Nowy numer 15/2021 Archiwum

Czy malował mistrz Dolabella?

Nie ulega wątpliwości, że obraz Pana Jezusa Ukrzyżowanego z mieleckiej bazyliki wyszedł spod pędzla na miarę weneckiego artysty i należy mu się gruntowe przebadanie przez historyka sztuki, który odpowiedziałby też na pytanie, jak ten obraz trafił do Mielca.

Agnieszce i Pawłowi Dziurawcom z Tarnowa, którzy przeprowadzili gruntowną konserwację obrazu i ołtarza z mieleckiej bazyliki św. Mateusza, nie udało się w stu procentach potwierdzić, że cenny obraz „Ukrzyżowanie”, znajdujący się w ołtarzu głównym, namalował wenecki mistrz Tomasz Dolabella; wskazują jednak na kilka faktów, które by te przypuszczenia wzmacniały.

Co do jednego nie mają wątpliwości. „Ukrzyżowanie” z mieleckiej bazyliki wyszło spod pędzla mistrza na miarę weneckiego artysty. Na autorstwo Dolabelli wskazuje kilka elementów. – Nie ulega wątpliwości, że sposób malowania „Ukrzyżowania” nosi cechy malarstwa weneckiego, które charakteryzuje ogromna wrażliwość na kolor, lekkość pociągnięć pędzla i mistrzowskie wydobycie światła – podkreślają Agnieszka i Paweł Dziurawcowie. – Do grudnia ubiegłego roku na Zamku Królewskim w Warszawie prezentowana była wystawa poświęcona twórczości tego artysty. Kiedy porównujemy jego obrazy do tego z mieleckiej bazyliki, również można zauważyć wyraźne podobieństwa. Widzimy je w mistrzowskim sposobie namalowania ciała Chrystusa, a także charakterystycznych pociągnięciach pędzla na perizonium, które sprawia, że ono jest tak lekkie. Pewną wskazówką dla nas może być także umieszczony na dole obrazu herb Jastrzębiec i namalowane na nim monogramy oraz kapelusz biskupi – mówi Paweł Dziurawiec. Konserwatorzy domyślają się, że obraz mógł powstać z fundacji czy raczej współfundacji bp. Piotra Myszkowskiego herbu Jastrzębiec. Przypuszczają, że jeden z monogramów PM mógłby wskazywać właśnie na niego. Co prawda biskup ten już nie żył, kiedy Dolabella przybył do Polski, ale inny monogram widniejący na obrazie – ZG, który moglibyśmy odnieść do jego spadkobiercy i bratanka Zygmunta Gonzagi – nie przekreśla tego tropu. Tym bardziej że ów bratanek biskupa był doradcą króla Zygmunta III Wazy – zdaje się, że też z jego polecenia nawiązywał kontakty z włoskimi artystami i sprowadzał ich do Polski. Tomasz Dolabella w Polsce spędził większość swego życia, ponad 50 lat. Pracował na rzecz królów z dynastii Wazów oraz dla biskupów i opatów. Na związki weneckiego artysty z rodem Myszkowskich wskazuje także to, że włoski malarz przez jakiś czas miał swoją pracownię u dominikanów w Krakowie. U tych samych, gdzie znajduje się kaplica grobowa Myszkowskich i gdzie pochowany jest wspomniany bp Piotr Myszkowski. Kolejny trop wskazujący na związki tegoż rodu z Dolabellą prowadzi także na Pałac Biskupów Krakowskich w Kielcach. Wszystko to jednak domaga się rzetelnego opracowania przez historyków. Podczas konserwacji mieleckiego obrazu „Ukrzyżowanie” udało się m.in. wydobyć pejzaż niemalże przed renowacją niewidoczny oraz nałożyć na skronie Pana Jezusa cierniową koronę. Na jej obecność wskazuje fotografia tego obrazu z 1932 roku. Zakończona w listopadzie gruntowna konserwacja obrazu oraz pierwszy etap renowacji ołtarza głównego w mieleckiej bazylice były możliwe dzięki dofinansowaniu z budżetu Marszałka Województwa Podkarpackiego, Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z Przemyśla oraz parafii św. Mateusza w Mielcu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama