Nowy numer 30/2021 Archiwum

Nie objadajmy wdowy

Mimo że pandemia spowodowała zawieszenie działania niektórych kręgów rodzin Domowego Kościoła, jego członkowie mają nadzieję na „nowe otwarcie”.

Mówiono o nim podczas diecezjalnego dnia wspólnoty na Jamnej 5 czerwca.

– Przyjechaliśmy na to wzgórze, do Matki Bożej Niezawodnej Nadziei, żeby na nowo odkryć swoją tożsamość, ucieszyć się sobą i wspólnotą – mówi diecezjalny moderator DK ks. Wojciech Karpiel. Stanisław i Magda, od ośmiu lat w DK, przed trzema laty zamieszkali w Tarnowie. – Nikogo tu nie znaliśmy, ale mieliśmy krąg Domowego Kościoła. To była i jest nasza przystań w tym mieście – mówią małżonkowie. Członkowie DK modlili się w kościele podczas Mszy św., której przewodniczył bp Artur Ważny. W homilii wyjaśniał alegoryczne znaczenie obrazu wdowy w tekstach Pisma Świętego, nawiązując m.in. do czytanej Ewangelii o wdowie, która wrzuciła do świątynnej skarbony dwa pieniążki, czyli jeden grosz. – Obraz ewangelicznej wdowy odczytywany jest też jako symbol Kościoła, który jest wezwany, by oddać wszystko w ręce Boga, by pozwolić Mu działać tak, jak On chce – mówił bp Ważny. Kaznodzieja przywołał także biblijny obraz wdowy modlącej się, która wszystkiego oczekiwała od Boga. – Będąc w Domowym Kościele musicie być ludźmi modlitwy, formującymi się na kolanach – mówił biskup. Wyjaśniając przypowieść Jezusa o wdowie naprzykrzającej się sędziemu, by ją obronił, bp Ważny wskazał, że jest to obraz człowieka, który ma przeciwnika w postaci sumienia, oskarżającego go, jeśli czyni coś złego. – Powinniśmy się nauczyć żyć w zgodzie z tym przeciwnikiem, ponieważ on chce naszego dobra, zbawienia – mówił biskup. Przypominając wskrzeszenie młodzieńca z Nain, bp Ważny przypomniał, że płacząca nad nim wdowa to Kościół poruszony duchową śmiercią człowieka, modlący się za niego, proszący o jego wskrzeszenie przez Jezusa. – Nie możemy przechodzić obojętnie wobec kogoś, kto duchowo przez grzechy umiera. Nie możemy jako Domowy Kościół zamknąć się w swoim własnym kręgu, nie zwracając uwagi na to, co dzieje się z ludźmi poza naszą wspólnotą – apelował bp Ważny, prosząc chociaż o kwadrans zaangażowania każdego dnia w ewangelizacyjną działalność Kościoła. – Kościół, który nie ewangelizuje, kurczy się. Kościół Domowy, który nie wychodzi z misją głoszenia Jezusa, skazuje się na wymarcie. Dwa pieniążki, czyli jeden grosz, to po grecku kwadrans. Dajmy Bogu, Kościołowi chociaż kwadrans każdego dnia, żeby apostołować w swoich środowiskach, żeby nie chować danego nam charyzmatu pod korcem. Jezus zarzucał uczonym w Piśmie, że objadali domy wdów. Owi uczeni to byli ludzie świeccy. Objadać wdowę dzisiaj oznacza korzystać ze swojego miejsca w Kościele, ale nic w zamian nie dawać, być na świeczniku jako członkowie Domowego Kościoła, ale chować to światło tylko dla siebie. Nie objadajmy wdowy – Kościoła – mówił biskup. Dotyczy to także innych grup apostolskich w Kościele.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama