kapłanów, nie pozostaną oni na uboczu historii. Tacy księża zawsze będą poszukiwani przez lud Boży. Dzisiaj, w tych czasach, potrzebujemy właśnie takich duszpasterzy – powtarzał biskup. Zlecił ks. dr. hab. Janowi Bartoszkowi przeprowadzenie kwerendy dotyczącej osoby ks. Bernardyna Dziedziaka, zebranie dokumentów i świadectw z nim związanych.

– W pierwszej kolejności będę chciał zebrać te materiały, które są zgromadzone w różnych miejscach. Dużym ułatwieniem jest to, że ks. Bernardyn Dziedziak był proboszczem w jednym miejscu, ale jak się już zdążyłem zorientować, prowadził bardzo szeroką działalność duszpasterską także poprzez listy. Jego korespondencja będzie także przedmiotem kwerendy związanej z jego osobą. Będę chciał zebrać jego teksty kazań, konferencji i wykładów, które głosił do kleryków – mówi ks. Jan Bartoszek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama