Nowy numer 24/2021 Archiwum

Parafia była jego rodziną

Tarnowscy, a także francuscy i belgijscy przyjaciele pożegnali śp. ks. prał. Stanisława Gurgula.

Ksiądz prał. Stanisław Gurgul zmarł 18 kwietnia, mając 94 lata, w 68. roku kapłaństwa. Pochodził z parafii Porąbka Uszewska. W wigilię Niedzieli Dobrego Pasterza został pochowany na Starym Cmentarzu w Tarnowie. Mszy Świętej i ceremonii pogrzebowej przewodniczył biskup tarnowski Andrzej Jeż.

W pogrzebie uczestniczyli m.in. abp Henryk Nowacki, ks. infułat Władysław Kostrzewa, ks. infułat Adam Kokoszka oraz wielu kapłanów, rodzina i licznie zgromadzeni wierni. – Jedną z charakterystycznych cech duszpasterstwa ks. prał. Stanisława było to, że prowadził parafię jak swoją rodzinę, a życie i relacje w parafii traktował jak osobiste relacje z krewnymi, najbliższymi. Promieniował ojcowską miłością i troską o swoich parafian. Miał dar nawiązywania bliskich więzi z różnymi ludźmi, czasem oddalonymi bardzo od Kościoła. Przyciągał ich i wielu może powiedzieć, że dzięki niemu weszło na drogę wiary – mówił w homilii pogrzebowej biskup tarnowski Andrzej Jeż, wspominając śp. ks. prał. Stanisława Gurgula, jego jedyną w swoim rodzaju łagodność, ujmującą serdeczność i wysoką kulturę osobistą. Szczerze kochał parafian i szanował ludzi. Fascynowała go wizja wspólnoty wierzących, która żyje i działa jak prawdziwa rodzina, dlatego tak wiele czasu i uwagi poświęcał na budowanie relacji z ludźmi. Jak wspominali parafianie, w niedzielę spędzał w kościele czas od pierwszej do ostatniej Mszy św. Przed każdą w drzwiach kościoła witał wiernych, zapraszał do czytania słowa Bożego, śpiewu psalmów. W czasie homilii i modlitwy „Ojcze nasz” gromadził dzieci i ich rodziców blisko ołtarza, zadawał pytania, a odpowiedzi nagradzał piątką z kropką. Po Eucharystii z wszystkimi się żegnał, życząc dobrego dnia. Jak dobry pasterz znał wszystkich parafian po imieniu, znał ich historie, pamiętał o rocznicach. Jeśli wyjeżdżał na wakacje, to także z parafianami. Dzięki niemu i jego przyjaźni z jedną z francuskich parafii młodzi w latach 80. i 90. zwiedzili Europę Zachodnią i wiele sanktuariów. W 1997 roku w Paryżu uczestniczyli w Światowych Dniach Młodzieży. Do dziś pielęgnują przyjacielskie kontakty, które zdobyli we Francji czy Belgii dzięki niemu. Promieniował osobowością na innych, darzył radą, dobrym słowem i uśmiechem. Zakreślił potężny krąg oddziaływania, wykraczający daleko poza Tarnów. W swoim testamencie napisał: „Parafianom moim dziękuję za piękną i cenną współpracę, a szczególnie za stworzony wspólnie klimat wspólnotowy”. Pozostawił też ostatnie pasterskie, ojcowskie wskazanie: „Parafian proszę, aby się nawracali i trwali w świętej wierze przy Panu Bogu i Jego Synu Jezusie Chrystusie. Wszystkich proszę o modlitwę za moją duszę”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama