Nowy numer 28/2020 Archiwum

Taniec na podwórku i Tort Modlitwy

Świętowanie urodzin św. Jana Pawła II z powodu epidemii z przestrzeni publicznej przeniosło się w domowe zacisze.

Wybuch epidemii koronawirusa zmienił sposób uczczenia 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II. Zamiast wielkich spotkań i tłumnych nabożeństw świętowanie przybrało bardziej prywatny charakter.

On jest i czuwa nad nami

Na brzeskim rynku, jak i wielu miejscach w Polsce, organizowane były tańce lednickie gromadzące dzieci, młodzież i dorosłych. W tym roku było to niemożliwe. Tancerze nie dali jednak za wygraną. Niewielka grupa osób uczciła tańcem urodziny Jana Pawła II na dziedzińcu przed kościołem pw. bł. Karoliny w Tarnowie, gdzie 10 czerwca 1987 roku papież beatyfikował Karolinę Kózkównę. Lednicki i papieski klimat czuło się także w Lewniowej, gdzie w domowym ogrodzie można było zobaczyć Kingę i Dariusza Gawęckich z dziećmi. – Od paru lat rodzinnie bierzemy udział w uroczystościach upamiętniających urodziny Jana Pawła II. Tańcem i śpiewem dziękujemy za jego pontyfikat. W tym roku nie mogło być inaczej, choć niestety bez udziału ludzi i innych tancerzy, ale na własnym podwórku oddaliśmy cześć naszemu papieżowi. Cała nasza rodzina założyła białe lednickie stroje, tańczyliśmy i flagowaliśmy do pięknej pieśni, która zaczyna się słowami wypowiedzianymi przez papieża na początku jego pontyfikatu „Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi”. Słowa Ojca Świętego w tym trudnym czasie są dla nas pokrzepieniem i wsparciem, wiemy, że on jest i czuwa nad nami – mówią rodzice.

Jubilat zdmuchnął świeczki?

Świętowanie papieskich urodzin charakter domowy miało także w parafii Borzęcin Górny. Tam dzieci z pomocą rodziców, z inicjatywy KSM i ks. Marka Augustyna, przygotowały świece na Urodzinowy Tort Modlitwy. Kiedy powstał, młodzież chciała go położyć przed kościołem. I wtedy wiatr zaczął nagle zdmuchiwać świeczki, przypominając niezwykły moment z pogrzebu papieża, kiedy wiatr zamknął ewangeliarz na jego trumnie. – Oczywiście nie jest to tort z czekolady, ale ozdobiony modlitwą dzieci z Borzęcina – tłumaczy ks. Marek. Modlitwy zostały wypisane na pokolorowanych świecach wydrukowanych na kartkach papieru. – Tort ma 250 cm średnicy, ale i tak nie pomieścił wszystkich świec przygotowanych przez dzieci. A każda świeca z zapisaną modlitwą, podziękowaniem i prośbą. Niektóre z dobrymi uczynkami czy postanowieniami. W sumie 140 prezentów dla Ojca Świętego, który jest także patronem Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Borzęcinie Górnym – dodaje duszpasterz.

Żeby nie było koronawirusa

Modlitwy, zwłaszcza pisane dziecięcą ręką, traktujące czasem ze swobodą z zasady kaligrafii i ortografii, wzruszają prostotą i powagą. – Są prośby o opiekę nad rodziną, o zdrowie, o ustanie pandemii koronawirusa: „Święty Janie Pawle! Dziękuję za naukę, którą nam zostawiłeś. Proszę, bym mądrze z niej korzystała”; „Proszę pomóż mi dobrze przygotować się do przyjęcia Pierwszej Komunii świętej”; „Nasz ukochany papieżu i przyjacielu dzieci. Jesteś wzorem życia, które prowadzi do świętości. Proś Pana Boga za nami i wszystkimi dziećmi. Uproś dla nas zdrowie, mądrość i wytrwałość w czynieniu tylko tego, co dobre. Niech nasze serca nie zmieniają się w swojej szczerości i dziecięcej radości. Chcemy, podobnie jak Ty, św. Janie Pawle II, chodzić tylko ścieżkami prowadzącymi do nieba. Pomóż nam trzymać się tej drogi. Amen” (Oliwka i Helenka). Jak podkreśla ks. Augustyn, każda modlitwa była inna. – Dziękuję rodzicom, dzieciom oraz Martynie, Patrycji i Zuzannie z KSM za przygotowanie Urodzinowego Tortu Modlitwy – mówi kapłan.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama