Nowy numer 48/2020 Archiwum

Kierownik świętych i błogosławionych

Jak wygląda dusza Pana Jezusa i co ma z nią wspólnego o. Józef Andrasz? Ekspozycja próbuje dać odpowiedź na to pytanie.

16października minęła 129. rocznica urodzin o. Józefa Andrasza, jezuity, wywodzącego się z podsądeckiego Wielopola. Dziś coraz więcej osób wie, że był on kierownikiem duchowym św. s. Faustyny Kowalskiej. Po raz pierwszy spowiadał ją w 1933 r., jednak stałym kierownikiem duchowym Sekretarki Bożego Miłosierdzia został w ostatnich latach jej życia w łagiewnickim klasztorze. To jego najczęściej wspomina św. Faustyna w „Dzienniczku” – aż 59 razy. Po śmierci siostry zaangażował się w rozwijanie kultu Bożego Miłosierdzia.

Z jego inicjatywy powstał najbardziej znany na świecie wizerunek Jezusa Miłosiernego. Namalował go Adolf Hyła według wizji s. Faustyny i inspiracji o. Andrasza. Pierwotnie Adolf Hyła przedstawił idącego Jezusa wśród zbóż i łąk, na tle wiejskiego krajobrazu. Takiemu jednak przedstawieniu sprzeciwił się ks. Michał Sopoćko, uważając je za niezgodne z objawieniami przekazanymi s. Faustynie. Powstała zatem druga wersja krakowskiego obrazu, już na ciemnym tle. I ta właśnie jest najbardziej znana.

Ta sama twarz

W Muzeum Diecezjalnym w Tarnowie, które 12 października otwarło czasową wystawę o ojcu Andraszu jako promotorze kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa, można zobaczyć przedstawienia Miłosiernego według pierwotnej wersji namalowanej przez samego Adolfa Hyłę. Jednej z nich sam jest autorem, wykonał zresztą takich obrazów ponad 200 jako wotum za uratowanie życia. – Warto zwrócić uwagę, patrząc na te obrazy, jak i na inne dzieło Hyły przedstawiające Najświętsze Serce Pana Jezusa, że łączy je ogromne podobieństwo twarzy Chrystusa. To jest ten sam Bóg – Człowiek, który raz ukazuje ludziom swoje przebite serce, innym razem promienie łask spływające z rany w boku – mówi ks. dr Piotr Pasek, dyrektor muzeum. Ojciec Andrasz jest związany z jeszcze jednym obrazem Pana Jezusa, również autorstwa Hyły. – Został on namalowany według wizji, którą miała m. Paula Zofia Tajber, założycielka Zgromadzenia Najświętszej Duszy Chrystusa. Otóż i jej życiem duchowym kierował o. Andrasz. Dzieło Hyły próbuje przedstawić coś tak niematerialnego jak dusza, i to samego Jezusa! Warto zobaczyć to dzieło, które znajduje się na naszej wystawie – zachęca ks. Pasek.

Laska spowiednika

Odwiedzający wystawę dowiedzą się m.in. o tym, że o. Andrasz był spowiednikiem i kierownikiem duchowym bł. Anieli Salawy, bł. m. Klemensy Staszewskiej, sługi Bożej Emanueli Kalb. Ich portrety również można zobaczyć wśród zgromadzonych eksponatów. W gablotach można się przyjrzeć bardzo szerokiej działalności wydawniczej jezuity, który tłumaczył dzieła literatury ascetycznej i mistycznej, ale i wydawał książki na temat kultu Serca Pana Jezusa, Miłosierdzia Bożego i apostolstwa modlitwy. Dzięki uprzejmości o. Wiesława Farona SJ, rektora kolegium jezuitów i kustosza sanktuarium w Starej Wsi, można zobaczyć laskę, którą pod koniec życie posługiwał się o. Andrasz. – Skarżył się wtedy na bóle kręgosłupa i laska pomagała mu w poruszaniu się. Starsi bracia ze zgromadzenia pamiętają, że kiedy służyli o. Andraszowi do Mszy św., laska musiała być zwrócona w kierunku ołtarza – wspominał związaną z nią anegdotę o. Faron. Laskę, ale także habit, ornaty, zdjęcia i przede wszystkim obrazy ilustrujące dzieło życia spowiednika świętych i błogosławionych można oglądać w Muzeum Diecezjalnym do 20 stycznia 2021 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama