Nowy numer 25/2022 Archiwum

Pomnik trwalszy niż ze spiżu

Drzewo jest łączącym ziemię z niebem symbolem pamięci, długowieczności, życia. Ksiądz Grzegorz Kiełbasa „posadził” dwa genealogiczne lasy.

Niedawno w Kamionce Wielkiej koło Nowego Sącza odbyła się promocja kilku książek poświęconych małej ojczyźnie. Zofia Pawłowska pisała o lokalnych obyczajach i tradycji. Kazimiera Zielińska z Michałem Żakiem o historii Kamionki Małej, której dzieje zafrapowały panią Kazimierę, kiedy tworzyła swoje drzewo genealogiczne.

Zaś ks. dr Grzegorz Kiełbasa, dyrektor Katolickiego Przedszkola im. Świętej Rodziny w Nowym Sączu, zaprezentował książkę „Mieszkańcy wsi Królowa Polska 1679–1900”. Jest on także autorem 3-tomowej pozycji „Drzewo genealogiczne mieszkańców wsi Kamionka Wielka”. Kamionka Wielka jest jego rodzinną parafią, a Królowa Polska rodzinną wsią. Stąd naturalne zainteresowanie tymi miejscowościami. – Książki powstały, by nasi przodkowie mogli na nowo narodzić się w naszej zbiorowej pamięci. Po drugie zaś, zbierając ten obszerny materiał, chciałem pomóc tym, którzy szukają korzeni – tłumaczy ks. Kiełbasa. Co znajdziemy wewnątrz? – W Królowej Polskiej mamy sto kilkadziesiąt domów. Możemy w książce sprawdzić historię każdego z nich przez pryzmat rodzin, które je zamieszkiwały. Na przykład mój dom rodzinny – w 1683 roku był własnością Kiełtyków, potem Świgutów, Szołdrów, Wilczyńskich, Kruczków i Ogorzałków, od których dopiero kupują dom Kiełbasowie. Poza nazwiskami są zestawienia ślubów, zgonów, chrztów mieszkańców każdego z domostw i innych informacji, do których udało się dotrzeć – opowiada ks. Grzegorz. Ten spis zaczyna się w 1679 r., bo z tego roku pochodzi najstarsza księga parafialna w Kamionce Wielkiej. Zestawienia kończą się na razie w 1900 r., bo RODO pozwala publikować dane osobowe do 100 lat wstecz, czyli maksymalnie można by doprowadzić zestawienie do 1922 r.. Książki ks. Grzegorza powstały jako efekt mozolnej pracy, opracowania źródeł, kilku okolicznych parafii, odwiedzenia i skatalogowania nagrobków na cmentarzach w regionie. Dzięki temu stały się bezcennym źródłem wiedzy. „Gdy biorę do ręki dzieła traktujące o lokalnych sprawach, jestem zawsze pod ogromnym wrażeniem determinacji autorów, którzy w dobie wszechogarniającego nas internetu idą pod prąd obecnej mody. Chińska sentencja mówi, że »najwspanialsza pamięć jest słabsza niż najsłabszy atrament«” – pisze Andrzej Stanek, wójt gminy Kamionka Wielka, we wstępie książki Kazimiery Zielińskiej. Każda z tych pozycji wzmacnia poczucie lokalnej tożsamości, a także lokalnej dumy. A jest to rzecz nie bez znaczenia, szczególnie w przypadku ludności, która funkcjonowała na marginesie życia choćby gospodarczego czy społecznego. Legendy mówią, że wspominana Królowa Polska powstała, kiedy królowa Jadwiga miała przejeżdżać przez miejscowe lasy i wskazała miejsce, gdzie chciała, by powstała osada. Na jej cześć miano ją nazwać Królową Polską. Prawda jest trochę inna. Historycy mówią, że miejscowość powstała, kiedy polscy mieszkańcy dzisiejszej Królowej Górnej musieli wynieść się, przesunąć kilka kilometrów w dół doliny potoku Królówka i założyć nową wieś, by zrobić miejsce osadniczym Rusinom, których łemkowska wieś przyjęła nazwę Królowa Ruska. W odróżnieniu od nich sąsiednia wieś nazywała się Królowa Polska. – I była to ostatnia polska wieś w tym rejonie. Dalej już były wsie łemkowskie – mówi ks. Grzegorz. Królowa Polska znalazła się w trudnych warunkach także z innego powodu. Niektórzy mieszkańcy do kościoła w Kamionce Wielkiej mieli tylko kilkaset metrów, jednak z powodów prawdopodobnie własnościowych należeli do parafii w Mystkowie, do której musieli zmierzać przez trzy grzbiety pogórzańskie. W Kamionce Wielkiej nie byli szczególnie mile widziani, w Królowej Ruskiej była cerkiew, toteż pomagała tu nawet parafia w Ptaszkowej, której proboszcz, żeby prowadzić jakiekolwiek duszpasterstwo, 100 lat temu wybudował obok cmentarza w Królowej Polskiej kaplicę. Dziś jednak zostały z niej tylko fundamenty. Mimo trudności mieszkańcy przetrwali, zachowali wiarę, tradycje, obyczaje i pamięć. Książki w rodzaju publikacji ks. dr. Grzegorza Kiełbasy mają nie tylko praktyczne zalety, ale i są zasłużonym pomnikiem mieszkańców tej małej wsi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama