Nowy numer 3/2021 Archiwum

Coraz więcej trudnych spraw

W Krasnem-Lasocicach do pomocy w ich rozwiązywaniu wezwano św. Ritę.

Już w maju bieżącego roku do kościoła parafialnego w Krasnem-Lasocicach zostały wprowadzone relikwie św. Rity.

– Będąc na rubieżach diecezji, mając doświadczenie rozwijającego się kultu św. Rity, postanowiłem zaproponować moim parafianom jej postać jako przykład i orędowniczkę. Obserwuję, że na nowenny do św. Rity przychodzi coraz więcej osób. Ponadto jest tu kilkanaście osób, które mają głęboką cześć do tej świętej. Na tej bazie staramy się rozwijać nabożeństwo do św. Rity – mówi ks. proboszcz Marek Rudziński. Kult ma wzmocnić rzeźba przedstawiająca świętą z krzyżem, kolcem z korony cierniowej w czole i różami. Jej autorem jest Tadeusz Kowal, który dla tutejszego kościoła namalował już dwa tryptyki z Matką Bożą Królową Polski oraz Bożym Miłosierdziem. Rzeźbę poświęcił 22 listopada ks. prał. Stanisław Śliwa, kapelan sióstr klarysek w Starym Sączu i tutejszy rodak. – Święta Rita jest w moim przekonaniu szansą duchowego rozwoju i pomocy dla człowieka. Niewątpliwie zbliża do Pana Jezusa cierpiącego i pomaga nieść krzyż, uczy wytrwałości. A w tych czasach, kiedy każdy chce być dla siebie bogiem, postać św. Rity i jej posłannictwo mogą pomóc w odkrywaniu pokornej drogi naśladowania Jezusa – dodaje proboszcz. Duszpasterz uważa, że kult św. Rity nie przeszkodzi ludziom w odkrywaniu rodzimych świętych. – Owszem, święci „z importu” stają się coraz bardziej popularni, jak chociażby św. o. Pio. Ale znamy przecież sanktuaria w diecezji, gdzie nasi święci odbierają cześć i są znani, na przykład bł. Karolina z Zabawy. Myślę, że popularność św. Rity i św. o. Pio bierze się stąd, że są oni włączeni w szczególny sposób w mękę Jezusa. Stają się dzięki temu bliscy ludziom, którzy szarpią się ze sobą, ze swoimi trudnościami, nie potrafią sami unieść krzyża. To łaska Boża, że szukają wsparcia w tych świętych – mówi ks. Rudziński. Nabożeństwa do św. Rity trwają od maja bieżącego roku. 22. dnia każdego miesiąca gromadzi się na nich kilkadziesiąt osób. Warto przypomnieć, że św. Rita pojawiła się w diecezji w Nowym Sączu, u Matki Bożej Niepokalanej, w latach 90. XX wieku. – Kiedy tam pracowałem, kult istniał z tendencją lekko rozwojową. W ciągu czterech lat mojego pobytu w tej parafii kult wzrósł trzykrotnie. Być może przyszły takie czasy, że ludzie odnaleźli w św. Ricie pomoc w rozwiązywaniu trudnych spraw. W każdym bądź razie dało się zauważyć rosnącą liczbę ludzi na nowennach ku czci świętej. Nikt nikogo nie zmuszał do przychodzenia na nowennę, a przybywali ludzie z całego Nowego Sącza i regionu, prosząc o wstawiennictwo św. Ritę – mówi ks. Rudziński.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama