Nowy numer 3/2021 Archiwum

Ci, którzy dźwigają świat

Kult zaczął się w średniowieczu od nabożeństwa do Najświętszej Rany Boku Jezusa. Dziś Serce Jezusowe jest ciągle aktualnym schronieniem ludzi poranionych.

Za nieco ponad tydzień rozpocznie się czerwiec, miesiąc czci Serca Jezusowego. – To zaproszenie dla każdego, zaproszenie do nawrócenia, do wynagradzania i do pójścia drogą świętości, drogą obietnic złożonych św. Małgorzacie Marii Alacoque – mówi ks. Piotr Grzanka, proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Dębicy-Latoszynie. 13 maja w kościele parafialnym w Latoszynie odbyło się czuwanie przed obrazem św. Małgorzaty Marii Alacoque i przy jej relikwiach. 13 maja przypadła bowiem 100. rocznica jej kanonizacji.

Długa tradycja

Kult Serca Jezusa, wydawać by się mogło, jest nieco przykurzony. Kilkadziesiąt lat temu był bardzo popularny, o czym świadczyły choćby wiszące w izbach często nad łóżkami gospodarzy dwa wizerunki: Niepokalanego Serca Maryi i Najświętszego Serca Jezusowego. – Kiedy prawie 40 lat temu powstawała parafia, ten kult był żywy. Potem organizacja duszpasterstwa przez lata była konsekwentnie prowadzona wokół tytułu parafii i tajemnicy Serca Jezusa jako kluczowej w życiu lokalnej wspólnoty – dodaje ks. Grzanka. Stąd do dziś bardzo żywa jest tradycja wynagradzającej Komunii św. w pierwsze piątki – wielu ludzi się wtedy spowiada, jest też całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu. – Od początku roku mamy zaś nowennę do Serca Jezusowego, bo we wrześniu chcemy rozpocząć peregrynację wizerunku Serca Jezusowego po rodzinach. Ma się zakończyć po dwóch latach, na 40-lecie parafii – dodaje ks. Piotr. Jest Straż Honorowa Serca Jezusa, która świętuje 10-lecie i w czerwcu ma otrzymać sztandar. – Ale jest też tajemnica obecna w codziennym życiu, bo kiedy ludzie składają sobie życzenia, to często słychać: „Niech Serce Jezusa cię przytula”, „Niech daje ci siłę” – dodaje ks. Grzanka.

Lek na otępienie

Nie brak ludzi, którzy w Sercu Jezusa widzą swoją i świata ucieczkę. W Oleśnie k. Dąbrowy Tarnowskiej kaplica poświęcona Sercu Jezusa stanęła już pod koniec XIX wieku. – Kult udało się ożywić w ostatnim czasie – przyznaje proboszcz ks. Jan Rybak. Przed pierwszymi piątkami zwykle kapłani spowiadają tu trzy dni i cały czas mają co robić, bo ludzie chętnie klękają przy kratkach konfesjonału. Nawrócenie jest podstawową potrzebą czcicieli Bożego Serca. Dwa lata temu w Chomranicach do Straży Honorowej, wspólnoty ludzi, którzy czuwają przy Boskim Sercu, wstąpiło 61 osób. – Założenie grupy wzięło się z obserwacji, że dziś na różne sposoby Serce Jezusa jest obrażane, poniewierane. Mamy przy tym otępiałe sumienie i wrażliwość. Wielu ludzi nie dostrzega ran, które zadaje Chrystusowi – mówiła Sylwia Jabłońska, lider chomranickiej wspólnoty. – Gdzieś dzieje się zło na świecie, ale w innym miejscu ludzie czuwają przy Sercu Jezusa, wynagradzają. Dlatego ten świat jeszcze się trzyma – przekonywała parę lat temu Maria Sołtys, zelatorka Straży z Koszyc Małych.

Pierwsze piątki

Obietnic złożonych przez Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque było 12. Wśród nich najbardziej znaną jest jednak mówiąca o tym, że ludzie, którzy będą przyjmować Komunię św. przez 9 pierwszych piątków z rzędu, nie umrą w stanie niełaski. W związku częściowym zamknięciem kościołów w czasie pandemii zrodził się niepokój. Czy opuszczenie nabożeństwa przerywa ciąg nabożeństw, czy dzieci będą musiały od nowa zaczynać po epidemii dziewięciomiesięczny cykl? – Opuszczenie pierwszego piątku w aktualnej sytuacji nie jest zaniedbaniem! Gdy tylko minie czas pandemii i znowu będzie można uczestniczyć w nabożeństwach w kościele, wtedy będzie można kontynuować nabożeństwo bez konieczności rozpoczynania go na nowo – tłumaczy ks. dr Tomasz Lelito, dyrektor Wydziału Katechetycznego tarnowskiej kurii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama