Nowy numer 28/2020 Archiwum

Ewangelia się wypełnia

Kiedy w Domu Pomocy Społecznej w Bochni stwierdzono liczne przypadki COVID-19, wyzwoliła się fala miłości.

Zaczęło się przed Wielkanocą. Na dwóch oddziałach przebywało ponad 150 pensjonariuszy. Koronawirusa wykryto u blisko 30 z 65 osób na oddziale dla przewlekle chorych psychicznie. Dotkniętych wirusem odizolowano, ale kwarantannie musiał poddać się także personel. – Z dnia na dzień właściwie zabrakło osób, które zajęłyby się chorymi, starszymi ludźmi. Szukaliśmy personelu, ale trudno było znaleźć chętnych. Po pierwsze to trudny oddział, dla osób z chorobami psychicznymi, a po drugie – naznaczony koronawirusem.

Lekarz mówił wprost: ktoś, kto wejdzie na oddział, szybko stamtąd nie wyjdzie – mówi Barbara Hałas, dyrektor placówki. Starosta bocheński Adam Korta obdzwaniał fundacje, zgromadzenia. W Wielki Piątek telefon zadzwonił w Domu Chłopaków w Broniszewicach, prowadzonym przez siostry dominikanki. – Siostro, w moim DPS nie ma już kto pracować! Pracownicy są na kwarantannie. Błagam siostry o pomoc, bo mieszkańcy zostaną sami – usłyszała s. Tymoteusza. Zadzwoniła do matki generalnej do Krakowa. Zgłosiło się 7 sióstr. Cztery z Krakowa i 3 z naszej diecezji, z Białej Niżnej. Wśród nich s. Julietta Homa. – Zostawiłam w kaplicy w połowie przygotowaną dekorację na święta i pojechałyśmy z siostrami – mówi. Od razu po przyjeździe do Bochni 5 zakonnic poszło na oddział i zamknęło się tam z chorymi.

Sprzątanie, karmienie, mycie

Z Białej Niżnej poza s. Juliettą pojechały jeszcze siostry Fidelia i Nereusza. „Pojechały służyć starszym ludziom, zakażonym bądź z podejrzeniem koronawirusa. Dla mnie jest to najpiękniejsze wypełnienie Ewangelii!” – komentował w mediach jeden z internautów. – Kiedy wybuchała epidemia, podporządkowałyśmy się wszelkim zaleceniom. Więcej niż dotąd modliłyśmy się, ale pisałam do sióstr, że przyjdzie czas, kiedy będzie trzeba dać więcej. I przyszedł – mówiła w rozmowie z „Gościem Tarnowskim” s. Aleksandra Zaręba, przełożona generalna zgromadzenia dominikanek. W sobotę informacje w mediach o dominikankach przeczytał ks. Piotr Dydo-Rożniecki, tarnowski misjonarz, który na razie nie mógł wrócić do Kazachstanu.

– Zgłosiłem się do Bochni, bo poczułem, że po coś Bóg mnie w Polsce zostawił, zamykając granice – mówi ks. Piotr. W DPS zjawia się w Wielką Sobotę. Włącza się do zadań, które podjęły siostry. – Nasze obowiązki tu na oddziale to sprzątanie, karmienie chorych, dbanie o ich higienę, o ich zdrowie, towarzyszenie im – dodaje ks. Dydo-Rożniecki. W Wielką Sobotę przyjeżdżają jeszcze 2 dominikanki z Krużlowej. Dzień później – jedna z Kielc. Jakiś czas później pojawiają się m.in. Karolina i Weronika, studentki pielęgniarstwa, które podejmują wolontariat.

Cały łańcuch dobra

W Domu Pomocy Społecznej po wykryciu koronawirusa potrzeba środków dezynfekujących i środków ochrony osobistej. Po pierwszych informacjach o wykryciu wirusa już w Wielki Czwartek zbiórkę uruchomiła Akcja Katolicka Diecezji Tarnowskiej. – Zebrane pieniądze przeznaczono na zakup dla DPS maseczek, rękawiczek, fartuchów czy środków do dezynfekcji, zgodnie z zapotrzebowaniem domu – informuje Robert Rybak, prezes Akcji Katolickiej Diecezji Tarnowskiej. Z pomocą ruszyła też młodzież.

– Zainspirowani działaniem Akcji Katolickiej ruszyliśmy ze zbiórką ręczników, pościeli i ubrań dla podopiecznych. Włączyło się w nią kilkanaście oddziałów. Siostry dominikanki swoim przykładem uruchomiły cały łańcuch dobra – mówi Grzegorz Opioła, prezes Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Tarnowskiej. Pomoc do DPS płynie z Domowego Kościoła, miejscowych parafii, Caritas Diecezji Tarnowskiej oraz od mnóstwa życzliwych osób. Są i takie gesty jak ten maturzystów z bocheńskiego Zespołu Szkół nr 3, którzy zebrane na wycieczkę 5 tys. złotych przekazali na pomoc dla DPS. Ludzie zaangażowani i nadal angażujący się w pomoc nie opowiadają o Ewangelii. Oni nią żyją.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama