Nowy numer 31/2022 Archiwum

W najpobożniejszym dekanacie świata

Kościół tarnowski jest bogatszy o kolejne tysiące apostołów. Staną się odważni i przynagleni do opowiadania światu o Jezusie.

W diecezji tarnowskiej trwa bierzmowanie młodych ludzi z kolejnych parafii i dekanatów. Udzielenie im mocy i darów Ducha Świętego przez biskupów jest tym samym co zesłanie Ducha Świętego na apostołów, które tak bardzo odmieniło ich życie.

Wcześniej pełni lęku i obaw stali się odważni i przynagleni do głoszenia tego, co widzieli i słyszeli. Bierzmowanie więc, jak zauważył bp Stanisław Salaterski w Siedliskach Tuchowskich i parafii św. Jakuba w Tuchowie, jest świętem nie tylko młodzieży przyjmującej ten sakrament, lecz także całego Kościoła tarnowskiego, któremu przybywa odważnych apostołów. O ile oczywiście potraktują ten moment na serio i nie okażą się tchórzami. Biskup Andrzej Jeż, udzielając bierzmowania w swojej rodzinnej limanowskiej parafii, tłumaczył młodym, że głoszenie Ewangelii, do którego stają się uposażeni poprzez przyjęcie sakramentu, nie może wypływać z przymusu, bo nie miałoby sensu i byłoby pozbawione wewnętrznej siły. – Nasze głoszenie Ewangelii Chrystusa wypływa z miłości. Jeżeli rzeczywiście kochamy Boga, to się Go nie wstydzimy. Wręcz przeciwnie – nie mamy przecież powodów do wstydu. Głosimy bowiem tego, który jest Stwórcą wszystkiego, co istnieje. Jak można byłoby się wstydzić kogoś takiego – mówił biskup. Namawiał do odwagi nie tylko w sprawach wiary, lecz także w podejmowaniu różnych wyzwań codzienności. – W Biblii jest 365 zdań mówiących o tym, abyśmy się nie lękali. Bóg zwraca się do nas 365 razy: „Nie bój się”. Tak jakby codziennie chciał nam to powtarzać. Bóg nas rozumie i wie, że lęki dotykają nas wszystkich – mówił bp Andrzej Jeż, zachęcając bierzmowanych do zaufania Jezusowi, który jest najpewniejszym sternikiem naszego życia. Jak wielką pomocą może być Duch Święty w naszym życiu, mówił podczas bierzmowania w swojej rodzinnej Tymowej bp Stanisław Salaterski. Wspomniał, że z Nim łatwej zwyciężać śmierć, czynić dobro, które jest inwestowaniem w swoją wieczność, żyć w stanie łaski uświęcającej, odrzucać pokusy, stać się świadkami zmartwychwstania, apostołami Dobrej Nowiny, twórcami nowej cywilizacji – cywilizacji miłości, wiecznego życia, szacunku człowieka do człowieka. Co może się stać w życiu młodych ludzi, jeśli na serio potraktują swoje bierzmowanie, tłumaczył z kolei bp Artur Ważny w dekanacie ujanowickim – według dorocznych statystyk najpobożniejszym dekanacie na świecie. – Chce wam się modlić? Tu – wiadomo – wszyscy się modlą, ale myślę, że wielu ludzi, nie tylko młodych, ma problemy z modlitwą. Wielu z nas zastanawia się nad sensem modlitwy, po co się modlić, co to daje – mówił biskup. Wskazywał na fragmenty Pisma Świętego, które pokazują, jak trudno było apostołom wytrwać na modlitwie w Ogrójcu przed śmiercią Pana Jezusa. Choć ich o nią prosił, oni zasnęli. – Zdarza się i nam, ale to Duch Święty potrafi przemieniać nasze serca, sprawić, że nam się chce modlić. Modlitwa jest spotkaniem z Bogiem, z kimś, kto mnie kocha, jest najważniejsza w życiu wierzącego człowieka. Na modlitwie Bóg mi mówi, że mnie kocha, i daje mi tego doświadczyć. Duch Święty to sprawia – tłumaczył, wskazując przy tym kolejne obszary, w których niejako „specjalizuje się” Duch Święty. To On najlepiej podpowie, co jest grzechem i co z nim zrobić, by się z niego uzdrowić i uwolnić. To On sprawia, że potrafimy patrzeć na ludzi z miłością i umiejętnością dostrzegania tego, czego naprawdę im potrzeba. – Nigdy nie udawajcie wierzących. Nie ślizgajcie się po powierzchni wiary – przekonywał z kolei bierzmowanych bp Leszek Leszkiewicz w Łęgu Tarnowskim, Otfinowie i Żabnie. Również w Rzuchowej i Koszycach Wielkich prosił młodych, by nie przyjmowali sakramentów nadaremnie. Zachęcał, by zastanawiali się nad tym, po co w ich życiu jest bierzmowanie, po co Wielki Tydzień, Wielkanoc, po co spowiedź, Komunia czy niedzielna Msza św. Tłumaczył, że sakramenty mają w życiu wierzących sens, kiedy ich przyjęcie wypływa ze szczerej chęci zbawienia. Biskup Leszek zawsze przypomina, jak ważne jest to, by znać katechizm, kiedy ktoś deklaruje się jako osoba wierząca. – Trzeba wiedzieć, w co się wierzy – wskazał, a rodzicom przypominał, że najważniejsza katecheza, jaką młodzi odebrali przed bierzmowaniem, to ta, którą oni dali swoim dzieciom. Zachęcał ich, by przypomnieli sobie, co o Bogu powiedzieli swoim pociechom.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama