Nowy numer 15/2021 Archiwum

Styl życia

Ofiary, które zbiera Caritas, rozprowadzając paschaliki czy baranki wielkanocne, są konkretną pomocą dla potrzebujących. Są jednak rzeczy ważniejsze od pieniędzy.

Do parafii w diecezji trafiło już 51 tysięcy baranków wielkanocnych, 34 tysiące paschalików i 21 tysięcy skarbonek dla dzieci.

– Wierni, zabierając z kościoła do domu baranki i paschaliki, składają ofiary, które przeznaczamy w całości na leczenie i rehabilitację chorych i starszych. Współfinansujemy z tej akcji zakup lekarstw, operacje, zabiegi, zakup sprzętu rehabilitacyjnego, turnusy rehabilitacyjne i dofinansowujemy nasze placówki – mówi ks. Zbigniew Pietruszka, dyrektor Caritas Diecezji Tarnowskiej. Co ciekawe, liczba baranków i paschalików w dystrybucji parafialnej jest podobna jak w latach ubiegłych, choć rok temu z powodu epidemii i braku wiernych w kościołach nie udało się ich rozprowadzić. – Patrzymy z nadzieją w przyszłość. Bardzo pozytywnym symptomem była akcja prowadzonego w Adwencie Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom. Ostrożnie przygotowaliśmy o 20 proc. mniej niż zazwyczaj świec tego dzieła i okazało się, że w parafiach świec zabrakło – mówi ks. Pietruszka. To jest znak nadziei. Okazało się, że ludzie nadal uczestniczą w życiu Kościoła, są w świątyniach. – Poza tym myślą o potrzebujących, chcą się dzielić. Czasem tak bywa, że trudności życiowe, które przeżywamy, sprzyjają rozwojowi ludzkiej wrażliwości. To jest pozytywny odruch, który, mam nadzieję, nie minie, kiedy pandemia ustanie – dodaje kapłan. Stąd z optymizmem Caritas przygotowała akcję wielkopostną. Kwota złożona przez wiernych za baranki i paschaliki dzieli się między parafię i Caritas diecezjalną. Ta ostatnia na fundusz, o którym była mowa, zbiera nieco ponad ok. 300 tysięcy złotych. Więcej zostaje w parafiach. – Pomoc, którą z tego funduszu świadczymy, jest konkretna. Baranki i paschaliki, a także skarbonki dla dzieci, które w tym roku mają hasło „Czas miłosierdzia”, przypominają nam, że sami doświadczamy miłosierdzia, przede wszystkim od Boga, i powinniśmy także tym samym odpłacić naszym bliźnim, przez ofiarowany im czas, zainteresowanie, dobre słowo, opiekę czy złożoną ofiarę, jałmużnę. Miłosierdzie to styl życia – mówi ks. Zbigniew Pietruszka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama