Nowy numer 3/2022 Archiwum

Jak dzisiaj być rodziną prawdziwą?

Żyć wiarą, żyć nadzieją, żyć miłością i takim życiem ewangelizować inne rodziny. Przecież to proste! Nie?

Na pewno nie takie oczywiste. To dlatego tematem grudniowych konsultacji w parafialnych zespołach synodalnych jest to, jak dzisiaj być rodziną prawdziwie żyjącą Ewangelią i jak ją w tym wspierać. Po co? By rodziny były trwałe, by dostrzegały na co dzień cel swego powołania, by relacje między małżonkami i dziećmi były głębokie, oparte na wzajemnym szacunku i trosce.

W dobie kryzysów, jakie przeżywa tak wiele współczesnych rodzin, braku poczucia stałości, powierzchowności i pędu życia, zmęczenia spowodowanego ciągłą pracą, tym mocniej rodzinom potrzeba przypominać o fundamencie, o tym, gdzie znajdą trwałe oparcie, z czego mogą czerpać siły i co jest gwarantem jedności rodziny.

Zdaniem ks. Piotra Cebuli, diecezjalnego duszpasterza małżeństw i rodzin, fundamentem życia rodzin winno być rozwijanie w nich i przez nie trzech podstawowych cnót, mających swe źródło w Bogu, a więc życie wiarą, życie nadzieją, życie miłością i takim życiem ewangelizowanie innych rodzin, szczególnie tych żyjących poza Kościołem. Kapłan wskazuje, że wsparciem wspólnoty Kościoła w rozwoju wiary w małżeństwie i rodzinie jest stała formacja w ruchach i wspólnotach o charyzmacie rodzinnym.

– Świadectwo wiary, którym dzielą się wzajemnie członkowie Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Domowego Kościoła, Spotkań Małżeńskich i wielu innych wspólnot, daje siłę, aby walczyć o małżeństwo i rodzinę. Głęboko merytoryczne wsparcie swojej wiary i podstawy budowania relacji otrzymują także studenci Diecezjalnego Studium Rodziny, którzy, biorąc udział w zajęciach i słuchając wykładów na temat życia małżeńskiego i rodzinnego, zdobywają wiedzę naukową i poznają narzędzia budowania szczęśliwego małżeństwa i rodziny – wylicza ks. Piotr Cebula.

Z kolei wsparciem wspólnoty Kościoła w podtrzymywaniu iskry nadziei w rodzinach jest sieć Parafialnych Poradni Rodzinnych, które działają w 84 parafiach naszej diecezji i często są miejscem pierwszego kontaktu z osobą, która doradzi, pokieruje, wskaże drogę. Pomocą służy także sieć Poradni Specjalistycznych „Arka”, dysponująca kadrą wykwalifikowanych doradców różnych specjalności, mogących wskazać konkretne sposoby rozwiązania problemu. Można tu skorzystać m.in. z terapii par czy zapisać się na mediacje małżeńskie. Z kolei dla wielu młodych małżeństw wsparciem w oczekiwaniu na poczęcie dziecka jest Diecezjalne Duszpasterstwo Małżeństw Starających się o Potomstwo, rozpoczynające swoją działalność w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Pasierbcu (piszemy o nim na s. VIII). Każdy człowiek chce być szczęśliwy i każdy także pragnie być kochany.

– Rodzina jest pierwszą wspólnotą, w której miłości się uczymy. Owocność edukacji nie zależy jednak tylko od nauczyciela, ale również od ucznia. Często słyszymy, nierzadko od młodych ludzi wchodzących w związek małżeński: „W mojej rodzinie nie było miłości i tej miłości nie otrzymałem, jak mam więc dać to, czego sam nie posiadam?”. Odpowiadając temu młodemu człowiekowi, możemy zapytać: czy rzeczywiście w tej rodzinie było tylko zło, nie było niczego dobrego, żadnej iskry miłości? – pyta ks. Piotr Cebula, podkreślając, jak ważne jest dostrzeganie nawet drobnych przejawów dobra, małych gestów miłości, bo to one pozwalają wyjść z marazmu i użalania się nad sobą.

– Okazją do wyrażania wdzięczności w rodzinie jest uroczyste obchodzenie jubileuszy małżeńskich. Msza św. w intencji jubilatów, rodzinne spotkanie przy stole, przyjazd krewnych i przyjaciół jest pięknym wyrazem pamięci o małżonkach, rodzicach, dziadkach, którzy wytrwali w miłości wzajemnej i uczą tego kolejne pokolenia. Dzisiejszy świat potrzebuje takiego świadectwa – uważa diecezjalny duszpasterz małżeństw i rodzin. Właśnie świadectwo życia wiarą, nadzieją i miłością w rodzinie jest najskuteczniejszym zaproszeniem do takiego życia.

– Tylko autentyczne życie chrześcijańskie, autentyczna troska o chrześcijańskie życie naszych małżeństw i rodzin ma moc ewangelizacyjną – zauważa ks. Piotr Cebula, dodając, że od nas samych zależy to, czy nasza rodzina będzie prawdziwie żyła Ewangelią, ale także w jakiejś mierze i to, czy żyć nią zapragną rodziny żyjące na peryferiach Kościoła.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy