Nowy numer 2/2021 Archiwum

Powołanie misyjne miałem we krwi

Franciszkanin z Rozdziela przyjął święcenia kapłańskie w parafii męczeńskiej śmierci swoich współbraci z zakonu.

Rejon Ancash, w którym znajduje się franciszkańska misja w Pariacoto, jest jednym z najbardziej dotkniętych przez COVID-19. Dlatego święcenia kapłańskie br. Bogdana Pławeckiego z Rozdziela (parafia Żegocina), który z powodu zamknięcia granic nie mógł ich otrzymać na początku maja w Krakowie, odbyły się przy udziale raptem 30 osób (włącznie z celebransami, służbą liturgiczną i chórem).

Liturgii przewodniczył ordynariusz diecezji Chimbote, mons. Ángel Francisco Piorno. Datę święceń wyznaczyła rocznica śmierci błogosławionych męczenników z Pariacoto – o. Michała Tomaszka i pochodzącego z Zawady k. Tarnowa o. Zbigniewa Strzałkowskiego. Wielu zaczęło szukać analogii tych dwóch wydarzeń z życia tamtejszego Kościoła. W sierpniu 1991 roku niewielkie Pariacoto znalazło się w „czerwonej strefie” z powodu wojny domowej, która trwała w Peru. Pomimo terroru i gróźb misjonarze z Polski postanowili zostać ze swoimi parafianami. Zginęli za wiarę z rąk terrorystów Świetlistego Szlaku. Dziś nazywani są świadkami nadziei. Po 29 latach Pariacoto znów trafiło do „czerwonej strefy” – z powodu pandemii. W miejscowości panuje stan wyjątkowy i obowiązuje ścisła kwarantanna. W takich warunkach darem nadziei dla parafii i Kościoła jest nowo wyświęcony o. Bogdan Pławecki. W Pariacoto jest od listopada 2019 roku, lecz – jak mówi – zna tę parafię od lat. Od 2012 spędzał tam niemal każde wakacje i czas wolny podczas studiów w Limie i Cochabamba. – Te duże miasta pod wieloma względami podobne są do europejskich, a mnie zawsze interesowały formy przystosowania się ludzi do warunków klimatu, ukształtowania terenu, ich sposób relacji do świata, innych ludzi i Boga. Stąd moje częste wypady do Pariacoto – opowiada. – Powołanie misyjne miałem niejako we krwi. Mój wujek Stanisław Pławecki pracował na misjach w Boliwii, kiedy ja byłem dzieckiem, i myślę, że to mocno podziałało na moją wyobraźnię. Świadectwo męczenników z Peru mnie w tym utwierdziło. To pod ich wpływem wybrałem kraj swojej posługi – mówi franciszkanin z Rozdziela.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama