Nowy numer 33/2022 Archiwum

Boska cząstka przejdź do galerii

A ja Boga widzę w ludziach. Ktoś mógłby zapytać: "Nas, ludziach? Czyniących tyle okropieństw?". Tak, właśnie tak. Przecież sam Bóg powiedział, że stworzył nas na swój obraz. Zaraz wytłumaczę, gdzie widzę ten obraz.

A ja Boga widzę w ludziach. Ktoś mógłby zapytać: “Nas, ludziach? Czyniących tyle okropieństw?”  Tak, właśnie tak. Przecież sam Bóg powiedział, że stworzył nas na swój obraz. Zaraz wytłumaczę, gdzie widzę ten obraz.

Lubię od czasu do czasu wybrać się na swoisty patrzer. Tym razem jednak, będąc na górze św. Marcina, postanowiłem nie skupiać się, ani na przyrodzie, ani na architekturze. Oglądałem ludzi i ich dzieła. Ja Boga widzę w pracy budowniczych zamku na szczycie góry. W ich motywacji, by wnosić ciężkie cegły na szczyt i zbudować najpotężniejszą warownię w okolicy. Choć obecnie z zamku zostały tylko ruiny, możemy sobie wyobrazić jakie wrażenie mógł on budzić na ówczesnych mieszkańcach Tarnowa.

Idąc dalej, w kierunku Zawady, w centrum wsi natknąć możemy się na gotycki drewniany kościółek. Choć może nie robi aż takiego wrażenia jak zamek, wiemy, że został on zbudowany przy użyciu skomplikowanej metody zrębowej. Widzę Boga w sobotach dobudowanych do kościoła i motywacji ludzi zdążających do Niego z dalekich stron i szukających tam schronienia. Widzę Go w osiągnięciach architektów, nowych rozwiązaniach, ciągłym postępie. Choć nasze budowle nie są doskonałe, a sam kościółek w Zawadzie bardzo podatny na warunki przyrodnicze, sam fakt, że zostały przez nasz wytworzone, że ludzkość wymyśliła architekturę, w tym właśnie widzę Boga. Widzę Go również w przekaźniku radiowo-telewizyjnym i nowoczesnych domach najbogatszych mieszkańców Tarnowa. To właśnie ten postęp widoczny pomiędzy czternastowiecznymi budowlami, a obecnymi sprawia, że tak uważam.

Z góry roztacza się widok na całe miasto i przede wszystkim na dominujące nad jego panoramą olbrzymie bloki we wschodniej jego części. Choć niektórzy uważają, że szpecą one wygląd miasta, nie można zaprzeczyć, że sprawiają monumentalne wrażenie. Czy człowiek sam byłby w stanie stworzyć takie budowle? Widzę Boga w motywacji robotników, którzy budowali bloki. W tym, że wstawali rano i dzięki ciężkiej pracy zbudowali to, co teraz widzimy. Widzę Boga w majączących gdzieś w oddali kominach Zakładów Azotowych, również ogromnych i dodatkowo innowacyjnych. Widzę Go tych zwykłych ludziach, zmęczonych ciężkim dniem pracy, może całym życiem, którzy pomimo swych słabości wzięli dzieci na spacer po szczycie góry, aby opowiedzieć im historię tego miejsca i pobawić się z nimi. Widzę Stwórcę w cmentarzu w Zawadzie i miłości do bliźniego, nawet tego, który już nie żyje. W tradycji godziwego pochówku i zadbanych grobach.

Ja Boga widzę w ludziach, a ta cząstka boskości zawarta w nas przejawia się tym, że pomimo naszych wad, staramy się być doskonali w tej naszej niedoskonałości.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama