Nowy numer 15/2021 Archiwum

Ewangelia - Pan mówi do nas

Z ks. Romanem Stafinem odkrywamy i próbujemy lepiej zrozumieć kolejne części Mszy św.

Na ostatnim naszym spotkaniu zaczęliśmy rozważać pierwszą z dwóch części Mszy św., mianowicie liturgię słowa. Najważniejszym momentem liturgii słowa jest czytanie Ewangelii. Dlaczego? Ponieważ są to słowa samego Jezusa Chrystusa i stanowią one centrum i szczyt całej historii zbawienia, zawartej w Piśmie Świętym Starego i Nowego Testamentu. Przez słowa Ewangelii sam Chrystus spotyka się z nami i mówi do nas. Czytaniu Ewangelii towarzyszą znaki, które wyrażają cześć wobec zawartego w niej Bożego słowa. Krótko zatrzymamy się nad ich znaczeniem.

W czasie jej czytania wszyscy stoją. W uroczystej Mszy św. odbywa się procesja z ewangeliarzem (księgą Ewangelii), ze świecami i z kadzidłem. Kapłan przed jej czytaniem modli się w ciszy: "Wszechmogący Boże, oczyść serce i usta moje, abym godnie głosił Twoją świętą Ewangelię".

Adrienne von Speyr, szwajcarska lekarka i mistyczka, tak pisze: "Przed Ewangelią kapłan prosi Boga, aby ten uzdolnił go do głoszenia słowa Pana w ten sposób, żeby wierni byli w stanie je zrozumieć. To bycie zdolnym i sprostanie pozostaje z konieczności bardzo względne, w świecie nie istnieje chyba żaden proces, który by uzdolnienie człowieka tak przerastał we wszystkich wymiarach i tak gruntownie jak Msza św. Dlatego ksiądz w tej modlitwie wyraża w zasadzie tylko swą nieumiejętność; wie, że on sam nie jest w stanie osiągnąć tego, co jest jego urzędem, że Bóg musi go wspierać podczas całej Mszy św. bardziej niż gdziekolwiek indziej" (Adrienne von Speyr, Msza święta, Poznań 2018, s. 53).

Gdy w liturgii Mszy św. uczestniczy diakon, wtedy otrzymuje on błogosławieństwo celebransa. Następnie celebrans pozdrawia wiernych słowami: "Pan z wami", czyli tak samo, jak na początku Mszy św., na początku prefacji i na błogosławieństwo końcowe. Następnie kapłan robi znak krzyża na ewangeliarzu, a potem - razem z wiernymi - na czole, na ustach i na piersiach. Znamy znaczenie tych gestów: na czole - pragnę umysłem przyjąć słowa Jezusa i je rozważać, na ustach - pragnę głosić słowo Boże, na sercu - to słowo pragnę ukochać i według niego żyć.

Ewangelia - Pan mówi do nas   Krótki dialog, jaki kapłan prowadzi z wiernymi przed odczytaniem Ewangelii, jest znakiem czci dla Pana Jezusa i dziękczynieniem za Jego słowo. Beata Malec-Suwara /Foto Gość

Okadzenie ewangeliarza jest znakiem czci wobec słowa Bożego. Odbywa się także dialog między kapłanem a wiernymi przed Ewangelią (po słowach: "Pan z wami"): "Słowa Ewangelii według świętego..." - "Chwała Tobie, Panie"; i po niej: "Oto słowo Pańskie" - "Chwała Tobie, Chryste". Te słowa są znakiem czci dla Pana Jezusa i dziękczynieniem za Jego słowo. Podobne znaczenie ma gest ucałowania księgi Ewangelii, podczas którego kapłan mówi: "Niech słowa Ewangelii zgładzą nasze grzechy". To właśnie czytaniu i słuchaniu słowa Bożego przypisywana jest moc gładzenia grzechów.

Ewangeliarz jest symbolem Chrystusa, dlatego też zawsze był otaczany wielką czcią. Przez całe wieki przepisywano teksty Ewangelii ręcznie na drogocennym pergaminie, zdobiono rysunkami, które były prawdziwymi dziełami sztuki, oprawiano w skórę, posrebrzano lub pozłacano księgę. Reasumując, należy podkreślić, że znaki towarzyszące czytaniu Ewangelii wyrażają cześć wobec Chrystusa obecnego w swoim słowie oraz radość z Jego obecności i ze słyszanej Dobrej Nowiny.

O mocy Bożego słowa zawartego w Ewangelii pisze biograf św. Franciszka z Asyżu Tomasz z Celano. Franciszek, syn bogatego kupca, rozdawał dobra biednym. Ponieważ jego ojcu to się nie podobało, zaprowadził go do biskupa i kazał mu się wyrzec prawa do dziedziczenia. Franciszek zrobił to z radością, oddał nawet własne ubranie, mówiąc: "Nagi chcę służyć Panu". Jakiś czas potem, uczestnicząc w Porcjunkuli w Asyżu, w Mszy św. odprawianej ku czci Matki Bożej, usłyszał następujące słowa Ewangelii: "Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski" (Mt 10,8-10). Franciszek aż podskoczył z radości i zawołał: "To jest właśnie to, czego pragnę, czego szukam z całego serca". Zdjął buty, przepasał się sznurem i zdobył świat dla Chrystusa. Franciszek czynił to, co usłyszał w Ewangelii. W niej znalazł sens swojego życia.

Także dzisiaj jego duchowi synowie, ubodzy, przepasani sznurem, zdobywają dla Chrystusa spustoszony przez komunizm świat na Ukrainie, na Białorusi, w Rosji czy w innych krajach. Zdobywają, bo uwierzyli słowu Pana.

Ewangelia - Pan mówi do nas   Czy słowa Chrystusa słyszane w Ewangelii podczas każdej Eucharystii przemieniają nasze życie? A może tylko spływają po nas, nie zostawiając w sercach śladu? Dlaczego tak się dzieje? Czego nam brak - nam, uczestniczącym w Mszy św.? Zastanówmy się nad tym! Każdy z nas! W chwili ciszy! - zachęca ks. Roman Stafin. Beata Malec-Suwara /Foto Gość

A my? Co niedziela słuchamy przecież naszego Pana Jezusa Chrystusa, mówiącego do nas w Ewangelii. Czy Jego słowa przemieniają nasze życie? A może tylko spływają po nas, nie zostawiając w sercach śladu? Dlaczego tak się dzieje? Czego nam brak - nam, uczestniczącym w Mszy św.? Zastanówmy się nad tym! Każdy z nas! W chwili ciszy! W najbliższą niedzielę może być już inaczej. Bo przecież chodzi o to, aby słowo Pana dotknęło nas głęboko i aby to dotknięcie przemieniało się w postawę i czyn.

Modlitwa św. Franciszka z Asyżu (po Komunii św.):

„Panie Jezu Chryste, niech gorejąca i słodka moc przeniknie nasze umysły i oderwie je od wszystkich rzeczy, które są pod niebem, abyśmy z miłości do Ciebie oddawali Ci siebie, tak jak Ty zechciałeś oddać swe życie z miłości do nas […]. Wszechmogący, najświętszy, najwyższy i największy Boże, wszelkie dobro, największe dobro, całe dobro, który sam jesteś dobry, Tobie pragniemy oddawać wszelką sławę, wszelką chwałę, wszelką wdzięczność, wszelką cześć, wszelkie błogosławieństwo i wszelkie dobra. Niech tak się stanie. Amen” (Adoracja Najświętszego Sakramentu. 30 spotkań z Jezusem, Kraków 2018, s. 23).


Powyższy fragment rozważań pochodzi z książki tarnowskiego kapłana ks. Romana Stafina "Skarb Kościoła", która ukazała się nakładem Wydawnictwa Diecezji Tarnowskiej "Biblos" w 2020 roku. Można ją kupić TUTAJ.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama