GN 43/2020 Archiwum

Dużo się modliłem, czekając na ten dzień przejdź do galerii

Kacper z Pleśnej i 22 jego rówieśników zostało ceremoniarzami. Błogosławieństwa następnych odbędą się w najbliższym czasie.

We wspomnienie Matki Bożej Bolesnej, 15 września, w tarnowskim seminarium bp Andrzej Jeż pobłogosławił nowych ceremoniarzy i poświęcił przeznaczone dla nich krzyże.

W tym roku kurs ceremoniarza i animatora liturgicznego ukończyło 208 chłopaków ze 104 parafii diecezji. Z racji panującej epidemii uroczystości błogosławieństwa nowych ceremoniarzy odbywają się w rejonach. Pierwszą grupą chłopaków, którzy złożyli przysięgę ceremoniarza i przyjęli błogosławieństwo do pełnienia nowej posługi, byli kandydaci z rejonu tarnowskiego. Obejmuje on, poza parafiami zlokalizowanymi w Tarnowie, parafie w Pleśnej, Rzuchowej, Zbylitowskiej Górze, Zgłobicach, Ładnej, Szynwałdzie i Wojniczu. Krzyże ceremoniarza w kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie przyjęło w sumie 23 osoby.

- Kurs był wyjątkowy, tak jak cały ten rok jest wyjątkowy. Trzy sesje kursu odbyły się normalnie, w domu rekolekcyjnym w Ciężkowicach, natomiast dwie kolejne niestety już musiały być zdalne ze względu na stan epidemii. Ale udało się nam i przeprowadzić wykłady, i egzaminy na koniec w różnych rejonach - mówi ks. Sylwester Brzeźny, duszpasterz Liturgicznej Służby Ołtarza Diecezji Tarnowskiej.

- Dzisiaj ksiądz biskup pobłogosławi chłopaków z rejonu tarnowskiego, ale też poświęci wszystkie krzyże dla ceremoniarzy i animatorów liturgicznych, które to krzyże zostaną wręczone chłopakom, nowym ceremoniarzom w sumie w 11 rejonach całej naszej diecezji - tłumaczył ks. Brzeźny.

Uroczystości w tarnowskim seminarium przewodniczył bp Andrzej Jeż. W wygłoszonym kazaniu pouczał, że młodzi ludzie muszą umieć dawać świadectwo wyznawanej wiary oraz przeciwstawiać się brzydocie zła.

- Zawsze podkreślam, abyście umieli się zbuntować, jako młodzi, przeciwko temu, co złe, przeciwko temu co banalne, przeciwko temu, co zionie brzydotą. Zbuntować się między innymi przez to, iż sami wewnętrznie będziecie uporządkowani duchowo, spójni, że będziecie to swoje piękno wewnętrzne, duchowe przekazywać innym, także w wymiarze sprawowanej liturgii, która ma ujawnić Boga, który jest sam w sobie pięknem najwyższym, najdoskonalszym. A my ludzie stworzeni na jego obraz i podobieństwo chcemy w sobie, mocą Ducha Świętego, dostrzec to piękno. I temu też pomaga liturgia. Bo ona uobecnia Jezusa Chrystusa, który jest naszym lekarstwem, uzdrowieniem - mówił biskup.

Podkreślał również, że sama wiedza o liturgii byłaby czymś płytkim. Potrzeba towarzyszącego jej ciągłego rozwoju duchowego. Na koniec wskazał na znaczenie krzyży, które nowi ceremoniarze nosić będą przy ołtarzu.

- Niech ten znak ceremoniarza, który będziecie nosić na swej piersi przypomina wam, że swoją posługą oddajecie przede wszystkim cześć Jezusowi i posługujecie wspólnocie Kościoła. Zawsze też pamiętajcie, iż w każdej liturgii niejako dokonuje się delikatny dotyk Matki, Matki Bożej, która zawsze jest przy Jezusie Chrystusie w liturgii, ale równocześnie, która zawsze jest przy nas w każdym wymiarze naszego życia, szczególnie wtedy, gdy jednoczymy się z jej Synem, Jezusem Chrystusem - podkreślał biskup Jeż.

A co czuli w ten dzień nowi ceremoniarze? - Wielką radość, bo czekałem na ten dzień od rozpoczęcia kursu i dużo wcześniej też pragnąłem zostać ceremoniarzem, więc to jest dla mnie dzień wyczekiwany, można powiedzieć, przez lata - mówi Kacper z parafii Wniebowzięcia NMP w Pleśnej. - Dużo pracy też włożyłem w to, żeby jednak się tutaj znaleźć, więc też czuję dużą satysfakcję, że jestem w tym miejscu. Dużo się modliłem, czekając na ten dzień, żeby jak najlepiej jednak przyjąć to błogosławieństwo, żeby ta służba mogła być jak najbardziej owocna. No i żebym też jak najwięcej piękna mógł wnieść do liturgii - dodaje.

Z kolei u Jerzego z parafii NMP Królowej Polski w Tarnowie-Mościcach radość miesza się z obawami. - Czuję taką radość, ekscytację, ale też trochę stres. Stres przed tym, że będę miał tak dużą odpowiedzialność - tłumaczy chłopak.

Jak mówią nowi ceremoniarze kurs dał im możliwość poznania innych ludzi, a wiedza, którą zdobyli owocuje głębszym uczestniczeniem w liturgii. - Pod wpływem kursu zacząłem zwracać uwagę na praktycznie każdy element liturgii od początku do końca i zdałem sobie sprawę jak tam wszystko razem ze sobą współgra, jak to jest niesamowicie wszystko razem połączone i jaka ta liturgia jest piękna - tłumaczy Kacper.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama