Nowy numer 26/2022 Archiwum

Winnica Pana

Duch Święty zstąpił na młodych z dekanatów radłowskiego, Mielec Wschód, Nowy Sącz Centrum i Wschód.

W Zabawie sakrament dojrzałości chrześcijańskiej przyjęli młodzi z miejscowej parafii, Jadownik Mokrych, Zaborowa, Przybysławic, Woli Przemykowskiej, Woli Rogowskiej, Zdrohca i Wietrzychowic. Wielu miało założone krzyże, zawierające grudkę ziemi i kawałek drewna gruszy z miejsca urodzin i śmierci bł. Karoliny.

Kustosz sanktuarium błogosławionej przypomina, że 18 maja 1914 roku Karolina przyjęła bierzmowanie w kościele parafialnym w Zabawie, a kilka miesięcy później dała ostatnie świadectwo wierności Chrystusowi, ginąc w rudziańskim lesie w obronie czystości. – Niech Karolina pomaga wam, abyście tam, gdzie będziecie żyli, zawsze byli gotowi do odważnego dawania świadectwa wierze – mówił w Zabawie ks. Zbigniew Szostak. Z kolei w kościele parafialnym w Biskupicach Radłowskich, oprócz miejscowychbierzmowanie przyjęli młodzi z Radłowa, Rudki i rektoratu w Siedlcu. Biskup Leszek Leszkiewicz, który był szafarzem sakramentu w Zabawie i Biskupicach Radłowskich, apelował do młodych, by wybierali w życiu drogę błogosławieństw, którymi żyła bł. Karolina. – Starajcie się to czynić każdego dnia, kierując się w waszych wyborach Bożymi przykazaniami, ucząc się coraz bardziej ufać Bogu, tworzyć wokół siebie klimat wolny od przekleństwa, nienawiści, grzechu – apelował biskup. W kościele pw. św. Marka Ewangelisty w Mielcu-Rzochowie swoje bierzmowanie przeżyli ósmoklasiści z lokalnej wspólnoty oraz z Dobrynina, Kiełkowa i Łączek Brzeskich. Biskup Artur Ważny przypomniał podczas Mszy św., że każdy jest winnicą Pana. – Bóg zabezpieczył nas murem przykazań, abyśmy dobrze korzystali ze swojej wolności. Zbudował w nas tłocznię, czyli dał nam serce zdolne do miłości, abyśmy nie żyli dla siebie. Postawił w końcu wieżę, która symbolizuje świątynię. Przez bierzmowanie staliśmy się jeszcze bardziej świątynią Boga, ale też zostaliśmy wezwani, by w Kościele razem z innymi oddawać Bogu chwałę. Jeśli odrzucimy mur przykazań, nasza wolność stanie się niszczącą samowolą. Jeśli będziemy żyli tylko dla siebie, umrą nasze relacje z innymi. Jeśli na miejscu Boga postawimy siebie lub rzeczy, zamkniemy się pułapce samouwielbienia i zniewolenia – wskazał bp Ważny. O wartości Bożych przykazań, które pomagają człowiekowi właściwie korzystać ze swojej wolności, mówił też do młodych z Wielogłów, Siennej, Siedlec i Librantowej bp Stanisław Salaterski. – Przykazania Boże nie ograniczają naszej wolności, ale ją ukierunkowują. Pomagają tworzyć dobre relacje z Bogiem, drugim człowiekiem i stworzonym światem. Obserwując sytuację w Ukrainie, widzimy, do czego prowadzi odrzucenie Bożych przykazań, ale możemy to także dostrzec w naszej codzienności. Odsunięcie Boga na margines życia niszczy nasze odniesienia do bliźnich i do świata. Zamiast miłości bliźniego pojawia się nienawiść, zamiast troski o świat – jego zniszczenie – przekonywał bp Salaterski. Jako obraz odrzucenia Bożych przykazań wskazał m.in. na to, jak wygląda świat, kiedy człowiek nie wypełnia prawa Bożego. – Zaśmiecony, zatruty świat przestaje być bezpieczną przestrzenią ludzkiego bytowania. W takim miejscu nie da się żyć. Podobnie jest w świecie relacji międzyludzkich. Kiedy zaśmieca je i zatruwa grzech nienawiści, pogardy, pychy, drugi człowiek przestaje być bliźnim, z podmiotu staje się przedmiotem, z towarzysza wrogiem – przestrzegał. Zachęcał młodych, by odnosili do swego życia miarę Bożych przykazań, starając się przez to być budowniczymi pokoju.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama