Nowy numer 28/2020 Archiwum

Bp Gucwa z RŚA: Koronawirus to jeden z wielu naszych problemów

W jego regionie najwięcej ludzi umiera na malarię, a na panującą od kilku miesięcy epidemię odry zmarło już ponad 100 dzieci.

Pochodzący z diecezji tarnowskiej bp Mirosław Gucwa mówił o sytuacji w Republice Środkowoafrykańskiej Radiu Watykańskiemu. Aktualnie w całym kraju zanotowano 72 przypadki zachorowań na COVID-19.

Jak opisuje ks. Łukasz Sośniak SJ dla VaticanNews, pierwsze obostrzenia władze tamtejszego kraju wprowadziły dopiero po kilku tygodniach od pojawienia się koronawirusa. Zaczęto od zamknięcia wszystkich placówek oświatowych i ograniczenia liczby uczestników ceremonii religijnych do 15 osób. Przestały działać bary, restauracje, nocne kluby, lotniska.

Ograniczono też liczbę korzystających z transportu miejskiego, podróżujących do innych miast i do granicy z Kamerunem. Otwarte pozostały sklepy i targowiska, funkcjonują firmy, biura i urzędy, obowiązuje jedynie nakaz mycia rąk przed wejściem do każdego z tych miejsc. Wprowadzono obowiązkowe badania grup, zdaniem władz, szczególnie narażonych: pracowników służby zdrowia, transportowców i... prostytutek.

- Władze i służba zdrowia apelują o przestrzegania zasad higieny - mycie rąk i zachowywanie dystansu. Liczą na to, że wirus nie przyspieszy - w przeciwnym razie sytuacja może stać się bardzo trudna, gdyż placówki zdrowia są słabo wyposażone i zupełnie nieprzygotowane na pandemię - powiedział Radiu Watykańskiemu bp Mirosław Gucwa, tarnowski misjonarz pracujący w tym afrykańskim kraju od ponad 30 lat, od 2018 r. ordynariusz diecezji Bouar.

- W naszym regionie ludzie umierają z innych powodów niż koronawirus, najczęściej na malarię. Od kilku miesięcy panuje epidemia odry, zmarło już na nią ponad 100 dzieci. Lekarze pracujący w ośrodkach zdrowia i w szpitalach, a także organizacje humanitarne, działają na dwóch frontach - walczą z koronawirusem i od dłuższego już czasu - z epidemią odry. Wieści o koronawirusie, które przychodzą z zewnątrz, napawają lękiem, [ale] ludzie przyjmują je raczej spokojnie, z dużą rezerwą, starając się przestrzegać, w mniejszym lub większym stopniu, restrykcji nałożonych przez rząd czy przez organizacje zdrowia - powiedział bp Gucwa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama