Nowy numer 38/2022 Archiwum

Anielska robota

Ile aniołów zmieści się w dużej sali parafialnej? Sprawdzono, że co najmniej 80.

W parafii pw. Świętej Rodziny w Tarnowie Stowarzyszenie Miłośników Ikon „Piękno ikony” zorganizowało dwudniowe warsztaty dla dzieci i młodzieży. Wzięło w nich udział 20 uczestników.

– W ciągu 8 godzin nie da się wszystkiego zrobić od podstaw, więc dzieci dostały deskę, a właściwie sklejkę z klejowo-olejowym gruntem, pozłoconą w odpowiednich miejscach, oraz anioła, którego miały namalować. Poza tym pigmenty, które rozrabiały z żółtkiem kurzym i winem. Wszystko tak jak trzeba – opowiada Beata Olszewska, plastyczka, znana w regionie instruktorka ikony. Każde dziecko dostało anioła do malowania – wzór był jeden, ale dzieci skopiowały go na swój sposób. – Koncepcja była taka, że każdy maluje swojego Anioła Stróża – dodaje Olszewska. Stąd 20 identycznych kopii, ale 20 odmiennych ikon, 20 uczestników, a przy każdym jego anioł stróż. – Choć nie traktujemy ikony tak, jak w prawosławiu, to jednak siadanie do takiej pracy otwiera na Boga, na metafizykę. Także dzieci i młodzież – tłumaczy pani Beata. Kłopot z możliwie profesjonalnym malowaniem ikon jest taki, że to kosztowne zajęcie. – Jako stowarzyszenie pozyskaliśmy środki z programu „Małopolska lokalnie”, dlatego mogliśmy zaoferować bezpłatne warsztaty – mówi Jarosław Zdoński, prezes. Zdaje się jednak, że warto inwestować. – Dopiero tu zetknęłyśmy się z ikoną. Nie wiedziałyśmy wcześniej o tym nic, a to ciekawe i trudne, trzeba być dokładnym, można ćwiczyć cierpliwość – mówią 10-latki Matylda i Liliana. Beata Olszewska podkreśla, że takie warsztaty to kontakt z wielowiekowym kanonem piękna. – To nie tylko ewangelizacja, to także kształtowanie wrażliwości, poczucia estetyki, z czym dzisiejsze mody i wzorce najczęściej mają mało wspólnego. Dlatego warto dzieci i młodzież uczyć, pokazywać, tłumaczyć, bo coś im z tego zostanie. Nawet jeśli dziś ich to nie porwie, to będą miały do czego wracać – tłumaczy plastyczka. Tym bardziej że swoje anioły po warsztatach młodzi zabrali ze sobą do domów. Na stałe.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy