Nowy numer 28/2020 Archiwum

Chcemy procesji

Wirus co prawda nie przeszkadza się modlić, ale robić to razem i na ulicy – z tym jest już problem.

Od 7 marca rozwija się w Krynicy-Zdroju modlitewna inicjatywa Męskiego Różańca – maryjnej modlitwy odmawianej publicznie wyłącznie przez mężczyzn.

– Panowie sami przyznają, że pojawia się kryzys męskości i ojcostwa, i chcą temu przeciwdziałać, prosząc o pomoc z góry, wychodząc naprzeciw trudnościom, problemom dnia codziennego, jak i tym związanym z wiarą. Nie uciekają od problemów, nie unikają wyzwań, ale chcą się z nimi zmierzyć. Próbą takiej walki jest już samo wyjście na ulicę z różańcem, publiczna modlitwa w miejscu, gdzie jest się znanym. To wymaga odwagi. Mężczyźni pamiętają również o tym, że Maryja prosiła wiele razy o odmawianie Różańca. Przez inicjatywę Męskiego Różańca chcą też wynagradzać Niepokalanemu Sercu Maryi za wszelkie zniewagi i bluźnierstwa, jakich doznaje – mówi opiekun grupy ks. Łukasz Pietrzak. W kwietniu, z powodu epidemii, męska procesja różańcowa ulicami kurortu nie mogła się odbyć. Mężczyźni łączyli się w modlitwie transmitowanej z kościoła zdrojowego w swoich domach. Ale już w pierwszą sobotę maja, przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności, grupa mężczyzn spotkała się na modlitwie różańcowej przy figurze Matki Bożej Królowej Krynickich Zdrojów w Leśnym Sanktuarium na Górze Parkowej. – Gorąco ufamy, że Maryja wyprosi łaskę ustania epidemii i nasze życie będzie mogło powrócić do normalnego biegu w spokoju, a my do naszej męskiej procesji różańcowej, która jest nie tylko modlitwą, ale także świadectwem wiary – dodaje ks. Łukasz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama