Nowy numer 5/2023 Archiwum

Chleb w Dunajcu, wiara w sercu

Flisacy pienińscy wraz z rodzinami pielgrzymowali do tarnowskiej katedry. Odwiedzili także seminarium.

W pielgrzymce, które odbyła się w pierwszą sobotę listopada, wzięło udział ok. 200 osób. Byli obecni przedstawiciele zarządu Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich na rzece Dunajec z jego prezesem Jerzym Regiecem na czele, poczet sztandarowy, chór flisacki oraz flisacy wraz z rodzinami – ze Sromowiec Niżnych i Wyżnych, Szczawnicy, Krościenka i Czorsztyna.

Tylko z tych pięciu miejscowości wywodzą się członkowie tego stowarzyszenia. Towarzyszyli im ich księża proboszczowie – Tomasz Kudroń ze Szczawnicy, Marek Kądzielawa ze Sromowiec Niżnych i Rafał Jurczasiak ze Sromowiec Wyżnych. Pielgrzymka flisaków i ich rodzin do tarnowskiej katedry rozpoczęła się Mszą św., której przewodniczył proboszcz parafii katedralnej i kustosz sanktuarium Matki Bożej Bolesnej ks. Adam Nita. Wspominał swój spływ Dunajcem z flisakami. Obecnych w katedrze zachwyciły tradycyjne, odświętne stroje pielgrzymów, ich głośny śpiew i flisacki hymn odśpiewany na zakończenie Mszy św. z powtarzającym się refrenem: „Każdy flisak zdrów, swoją łódkę pcha, chleb w Dunajcu, wiarę w sercu, szczęście w domu ma”. Napisał go ks. Bolesław Zdunek na przełomie lat 50. i 60., będąc wówczas proboszczem w Sromowcach Niżnych. Pielgrzymi odwiedzili także Wyższe Seminarium Duchowne w Tarnowie. Doroczna pielgrzymka flisaków na zakończenie sezonu turystycznego to już wieloletnia tradycja. Po raz pierwszy odbyła się do Tarnowa. Byli już m.in. w bocheńskiej kopalni soli czy u św. Kingi w Starym Sączu. – O tym, że wszędzie ładnie, ale w Pieninach najpiękniej, wiemy od zawsze – przekonują Jerzy Regiec i Stanisław Migdał, prezes i wiceprezes Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich na rzece Dunajec. Przekonać się o tym mogło również blisko 300 tys. turystów korzystających w tym roku ze spływu Dunajcem. Tyle osób w tym roku flisacy przewieźli na swoich łódkach. – To szósty wynik w blisko 90-letniej historii naszego stowarzyszenia, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni – oceniają panowie, ale jak zaznaczają, historia spływów Dunajcem jest o wiele starsza, istnieje od 190 lat, bo to rok 1832 jest uważany za rok rozpoczęcia tego rodzaju turystyki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy