Nowy numer 49/2022 Archiwum

Jak gorący ziemniak

Ks. dr Grzegorz Franczyk o szkole i nowych wyzwaniach wychowawczych.

Grzegorz Brożek: Malejąca frekwencja na różnego rodzaju spotkaniach, w tym nauczycieli, może zastanawiać, czy warto jeszcze organizować takie specjalistyczne duszpasterstwo?

Ks. Grzegorz Franczyk: Duszpasterstwa nie robi się dla tysięcy czy milionów, ale dla człowieka, który ma swoje duchowe potrzeby. W tym znaczeniu warto pójść za jedną owcą, a nie czekać na to, że zrobimy coś, jeśli zbierze się tysięczne „stado”. Ważna jest wspólnota ludzi jednej profesji, przeżywających te same dylematy i trudności, ale i radości. Chcemy szczególną uwagę położyć na spotkania w ramach dekanatu, bowiem w niezbyt dużym gronie łatwiej się poznać, wymienić kontakty czy doświadczenia.

Dobrze byłoby w ramach takich spotkań zorganizować coś nie tylko dla duszy, ale i ciała. Trzeba zadać sobie fundamentalne pytanie o to, jak ludzi wyciągnąć z domów, żeby po tygodniu pracy znaleźli czas i ochotę na wspólne świętowanie.

Jak często odbywają się spotkania diecezjalne wychowawców?

Trzy razy w roku. 8 października mamy pielgrzymkę do Porąbki Uszewskiej, a potem w okresie Bożego Narodzenia – spotkanie opłatkowo-kolędowe oraz w lipcu Ogólnopolską Pielgrzymkę na Jasną Górę. W przypadku pielgrzymki do Porąbki Uszewskiej poza wspólną modlitwą będzie konferencja szkoleniowa, co stanowi novum w ramach współpracy z MCDM. Nauczyciele otrzymają zaświadczenia o odbytym szkoleniu, przydatne do doskonalenia zawodowego. Szczegóły na naszej stronie katechezatarnow.pl oraz na stronie „Gościa Tarnowskiego”.

Trzeba dziś troszczyć się o wychowawców i nauczycieli?

Przez 18 lat katechizowałem w różnych placówkach. Przez ten czas szkoła i jej misja wychowawcza uległy gwałtownym zmianom i coraz mocniej odczuwa się relatywizm wychowawczy, tym bardziej konieczne staje się tworzenie wspólnoty wychowawców i nauczycieli, którzy nie boją się w swoim życiu kierować zasadami Ewangelii. Wspólnota ma tutaj ogromne znaczenie. Sądzę, że łatwiej iść niejednokrotnie pod prąd, wiedząc, że w tej wędrówce mam wielu braci i wiele sióstr przeżywających podobne zmagania z rzeczywistością wychowawczą. Chcemy wspierać, wzmacniać nauczycieli, by nie bali się strzec przekonań i zasad, stawać po stronie dobra, realizując swoją misję.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy