Nowy numer 37/2021 Archiwum

Aż żal wracać!

Oazy Ruchu Światło–Życie pozwalają spędzić wakacje z Bogiem i zawiązać wiele przyjaźni.

W tym roku wakacyjne Oazy Ruchu Światło–Życie odbywają się w Ryglicach, czchowskim Efezie i Szczawnicy. Pierwsze turnusy dobiegły końca, kolejne wciąż trwają.

– Te rekolekcje zbliżyły mnie do Pana Jezusa, z Nim jesteśmy cały czas, codziennie uczestniczymy we Mszy św., modlimy się Koronką do Miłosierdzia Bożego. Tu można uwierzyć, że On naprawdę nas kocha – mówi 12-letnia Ola, która w Oazie Dzieci Bożych w Ryglicach wzięła udział już po raz drugi. Deklaruje, że za rok na pewno pojedzie na Oazę Nowej Drogi. Bardzo chciałaby zostać też animatorką Ruchu Światło–Życie. Według niej świetne są zabawy, dzięki którym nie można się nudzić. Zachwycona zabawami jest też Oliwia. – Ekstra jest gra w księżniczki, w której trzeba obudzić cztery śpiące królewny – opowiada. – Dużo dowiedzieliśmy się od naszych animatorów, kleryków, księży, wiele nam tłumaczą. Razem się modlimy i fajnie spędzamy czas, chodzimy na wycieczki, ale pochwalić trzeba też pogodne wieczorki, wtedy się można wyszaleć – relacjonuje 11-letnia Rita. Zosia jest po trzeciej klasie, na oazę chciała przyjechać, odkąd skończyła pierwszą. – Okazało się jednak wtedy, że jestem za mała. Dwa lata czekałam na to, żeby wziąć w niej udział. Nie mogłam się doczekać. Dzień przed wyjazdem pojawiły się wątpliwości, czy na pewno to dobry pomysł, ale kiedy już tutaj przyjechałam i ze wszystkimi się poznałam, nie żałowałam. Atmosfera była bardzo fajna – chwali Zosia. Wśród uczestników nie brakuje takich, którzy przyjeżdżają na oazę z rodzeństwem, kuzynostwem, z kolegą lub koleżanką, ale wszyscy poznają też mnóstwo nowych znajomych. Wiele czasu spędzają w niewielkich, 5- czy 7-osobowych grupach. Turnus Oazy Dzieci Bożych, w której biorą udział młodzi po Pierwszej Komunii Świętej, trwa 9 dni. Oaza Nowej Drogi pierwszego stopnia dla uczniów, którzy skończyli szóstą klasę, to już inna liga. Te 17-dniowe rekolekcje pozwalają uczestnikom zawiązać osobistą więź z Bogiem. Tu kluczowa jest relacja „ja i Bóg”. Podczas oazy uczestnicy przeżywają cały rok liturgiczny, idąc tajemnicami Różańca. Zdarza się, że w ciągu 15 dni zaśpiewają kolędę i pójdą na Drogę Krzyżową. – Ten czas jest próbą przypomnienia uczestnikom bogactwa roku liturgicznego i tego, że są tajemnice, nad którymi bardziej się trzeba zatrzymać – tłumaczy Marta Wideł z Ruchu Światło–Życie. Zauważa, że wiele dobra dzieje się w młodych ludziach podczas codziennych ewangelicznych rewizji życia, kiedy w małych grupach uczestnicy rozmawiają na wyznaczony temat. Dzielą się swoimi przemyśleniami, problemami, wątpliwościami. Budują relację z Bogiem, ale także wspólnotę między sobą. Z tą atmosferą, jaka panowała przez 17 wakacyjnych dni w czchowskim Efezie, trudno się było rozstać nawet tym, którzy wcale nie chcieli na oazę przyjechać. Tak było chociażby z Mateuszem, który trafił tam zupełnie przypadkiem. Jego mama chciała zadzwonić do swojej koleżanki, a wybrała numer, pod którym uczestnicy zapisywali się na oazy Ruchu Światło–Życie Diecezji Tarnowskiej. Kiedy zorientowała się, że się pomyliła, nie rozłączyła się od razu, ale zaczęła dopytywać, czym jest Ruch Światło–Życie i czym są oazy. Jeszcze tego samego dnia zapisała syna na rekolekcje, widząc w tym palec Boży. Rok temu całą rodziną sprowadzili się do Polski po długim pobycie w Anglii, a on nie mógł się tu odnaleźć. Obiecał jej, że wytrzyma tydzień. Został do końca. – Na oazie poznałem wielu wspaniałych ludzi – kolegów i koleżanek – mówi Mateusz. – Zdalne lekcje spowodowały, że nawet nie miałem okazji poznać rówieśników ze swojej szkoły. Oddaliłem się też od Boga, a podczas tej oazy odnowiłem z Nim bliski kontakt. To się stało podczas adoracji. Po spowiedzi czuję się lekko. W Anglii w polskiej parafii byłem ministrantem, teraz znowu chcę służyć przy ołtarzu – deklaruje Mateusz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama