Nowy numer 3/2021 Archiwum

Maryja wędruje od domu do domu

By wspólnie z rodzinami modlić się, dodać im otuchy, wnieść pokój i nadzieję na lepsze jutro.

W Kamionce Wielkiej 13 ma- ja rozpoczęła się peregrynacja figur Matki Bożej Fatimskiej. Jak wyjaśnia proboszcz parafii ks. Janusz Potok, zaplanowana była już rok temu, kiedy w parafii rozpoczęły się nabożeństwa fatimskie. Jej pomysłodawcą jest miejscowy wikary ks. Krzysztof Trzepacz. On także sfinansował zakup sześciu figurek Matki Bożej Fatimskiej, które 13 maja podczas nabożeństwa fatimskiego zostały pobłogosławione i przekazane przedstawicielom sześciu rodzin, by zabrali je do swoich domów.

– Sytuacja jest trudna, ale mimo wszystko rozpoczęliśmy tę peregrynację. Przecież prosto nie było też w Fatimie, a tam Maryja wniosła nadzieję. Chcielibyśmy, żeby z tą samą nadzieją przyszła do naszych domów. By tak jak dzieciom w Fatimie powiedziała: „Nie bójcie się”. By tak jak kiedyś przypomniała: „Łaska Boża będzie waszą pociechą”. Jest to szczególnie ważne dziś, kiedy z powodu ograniczeń nie wszyscy mogą przyjść do kościoła. W tym czasie Matka Boża przychodzi do nas, dając wyraźnie odczuć, że Pan Bóg nas nie zostawił, że jest przy nas – tłumaczy ks. Janusz Potok. Zauważa, że Maryja nieraz pokazała nam siłę modlitwy i to, że jest ona w stanie odmienić los świata. Peregrynacja jest zaproszeniem do żarliwej modlitwy rodzinnej. Kapłani rozpisali nabożeństwo na cały dzień. Chcą, by modlitwa na nowo odżyła w domach i scaliła rodziny. Te w powodu „zamknięcia” w domach mogą przeżywać różne trudności, obawy, napięcia. – Wierzymy, że z pomocą Maryi i z Panem Bogiem uda się wiele przełamać i wnieść pokój do domów – dodaje kapłan, licząc także na to, że kiedy w październiku peregrynacja się zakończy i Maryja wróci do kościoła, przyprowadzi także do niego ludzi, których odwiedzała w domach. Księża zapewniają również o modlitwie za rodziny w czasie nabożeństw fatimskich. Pani Kazimiera ma ponad 80 lat i mieszka w górach sama, kilka kilometrów od kościoła. Ze wzruszeniem zabrała Maryję do siebie. Cieszyła się na Jej obecność. – Będę miała pięknego towarzysza i stróża najlepszego dla wszelakiej obrony – mówiła. Także inni podkreślali, że to dla nich życiowe przeżycie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama