Lodówka społeczna zwana jest jeż jadłodzielnią. Stoi zazwyczaj w dyskretnym miejscu, cały czas chłodzi, jest otwarta i ten, kto chce się podzielić żywnością, może zostawić w niej jedzenie, a ten, kto potrzebuje, może je stamtąd swobodnie zabrać. W Bochni kwestię lodówki podjęła pani Aniela. – Spotykałam ciągle ludzi proszących o coś do jedzenia, więc wydawało mi się, że byłby to dobry pomysł – mówi.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








