Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Piękna Madonna i Cudowny Pan Jezus

Przez wieki drewniany kościół pw. Narodzenia NMP w Krużlowej przechowywał najważniejsze dla miejscowych duchowe skarby.

Wybudował ją w 1520 roku Jan Pieniążek herbu Odrowąż, mąż szlachetnego rodu, piastujący wiele godności, w tym starosty sądeckiego. Drewniany kościół stanął u stóp góry na niewielkiej, płaskiej powierzchni. „Na dodatek znajduje się on w ciasnym zakolu górskiego potoku, a właściwie u zbiegu dwóch takich rzeczek” – pisze w monografii poświęconej kościołowi ks. Krzysztof Sapalski, krużlowski rodak.

Żeby dojść do świątyni, trzeba było zbudować mostek nad potokiem od strony zachodniej, a z drugiej mur oporowy, żeby nie osunęła się ziemia. – Widoczne jest, że za lokalizacją kościoła przeważyły jakieś pozaracjonalne względy. Możliwe, że miejsce to miało jakieś szczególne znaczenie symboliczne albo związek z jakimś ważnym wydarzeniem – dodaje ks. Sapalski. Niestety, nikt nie potrafi dzisiaj tej zagadki rozwiązać.

Symbol Krużlowej i diecezji

Wiadomo jednak, że 500-letnia świątynia nie była pierwszą w Krużlowej, ponieważ zachowały się w niej elementy wyposażenia starsze od niej. – To gotycka kamienna chrzcielnica z końca XV wieku i niezwykłej urody rzeźba Pięknej Madonny, znanej w świecie sztuki i nie tylko jako Piękna Madonna z Krużlowej – wymienia kapłan. Figura Maryi z Dzieciątkiem pochodzi z 1410 roku. Mająca niewiele ponad metr wysokości, z wydrążonym tyłem, stała prawdopodobnie w głównym ołtarzu, mając po bokach święte, najbardziej czczone wówczas niewiasty. Domniemany ołtarz jednak się nie zachował.Pozostała jedynie Piękna Madonna, arcydzieło sztuki rzeźbiarskiej, najbardziej rozpoznawalny symbol Krużlowej, uwieczniony w herbie diecezji tarnowskiej. Innym reliktem z poprzedniego kościoła jest Ukrzyżowany na belce tęczowej, który zdaniem prof. Piotra Łopatkiewicza, historyka sztuki, wyszedł z warsztatu Mistrza Pasji Przydonickiej.

Arcydzieła na suficie

Ród Pieniążków był bogaty, dlatego mógł pozwolić sobie na zatrudnienie przy budowie i wyposażeniu kościoła najlepszych mistrzów. Prof. Piotr Łopatkiewicz, historyk sztuki, podczas sesji naukowej 5 sierpnia podkreślał, że prócz Pięknej Madonny świątynia ta może się poszczycić m.in. malowanym stropem, ozdobionym wirującymi złotymi różami, które zauważył nawet wizytator parafii w XVII wieku. Kasetony ozdobione motywem wijących się roślin i kwiatów wykonał Mistrz z Wójtowej i jest to jego jedyne tego typu dzieło, które zachowało się do naszych czasów. – Podobne Mistrz z Wójtowej wykonał w kościele w Libuszy, który jednak doszczętnie spłonął. Roślinne i kwiatowe zdobienia stropu są nie do podrobienia – mówił profesor. Można powiedzieć, że to linie papilarne krużlowskiego kościoła. Nigdzie indziej takich nie znajdziemy. Syn Jana Pieniążka, Krzysztof, dobudował do drewnianej świątyni murowaną zakrystię. Wchodząc do niej, nie sposób nie zauważyć grawerowanych w kamieniu herbów, ale najbardziej przykuwają oczy dwie półpostacie podtrzymujące sklepienie portalu. Czas zatarł ich wydłużone twarze, pozostały jedynie mocne ramiona dźwigające obramienie drzwi, jak gdyby ważyły tony. Historycy sztuki nazywają tych siłaczy atlantami, od Atlasa podtrzymującego na ramionach świat.

Ustąpiła miejsca Jezusowi

Do co najmniej połowy XVIII wieku w krużlowskim kościele królowała Piękna Madonna trzymająca na swych dłoniach Jezusa. Nie wiadomo, kiedy dokładnie „zeszła” z głównego ołtarza, by zrobić miejsce Panu Jezusowi w ikonie Przemienienia. Ks. Sapalski uważa, że stało się po 1766 roku. Piękna Madonna trafiła do ołtarza bocznego, potem do kruchty, a w końcu na strych… Tymczasem wielki kult zaczął odbierać Chrystus Przemieniony, którego krużlowską ikonę datuje się na XVI wiek. Różni się ona tym od sądeckiej, że Pan Jezus w Krużlowej ma odsłonięte uszy, jakby malarz chciał pokazać zasłuchanie Boga w szepty modlitw i wspólne śpiewy przychodzących do kościoła ludzi. Ikona Przemienionego jest czczona także dzisiaj przez miejscowych i pielgrzymów, a Krużlowa szczyci się posiadaniem sanktuarium Pańskiego. A co z Piękną Madonną? – Ustąpiła miejsca Jezusowi, tak jak to czyniła w swoim ziemskim życiu, stale ukazując Go jako Drogę Prawdę i Życie – tłumaczy ks. Sapalski. Ostatecznie Piękna Madonna opuściła Krużlową, a stało się to za sprawą Stanisława Wyspiańskiego, który razem z innymi studentami przebywał w tych stronach na wyprawie naukowej w 1889 roku. Zachował się rysunek artysty ukazujący Piękną Madonnę i Dzieciątko w koronach. Rzeźba musiała zachwycić Wyspiańskiego tak bardzo, że proboszcz oddał ją w krakowskie ręce, i tak arcydzieło z Krużlowej znalazło się w Krakowie, w Muzeum Narodowym. Obecny proboszcz i kustosz sanktuarium ks. prał. Marek Szewczyk wystarał się, by wykonać kilka kopii Madonny, dzięki dogłębnemu skanowaniu figury i technice 3D. Teraz ludzie mogą modlić się przed swoją Panią nie tylko w starym kościele, ale i w nowym, gdzie ma specjalną kaplicę. Za proboszczowania ks. Szewczyka rozpoczęła się także gruntowna renowacja starego kościoła, która przywraca mu dawne piękno.

Proszę o żonę

Kiedy w 2003 roku został konsekrowany nowy kościół, przeniesiono do niego ikonę Przemienionego, która króluje dzisiaj w ołtarzu głównym nowej sanktuaryjnej świątyni. Ludzie przychodzą do obu świątyń. 5 sierpnia przed Mszą św. odpustową do starego kościoła przyszła się pomodlić pani Julia. – Tu jest całe moje życie i wielka historia. Tu się czuje siłę modlitwy. W czasie wojny Niemcy chcieli zabrać na roboty 80 mężczyzn. Wszystkim udało się szczęśliwie wrócić, bo żony i matki modliły się o ich ocalenie. Kiedy zjawili się Rosjanie, zabrali jednego razu cztery dziewczyny. W trakcie drogi samochód stanął, a żołnierze gdzieś poszli i wówczas kierowca kazał dziewczynom uciekać, bo wiedział, jaki czeka je los. Musiały przejść przez lodowatą Białą, bose i zziębnięte dotarły szczęśliwie do Krużlowej, bo ich matki klęczały na modlitwie przed Panem Jezusem – wspomina pani Julia. Z młodszego pokolenia w starym kościele spotykam Krzysztofa, który długo się modli, wpatrując się intensywnie w Piękną Madonnę. – Przyszedłem prosić w różnych sprawach mojego życia, ale najbardziej o to, żeby znaleźć dobrą żonę i móc z nią założyć rodzinę, stworzyć dom – zwierza się chłopak. – Dla mnie jest to przede wszystkim miejsce modlitwy, pachnące nabożeństwem przychodzących tutaj od wieków ludzi, którzy Cudownemu Panu Jezusowi i Pięknej Madonnie mówili o swoim życiu – podkreśla ks. Sapalski.

Kardynał w sanktuarium

Z okazji 500-lecia kościoła i 15-lecia działalności przedszkola im. św. Jana Pawła II w Krużlowej 6 sierpnia modlił się kard. Stanisław Dziwisz, który przed laty podarował świątyni relikwie krwi papieża. Ponadto – o czym warto wspomnieć – w sanktuarium znajduje się różaniec Jana Pawła II. – Bardzo się cieszę, że mogłem przybyć do Krużlowej, do Pana Jezusa Przemienionego. Chrystus w tej tajemnicy Jego życia jest mi bardzo bliski, ponieważ swoje kapłaństwo rozpoczynałem w Makowie Podhalańskim, gdzie kościół ma wezwanie Przemienienia Pańskiego, i gdzie 6 sierpnia głosiłem swoje pierwsze kazanie – wspominał kardynał. Zachęcał uczestników Mszy św. do tego, aby swoim życiem zgodnym z Ewangelią przemieniali świat wokół siebie. Apelował, by dziedzictwo wiary przodków, którym jest 500-letni kościół pw. Narodzenia NMP, było pomnażane dla dobra przyszłych pokoleń.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama