Nowy numer 2/2021 Archiwum

Zaskoczyłeś nas…

Kiedy z Tarnowa wyruszała piesza pielgrzymka na Jasną Górę, w Lubzinie odbywało się ostatnie pożegnanie jej wielokrotnego pielgrzyma – śp. ks. Jaromira Buczaka.

Celebrujemy tę Eucharystię z głęboką wiarą, że wyruszył z pielgrzymami w nowy sposób – mówił biskup Andrzej Jeż, który przewodniczył uroczystościom pogrzebowym 17 sierpnia w Lubzinie. Mówił o nim, że zawsze chciał więcej – w pracy z młodzieżą, Liturgiczną Służbą Ołtarza oraz angażując się w prace V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Ksiądz Jaromir 12 sierpnia uległ śmiertelnemu wypadkowi w Tatrach, w górnej części szlaku na Rysy, na tzw. grzędzie. Schodził już ze szczytu. Miał zaledwie 34 lata i 7 lat kapłaństwa. – Zakochałeś się górach, a kochający Bóg dopuścił, abyś właśnie w nich przeszedł na najwyższy szczyt. Ufamy, że On najlepiej wiedział, że już jesteś gotowy. Chcemy odczytywać Twoje odejście jako swoisty testament. Chcemy i my zdobywać szczyty świętości. Nie czekać, aż będziemy mieli 80 lat, ale bez względu na wiek chcemy być wierni Bogu i zaangażowani w Jego sprawy, tak jak Ty pokazywałeś to swoim życiem. Niech będzie Bóg uwielbiony za dar Twojego życia. Nie mówimy żegnaj, ale do zobaczenia w niebie – mówił podczas uroczystości pogrzebowych przedstawiciel parafii w Lubzinie. Miejscowy proboszcz ks. Ryszard Pietrasik wspominał najważniejsze momenty z życia chrześcijańskiego ks. Jarka. – Twa rodzinna świątynia parafialna odprawia Cię do domu Ojca. Tutaj wszystko się zaczęło i tutaj kończy, ale takiego rozstania nikt z nas nie przewidział. Zaskoczyłeś nas, ks. Jarku... – mówił proboszcz. Zauważył, że choć jego życie było krótkie, pozostawił po sobie wiele dobra, i życzył, by to właśnie dobre czyny otworzyły mu bramy nieba. W imieniu kapłanów – kolegów z roku święceń śp. ks. Jaromira – przemawiał ks. Jakub Jasiak. – Księże Jaromirze, Twoje życie i Twoja śmierć są wezwaniem dla nas, Twoich kolegów, aby więcej pracować, mocniej się nawracać i jeszcze silniej wierzyć w Ewangelię Chrystusa i Jego Kościół – mówił. Przedstawiciele z parafii Trzciana k. Bochni, gdzie śp. ks. Jaromir był wikariuszem, dziękowali za wszelkie dobro, jakiego od niego doświadczyli. Mówili, że jego śmierć jest wielkim bólem dla nich wszystkich. Homilię wygłosił bp Leszek Leszkiewicz. Zwracając się do rodziny kapłana, wyraził słowa współczucia: – Jesteśmy z Wami. Wielu z nas z Wami płacze, ale chcemy Was pocieszać tak, jak umiemy, nie używając wielu słów, ale modląc się za Was i za ks. Jaromira o zbawienie wieczne dla niego. List z Boliwii nadesłał bp Antoni Reimann, zapewniając o łączności duchowej i swojej modlitwie za śp. ks. Jaromira, który w Wikariacie Apostolskim Ñuflo de Chávez odbywał praktyki misyjne.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama