Urszula i Andrzej Lejowie zamieszkali w Korzeniowie 15 lat temu. – Ja pochodzę z tej wsi, mieszkałam na Opolszczyźnie, ale wakacje spędzałam tutaj. Kiedy mój mąż przyjechał tu pierwszy raz, zachwycił się i wsią, i ludźmi – opowiada pani Ula. Andrzej Leja pochodzi z Dulczy, jednak to Korzeniów wybrali, żeby w nim osiąść. – Mieszkaliśmy w mieście przemysłowym. Tu jest inne tempo życia, wolniejsze; inne też są, w sensie pozytywnym, relacje sąsiedzkie – mówi Andrzej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








