Nowy numer 32/2022 Archiwum

Żywa wspólnota i skarb UNESCO

70 lat temu bp Jan Stepa erygował rzymskokatolicką parafię św. Jakuba Młodszego Apostoła, która przejęła dziedzictwo po wysiedlonych Łemkach.

Witold Rusiniak przywołuje z pamięci opowiadania rodziców o polsko-łemkowskim sąsiedztwie. – Było dobre. Ludzie odwiedzali się, wspomagali w pracy na roli, obchodzili święta według obu kalendarzy – wspomina pan Witold. Ten świat zniknął w ciągu zaledwie kilku lat, o czym przypomniał bp Stanisław Salaterski podczas jubileuszowej Mszy św., której przewodniczył w powroźnickim kościele pod koniec 2021 roku.

– 29 grudnia 1951 roku bp Jan Stepa utworzył tutaj samodzielną parafię. Na fundamencie wiary, która kwitła na tej ziemi od wieków, a którą wyznawali mieszkający tu członkowie ludności łemkowskiej (częściowo wyemigrowali na początku wojny na Ukrainę, częściowo w ramach Akcji „Wisła” zostali stąd wysiedleni), nową rodzinę parafialną zaczęli tworzyć wasi przodkowie z rejonów Rytra i Piwnicznej, Łącka i Kamienicy, którzy zasiedlili te ziemie – mówił biskup.

Jak swój dom

Pan Witold, którego korzenie tkwią w powroźnickiej ziemi (ojciec pochodził z Muszyny, a mama z pogranicza Powroźnika i Muszyny), wspomina, że życie parafialne koncentrowało się w niewielkiej cerkwi przemianowanej na kościół. Była też cerkiew w Wojkowej, która również służyła tamtejszym mieszkańcom należącym do parafii w Powroźniku. – Bywało, że staliśmy stłoczeni w cerkwi jak śledzie w beczce. Niektórzy jeździli więc do innych pobliskich kościołów. Nieżyjący już ks. Bogusław Zawiślak zaczął starania o budowę nowego kościoła, którą podjął jego następca ks. Janusz Kiełbasa. Budowaliśmy systemem gospodarczym, owszem, była stała ekipa majstrów, ale codziennie potrzebna była grupa pomocników, którzy wykonywali przydzielone im prace. Chodziłem chętnie, bo traktowałem ten przyszły kościół jako swój drugi dom. Podobnie myśleli też inni – podkreśla pan Witold.

Te same zadania

Za to zaangażowanie w tworzenie parafii dziękował uczestnikom jubileuszowej Mszy św. bp Salaterski. Podkreślił jednak, że wciąż przed powroźnickimi parafianami stoją te same zadania, co przed ich przodkami. – To przekaz wiary, przekaz tradycji, rozwijanie i służenie sobie wzajemnie talentami, jakie Pan Bóg nam ofiarował. Życzę, aby następne dziesięciolecia istnienia waszej wspólnoty parafialnej owocowały równie godnymi szacunku i pamięci dziełami, aby wasza świątynia tętniła modlitwą, waszą obecnością, aby młodzi ludzie dążyli do świętości, cenili sobie to, że są Polakami, katolikami i mają tu swoje korzenie, aby wciąż w Powroźniku pojawiała się jakaś nowa iskra dobra, twórczego geniuszu, i zachęcała także innych do promowania dobra. Przywołując minioną historię i dzieła zostawione przez przodków, budujmy teraźniejszość i przyszłość na fundamencie wiary – apelował bp Salaterski.

Znaki nadziei

Mieszkańcy parafii troszczą się o zabytkowe cerkwie, z których ta w Powroźniku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. – Dzięki podejmowanym staraniom konserwatorskim zabytkowe świątynie są w bardzo dobrym stanie – mówi ks. proboszcz dr Andrzej Romanowski. Jak zaznacza przewodnik i opiekun cerkwi Paweł Kącki, ta wyjątkowa drewniana świątynia, zbudowana w 1604 roku, przyciąga rocznie tysiące osób nie tylko z Polski, ale i z całej Europy, Azji i z innych kontynentów. W rekordowym 2019 roku świątynię zwiedziło blisko 50 tysięcy osób. Powroźnicka cerkiew w ostatnim czasie została poddana kolejnym pracom restauratorskim: całość świątyni pokryto nowym gontem i równocześnie został zamontowany zewnętrzny system przeciwpożarowy. W bieżącym roku odrestaurowano kamienne ogrodzenie wokół cerkwi. Prace te zostały wykonane dzięki dofinansowaniu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Małopolskiego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. – Wiele dzieł dokonanych w minionych latach jest świadectwem żywej wiary, pobożności zakorzenionej w tradycji ojców oraz ofiarności. Parafianie chętnie angażują się w życie duszpasterskie, w grupy pastoralne i chętnie wspierają podejmowane w parafii inicjatywy. To wszystko daje nadzieję, że następne lata przyniosą wiele dobrych owoców na chwałę Bożą i dla pożytku wiernych – dodaje proboszcz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama