Nowy numer 5/2023 Archiwum

Obojętność niszczy Kościół

– Owocna współpraca zaczyna się od wzajemnego słuchania i dialogu – mówił na Forum Parafialnych Rad Duszpasterskich biskup Andrzej Jeż.

W jednej z parafii w diecezji nowy proboszcz zwołał zebranie rady duszpasterskiej i powiedział, że chce, by koło kościoła stanął pomnik Jana Pawła II. Tylko nie byle jaki, ale solidnie odlany. Duszpasterz już miał projekt i kosztorys, a nawet wyliczone, ile to będzie kosztować statystyczną rodzinę w parafii. – Dyskusji nie było. Za dwa dni, w niedzielę, usłyszeliśmy z ambony, że to radni zdecydowali o pomniku i o wysokości ofiar. To był niestety ostatni mój dzień uczestnictwa w radzie – mówi były już radny parafialny. – Bywało tak kiedyś, że rady duszpasterskie służyły tylko „przyklepaniu” decyzji proboszcza – przyznaje ojciec Ariel Krzywda, proboszcz franciszkańskiej parafii w Zakliczynie. Dziś już raczej nie jest to do pomyślenia. Jak zatem może wyglądać współpraca w radzie?

Troska i odpowiedzialność

W Tarnowie odbyło się pod koniec listopada pierwsze Forum Parafialnych Rad Duszpasterskich. – Mamy Mszę św., modlitwę, prelekcje. Wierzymy, że nie tylko trzeba otworzyć głowę, by się czegoś dowiedzieć, ale trzeba, podejmując taką posługę, otwierać serce, by Bóg je przemieniał. Także i temu służy to forum – mówi Alicja Miszkurka z Wydziału ds. Nowej Ewangelizacji, która z Maciejem Taborem z bocheńskiej wspólnoty Strumienie Wody Żywej prowadziła spotkanie. Na forum przyjechało 1200 uczestników, w tym ponad 200 księży. – Bycie członkiem rady to najpierw wezwanie do własnej pogłębionej formacji. Najlepszy sposób wpływania na parafię to jest dawany przykład, świadectwo życia i zapał, który może rozpalać serca innych – mówił bp Andrzej Jeż w homilii. Wyraził radość, że jest coraz więcej ludzi, którzy gotowi są dzielić z proboszczami troskę i odpowiedzialność za parafię. – Dziękuję za to, że jako członkowie rad chcecie być aktywni. Jan Paweł II w „Christifideles laici” pisał, że bierność, która zawsze była nie do przyjęcia, dziś staje się jeszcze bardziej winą. Nikomu nie godzi się trwać w bezczynności. Starajcie się zapalać innych. Kościół jest naszą duchową ojczyzną, matką – apelował.

Mamy dowody

– Uczestnictwo w radzie daje poczucie, że kawałek Kościoła od nas zależy. Mamy tego konkretne dowody – zapewnia Halina Kubicka z rady parafialnej w Czarnej Tarnowskiej. Na Forum przyjechała z proboszczem i jeszcze jednym członkiem rady. – Po drodze rozmawialiśmy o transmisjach niedzielnej Eucharystii z naszego kościoła, bo choć Msze św. są w telewizji, to nasi chorzy woleliby przekaz z naszej świątyni – mówi. Skąd o tym wiadomo? – Jesteśmy między ludźmi, którzy nam jako członkom rady przekazują różne sugestie, pytania, problemy, propozycje – tłumaczy. Czy da się to załatwić? – W zasadzie jest załatwione. Podobnie jak na pierwszym posiedzeniu z inicjatywy rady podjęliśmy przygotowanie pierwszego Orszaku Trzech Króli w parafii – informuje proboszcz z Czarnej Tarnowskiej ks. Marcin Kępa. Rada, oprócz tego, że jest ośrodkiem rozeznawania kierunków działań w parafii, stanowi, jak mówi ks. Marcin, „pas transmisyjny” dla informacji. Czy ludzie nie mogą sami komunikować się z proboszczem? – Ja do tego serdecznie zachęcam – przyznaje kapłan. – Czasem jednak ludzie nie mają śmiałości albo nie wierzą, że coś wskórają. Różnie. My jesteśmy także od tego, by dzielić się otwarcie różnymi opiniami. Zazwyczaj kapłani nie oczekują, by radni byli zwykłymi potakiwaczami – uważa H. Kubicka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy