Nowy numer 37/2021 Archiwum

Modlitwy wstawiennicze (cz. 1)

Z ks. Romanem Stafinem, doktorem teologii, próbujemy lepiej zrozumieć poszczególne części Mszy św.

Myślą przewodnią modlitwy eucharystycznej jest uwielbienie Boga i składanie Mu dziękczynienia za Jego cudowne dary. Drugorzędnym, ale także ważnym motywem widocznym w tej modlitwie jest prośba. Uwielbiamy Boga, dziękujemy Mu, ale także prosimy; prosimy przede wszystkim o nasze uświęcenie.

Pierwsza z modlitw wstawienniczych/upraszających brzmi: „Niech On nas uczyni wiecznym darem dla Ciebie, abyśmy otrzymali dziedzictwo z Twoimi wybranymi, przede wszystkim z Najświętszą Dziewicą, Bogurodzicą Maryją, ze świętymi Apostołami i Męczennikami, (ze świętym N.) i wszystkimi świętymi, którzy nieustannie orędują za nami u Ciebie” (Trzecia modlitwa eucharystyczna). Jest to prośba o przyjęcie własnej ofiary, tzn. ofiary zgromadzonych na Mszy Świętej wiernych. Każdy jej uczestnik złożył na ołtarzu cząstkę siebie (radość, podziękowanie, ból, sprawy trudne). Teraz kapłan prosi o przyjęcie każdego z nas jako daru oddawanego Bogu. Jest to możliwe przez Chrystusa, ofiarującego się swojemu Ojcu. To Boży Syn wpisuje nas – członków Jego wspólnoty (Kościoła) – w dar swojego życia i zanosi przed tron Ojca.

Kościół na ziemi, którego członkami jesteśmy, żyje w łączności z Kościołem zbawionych. Dlatego też prośbę i przyjęcie siebie jako daru, kieruje do Boga za wstawiennictwem świętych w niebie, a przede wszystkim za wstawiennictwem Najświętszej Dziewicy, Bogurodzicy Maryi.

Adrienne von Speyr, szwajcarska lekarka i mistyczka, pisze tak: „Kościół i Syn [Boży] są zjednoczeni w Matce, staje się ona rodzajem środka, filarem, na którym opiera się wszystko. I wychodząc od niej, wszystko będzie przyciągnięte do tego centrum; droga poprzez poszczególnych […] świętych rozchodząca się po całym Kościele jawi się niczym ciągła transformacja, łącząca Kościół z Maryją” (Adrienne von Speyr, Msza święta, Poznań 2018, s. 81). Tak oto przez Maryję i świętych, spotykają się ze sobą liturgia niebieska i liturgia ziemska.

W dalszej części liturgii Eucharystii kapłan się modli: „Prosimy Cię, Boże, aby ta ofiara naszego pojednania sprowadziła na cały świat pokój i zbawienie. Utwierdź w wierze i miłości Twój Kościół pielgrzymujący na ziemi, a więc Twojego sługę, naszego Papieża N., naszego biskupa N., wszystkich biskupów świata, duchowieństwo i cały lud odkupiony”.

Ta kolejna modlitwa wstawiennicza obejmuje cały świat. Największym darem doczesnym, ziemskim, jest pokój, a największym darem wiecznym jest zbawienie. Następnie intencja modlitewna „wraca” do Kościoła, który pielgrzymuje przez tę ziemię i pragnie ją przemieniać wartościami duchowymi. Do wypełnienia tego zadania potrzebuje on przewodników, a więc biskupów, kapłanów i wiernych, którzy na mocy sakramentu chrztu stają się zaczynem dobra w świecie. Kościół potrzebuje oczywiście swojej głowy, czyli papieża, następcę św. Piotra i zastępcę Chrystusa na ziemi. Ojciec św. jest symbolem i gwarantem jedności Kościoła, jedności w wierze, w sprawowaniu liturgii i udzielaniu sakramentów.

Wiele wycierpieli papieże w historii za wierność Chrystusowi, żyjącemu w Kościele. Wielu wiernych oddało także swoje życie za wierność papieżowi. Jednym z nich był św. Jozafat Kuncewicz. Urodził się on w roku 1580 we Włodzimierzu Wołyńskim. Mając 24 lata, wstąpił do zakonu bazylianów. Furtę klasztorną otworzył mu jeden jedyny mnich, który się jeszcze w tym klasztorze ostał. Modlili się obydwaj bardzo dużo. Do klasztoru zaczęli napływać młodzi ludzie. Zakładano nowe klasztory. Oto potęga modlitwy! Jozafat Kuncewicz został biskupem Połocka na Białorusi i gorliwie apostołował dla rozszerzenia Kościoła greckokatolickiego (unickiego): dbał o wykształcenie kleru, wizytował często parafie, opracował katechizm; był wspaniałym kaznodzieją; w każdej Mszy Świętej modlił się szczególnie za Ojca św.

Kościół unicki, zachowując własną (prawosławną) liturgię, uznawał go za swoją głowę i swojego zwierzchnika, w przeciwieństwie do Kościoła prawosławnego. Wyznanie unickie rozpowszechniło się w całym arcybiskupstwie połockim i na innych terytoriach dotychczas typowo prawosławnych, co wywołało gniew wyznawców prawosławia. Zaczęły się prześladowania. Gdy biskup Jozafat, po odprawieniu Mszy Świętej w Witebsku, wyszedł przed kościół, padły strzały, poszły w ruch siekiery i szable. Biskup został bestialsko zamordowany. Ciało jego zbezczeszczono i wrzucono do rzeki Dźwiny. Po kilku dniach je wydobyto i wystawiono w katedrze w Połocku. Dziś spoczywa w bazylice św. Piotra w Rzymie. Jest to właściwe miejsce jego spoczynku, ponieważ pracował on dla jedności Kościoła i za papieża oddał życie.

Jak to było często w przeszłości, także i dzisiaj Ojciec św. jest narażony na ataki inaczej wierzących, czy też inaczej myślących; inaczej niż głosi Kościół. Obwinia się go nie tylko za zło, którego dopuszczają się członkowie Kościoła (także duchowni), ale także za jego postawę wobec świata, propagującego życie lekkie i wygodne. Wymagania stawiane człowiekowi przez Ojca św., głoszącego naukę w oparciu o Ewangelię, są często odrzucane przez liberalny świat. Włączmy się całym sercem w modlitwę za papieża, gdy kapłan, odprawiający Mszę Świętą, wymawia jego imię w modlitwie eucharystycznej.

Modlitwa św. Teresy z Ávili (po Komunii Świętej):

„Mój Boże, który jesteś moją radością, co mam czynić, żeby się Tobie podobać?

O Miłosierdzie bez granic! Życzliwości ponad wszelkie zasługi! Jak my, ludzie śmiertelni, mielibyśmy zapomnieć o Tobie? Ty, Boże, pamiętaj o wszelkiej nędzy naszej i rzuć Twoje spojrzenie na naszą słabość, bo Ty wiesz wszystko. Mój Boże, jednego tylko chcę – miłować Ciebie. Mój Panie, jak wielka jest miłość, którą darzysz dzieci ludzkie. I kto nie miłuje razem z Tobą bliźniego swego, Ciebie nie miłuje. Mój Panie, widzimy to dobrze, bo całą krew swoją wylałeś z miłości do nas wszystkich” (Adoracja Najświętszego Sakramentu. 30 spotkań z Jezusem, Kraków 2018, s. 45-46).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama