Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Kapłani na medal

Trzej księża z gminy Laskowa 6 sierpnia zostali uhonorowani Złotymi Krzyżami Zasługi.

Podczas odpustu parafialnego ku czci Przemienienia Pańskiego w Jaworznej trzech kapłanów z gminy Laskowa (dekanat Ujanowice) otrzymało z rąk wicewojewody małopolskiego Zbigniewa Starca Złote Krzyże Zasługi przyznane przez prezydenta Andrzeja Dudę. Uhonorowani to ks. prał. Józef Cieśla z Jaworznej, ks. prał. Józef Trela ze Żmiącej i ks. prał. Stanisław Węgrzyn z Kamionki Małej.

Uroczystej Mszy św. odpustowej przewodniczył ks. Krzysztof Czaja z parafii św. Kazimierza w Nowym Sączu. Uczestniczyli w niej księża rodacy i kapłani z dekanatu. O oprawę muzyczną zadbała parafialna orkiestra. Licznie zgromadzili się na odpustowej Eucharystii nie tylko parafianie, ale także goście oraz przedstawiciele lokalnych samorządów – starosta limanowski, wójt gminy, radni i sołtysi. W imieniu wyróżnionych kapłanów przemawiał ks. Stanisław Węgrzyn, od 24 lat proboszcz w Kamionce Wielkiej, świętujący w tym roku 40-lecie kapłaństwa. Dziękował prezydentowi za docenienie ich pracy duszpasterskiej na tak małych wiejskich parafiach i obiecał nieustającą modlitwę w jego intencji. Podziękowania złożył także tym, którzy do przyznania im Złotych Krzyży Zasługi się przyczynili. Najdłużej, bo od 37 lat, związany jest z gminą Laskowa ks. Józef Cieśla, który przez 32 lata był proboszczem w Jaworznej i dzisiaj mieszka w tej parafii jako rezydent. W tym roku świętuje 50-lecie kapłaństwa. Za jego proboszczowania z tej wspólnoty wyszło 10 kapłanów i zrodziło się wiele powołań zakonnych. W tej niewielkiej parafii, liczącej niewiele ponad 500 wiernych, prymicje urządzał średnio co 3–4 lata. Sam jednak twierdzi, że żadna w tym jego zasługa. – Te powołania to Chrystusowy dar i tajemnica – uważa. – Doceniam to wyróżnienie, choć nie mnie ono się należy. Dziękuję Bogu za ludzką życzliwość. Tu żyją kolejne pokolenia tych, których wychowywali ks. Bernardyn Dziedziak i mój poprzednik ks. Jan Odziomek, który całkowicie w sprawach duszpasterskich wzorował się na świątobliwym proboszczu z Ujanowic. Dla mnie najważniejsze było to, żeby nie zepsuć tego, co oni tu wypracowali – podkreśla. Podobnie na wyróżnienie zareagował ks. Józef Trela, wieloletni proboszcz Żmiącej, dziś już rezydent, z gminą Laskowa również związany w sumie od ponad 30 lat. Księdzem jest od 52 lat. – Otrzymałem Złoty Krzyż Zasługi, tylko zasług wielu u siebie nie widzę – komentuje. Niezwykle obeznany z miejscową historią, sam wylicza zasłużone, a może mało znane osoby z tych terenów. Mówiąc o kościele w Jaworznej, przypomina postać budowniczego tej świątyni – Stanisława Augustyna. – To samouk, po dwóch klasach, czytał książki architektoniczne i sam zaprojektował ten kościół; był też tu majstrem. Z ks. Dziedziakiem potrafili tak zmobilizować ludzi, że budowę ukończono w trzy miesiące, a były to lata międzywojenne, czas głębokiego światowego kryzysu. W kwietniu 1932 roku była tu jeszcze łąka, a 6 sierpnia tego samego roku odbyło się poświęcenie kościoła – opowiada. Zaraz też przypomina mu się siostra pana Augustyna, mistyczka, po której zostało 5-kilogramowe pudło listów, które ks. Trela przeczytał, a następnie przepisał. Ogromną zasługą ks. Józefa jest także ocalenie pism i dokumentów po ks. Bernardynie Dziedziaku, świątobliwym proboszczu z Ujanowic, kandydacie na ołtarze. To bogactwo, które przyjdzie jeszcze odkrywać. Jest wzorem duszpasterza dla miejscowych kapłanów. Ks. Trela mógłby godzinami o nim opowiadać. – Pychę uważał za największą wadę diabelską, zaś pokorę za największą boską cnotę. Jego pokora była heroiczna – podkreśla ks. Trela. Księdza Dziedziaka poznał osobiście, będąc wikariuszem w Laskowej. – Przez te 5 lat nabrałem przekonania, że wszystko, co napisał, musi mieć wielką wartość. Kiedy przyszedłem więc na proboszcza do Żmiącej, pięć lat po jego śmierci, zebrałem to, co po nim jeszcze zostało. Ocalał wówczas już tylko jakiś procent tego, co napisał – mówi ks. Józef Trela. Najciekawsze materiały kapłan przez ponad 20 lat przedrukowywał na dwóch kartkach A4, które dołączał co tydzień swoim parafianom do „Gościa Niedzielnego”. Sam żadnej książki nie napisał, ale ze zgromadzonych przez niego materiałów powstała niezliczona ilość prac magisterskich i kilka książek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama