Nowy numer 4/2023 Archiwum

Andrzej przyprowadza ludzi

Szymona Piotra do Jezusa przyprowadził jego brat. Dziś sprowadza ludzi do rodzinnej gałęzi Ruchu Światło- -Życie.

Rok temu akcja „Andrzej” odbyła się w parafii św. Pawła w Bochni. Konferencję głosił wówczas bp Artur Ważny, a małżeństwa z DK dawały świadectwa. Przyszło w sumie kilkadziesiąt osób. – Po tym spotkaniu udało się zawiązać dwa nowe kręgi. Pojawiło się 11 nowych małżeństw. „Andrzej” przyniósł owoce – mówią Małgorzata i Romuald Makarewiczowie, para rejonowa Domowego Kościoła w rejonie bocheńskim. Po roku odbyło się kolejna taka akcja.

– Ponownie poprosiliśmy małżeństwa z Ruchu Światło–Życie, by zaprosiły znajome pary. Zmieniło się miejsce, teraz była to parafia św. Jana Nepomucena. Przekształciliśmy też formułę, bo świadectwa pojawiły się tydzień wcześniej, a w niedzielę 13 listopada zorganizowaliśmy konferencję biskupa Artura i spotkanie przy kawie lub herbacie – opowiadają. Proboszcz ks. Jan Kapcia mówi, że działają tu dwa kręgi wspólnoty. Czy pojawią się nowe? To się okaże. W jednym z kręgów są Jola i Bartłomiej Karasińscy. – Mój brat namawiał nas, ale chyba nie był zbyt przekonujący. Byliśmy niedługo po ślubie. Domowy Kościół wydawał się nam za bardzo uduchowiony, wzniosły, może święty, a rzeczywistość jest szara, bardzo przyziemna – opowiada Bartłomiej.

Jednak po jakimś czasie poszli na spotkanie. To było 11 lat temu. – Spotkaliśmy miłych, sympatycznych ludzi, serdecznych i otwartych. Po pierwszym spotkaniu wiedzieliśmy, że chcemy tu być. Wśród tych obcych przecież osób poczuliśmy się lepiej niż w rodzinie – mówią. Wierzyli wiarą wyniesioną z domu, tą tradycyjną. W Domowym Kościele, ze względu na pewne zobowiązania, musieli wypłynąć na głębię – wiary i formacji. – Zaczęliśmy się wspólnie modlić, co nam pomagało i umacniało nas. Dialog małżeński był z kolei narzędziem, dzięki któremu zaczęliśmy się naprawdę poznawać, szczerze ze sobą rozmawiać. Jesteśmy 11 lat w DK i dzięki temu doświadczamy coraz więcej dobra. Zachęcamy do włączenie się we wspólnotę! – zapraszają Karasińscy. Biskup Artur Ważny wspomniał, że pracujący z małżeństwami od 40 lat John Gottman wyodrębnił pewne zagrożenia, które przyczyniają się do rozpadu małżeństwa. Nazwał je „czterej jeźdźcy Apokalipsy”.

– Pogarda, kiedy widać, że w słowach, gestach jest wiele złośliwości, wyśmiewania, sarkazmu. Krytycyzm, kiedy pojawiają się nieprzepracowane pretensje. Defensywność, kiedy jedna ze stron spotyka się cały czas z atakiem. Wreszcie obojętność, która jest próbą ucieczki z relacji. W Polsce rozpada się co trzecie małżeństwo. Czasem nie dochodzi do rozwodu faktycznego i prawnego, ale do rozwodu serca, duchowego. „Czterej jeźdźcy Apokalipsy” Gottmana mogą zagrażać każdemu małżeństwu. Propozycja, którą odkrył Kościół przez księdza Blachnickiego, jest dla każdego, komu zależy na małżeństwie. Wszyscy mogą troszczyć się o związek sakramentalny w ramach duszpasterstwa ogólnego, ale dobrze jest wejść w społeczność, w ruch, program, który sprawia, że po prostu jest łatwiej – zapewniał biskup w Bochni. Po spotkaniu sześć nowych małżeństw zadeklarowało chęć formacji. W parafii zawiąże się kolejny krąg Domowego Kościoła.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy